Jeszcze nie wiem, z kim, bo nie spotkałam się z babką. Jakaś studentka z AM, nie jakaś zawodowa od nas z SM (pan sam wybierał odpowiednią

). Gram proste utworki w zespole z kolegą akordeonistą, bez akompaniamentu.
Twoja historia brzmi nieźle, mam nadzieję, że dasz radę

.