Awatar użytkownika
Dori
Posty: 146
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

pn 26 kwie, 2010

A jeśli można wymienić same maszynki, to na jakie?
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html

lutnikirena
Lutnik
Posty: 40
Rejestracja: pn 26 kwie, 2010

pn 26 kwie, 2010

Tokyonobiora pisze:Ja mam pytanie również dotyczące podstawka. W mojej altówce jest założony odwrotnie. I z czystej ciekawości pytam czy ma to jakieś znaczenie?


W jaki sposób odwrotnie? Przewrócił sięi ktoś go postawił inaczej, czy też może wygiął się w drugą stronę?
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

chodzi o odpowiednią stronę nalożenia, wiadomo że podstawek będzie stal na nóżkach, tylko którą stroną do gryfu czy strunociągu powinien stać,
przecież jedna strona od drugiej różnią się.... to tak jak bluza, na lewo czy na prawo...:)
Wczoraj bylam u lutnika i dowiedzialam się trochę o podstawkach wlaśnie, i pytal się mnie jaki ma mi zalożyć,
wiedzialam że są różne rodzaje, różne firmy.... itd...
cen też dość duża skala.
Nie bardzo zrozumialam, bo lutnik nieźle zaciąga z ruskiego:P
czym różnią się te droższe,one są bardziej stabilniejsze, to wszystko? Pewnie jeszcze chodzi w czym są konserwowane czy coś w tym rodzaju?:P o ile można to tak nazwać... :-P
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

Płaską stroną do strunociągu pod kątem prostym do płaszczyzny płyty:), w Lini nacięć efów :-D

http://www.stringworks.com/bridge_placement.htm

Kiedyś uzywalismy Aubert-y potem Des Piau a ostatnio wyłącznie używamy podstawków Milo Stam. Są z lepszego gatunku platanu pirenejskiego (bardziej wytrzymałe i lepiej przenoszą)

chodzi o odpowiednią stronę nalożenia, wiadomo że podstawek będzie stal na nóżkach,

i kto tu jest złośliwy :)))) bez urazy oczywiście ;))))))

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

Nie chodzi o to GDZIE ma stać BO to już na forum przerabiane bylo tysiące razy, tylko którą stroną,
jakbyś sobie z jednej strony drewienka napisal A, a z drugiej na drewienku B, to która literka ma stać od strony gryfu a która od strony strunociągu...
slyszalam że to jest różnica, patrzy sie na drewno na sloje, i ze względu na to ustawia się daną stroną np. do gryfu podstawek, NATURALNIE że na nóżkach!:P
Nie wiem, może po prostu źle zrozumialam i to nie ma różnicy...?

tak, lutnik wspominal na pewno o AUBERTACH
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

Płaska strona do strunociągu (od strony pieczątki... nie dotyczy wiolonczel)
|
|
\ /
\/
Obrazek

Wybrzuszoną do podstrunnicy

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

No i o to mi chodzilo :-)
więc kolejne pytanie!
instrument barokowy ( a konkretniej skrzypce) czym się jeszcze różni w budowie pomijając że ma krótszą szyjke i nie pod kątem (chyba?) krótszą o ile? I jakaś jeszcze różnica jest?
Bo jakby teraz lutnik chcial zrobić wymiary skrzypiec typowo barokowych to tylko bralby pod uwagę szyjkę?:P
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

lutnikirena
Lutnik
Posty: 40
Rejestracja: pn 26 kwie, 2010

śr 28 kwie, 2010

izahe pisze:No i o to mi chodzilo :-)
więc kolejne pytanie!
instrument barokowy ( a konkretniej skrzypce) czym się jeszcze różni w budowie pomijając że ma krótszą szyjke i nie pod kątem (chyba?) krótszą o ile? I jakaś jeszcze różnica jest?
Bo jakby teraz lutnik chcial zrobić wymiary skrzypiec typowo barokowych to tylko bralby pod uwagę szyjkę?:P


Wymiary pudła nie zmieniłyby się - ponieważ od początku każdy lutnik robił po swojemu - czyli skrzypce 4/4 od 352 do 363 (długość pudła) jak i wysokości boczków - od 27 do 33 - więc pudło zostawiamy w spokoju
Różnica konkretna jest w długości chwytni ( około 10 mm mniej - w zależności od długości pudła co wyliczamy z tzw " złotego podziału") jak i w osadzeniu szyjki w pudle
Spotka się instrumenty o szyjkach, gdzie koniec szyjki przy stopie jest tak wydłużony że wchodząc w pudło tworzy tzw klocek górny. Stąd też montaż takiej szyjki odbywa się przed założeniem płyty wierzchniej, a boczki wprowadza w specjalne nacięcia
Kąt osadzenia jest również inny. Gdyby przeciągnąć linię boczków to chwytnia bez podstrunnicy byłaby przedłużeniem tejże linii.
Dopiero nałożenie podstrunnicy powoduje uzyskanie kąta dla strun.
Dlatego w skrzypcach barokowych nie można było zakładać strun metalowych ponieważ wyrwałyby szyjkę (wynika z fizyki kątów)
Innym sposobem mocowania było mocowanie do pudła za pomocą specjalnych gwoździ i wtedy klocek górny w skrzypcach miał inne ułożenie słojów, ale tu już wchodzimy na głębszą wiedzę lutniczą ;)
Innym sposobe
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com

Awatar użytkownika
rimedio
Posty: 15
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

sob 08 maja, 2010

Mam dwa "wiolonczelowe" zagadnienia: co do włosia smyczka i strun. Muszę jednak i tutaj zaznaczyć, że jestem amatorem, gram już niedługo trzeci rok (raczej muzykę... "rozrywkową"/alternatywną), więc sygnalizuję że można/trzeba brać na mnie poprawkę:)
Ale do rzeczy:
1. Czarne włosie w smyczkach - czy jest zarezerwowane dla jakiejś wyjątkowej elity (niewielu wiolonczelistów gra czarnym włosiem według moich spostrzeżeń)? Czy można samemu zmienić włosie w smyczku (nie koniecznie na czarne)?
2. "Przysposobienie" strun od gitary basowej do wiolonczeli - czy jest możliwe? Pytam, ponieważ na jednej z aukcji użytkownik sprzedawał wiolonczelę elektryczną właśnie z założonymi strunami od basu.

Dodam też, że zagadnienia lutnictwa są bardzo ciekawe, w literaturze nie omijam tychże zagadnień, ba: często zaczynam właśnie od nich. Stąd też moje powyższe zagadnienia. Bardzo bym prosił kogoś o pomoc w tych kwestiach, nie chciałbym być wprowadzony w błąd czy to przez samego siebie, czy przez użytkownika allegro...

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 08 maja, 2010

rimedio pisze:Czy można samemu zmienić włosie w smyczku (nie koniecznie na czarne)?

nie wielu lutników umie DOBRZE nabijać wlosie, to nie jest takie proste! Więc raczej nie ma co ryzykować.
Jeśli chodzi o kolor wlosia to napewno nie chodzi tu o jakąś ELITĘ:P tylko o jakoś brzmienia i pewnie o cenę wlosia.

rimedio pisze:2. "Przysposobienie" strun od gitary basowej do wiolonczeli - czy jest możliwe?

przecież struny mają odpowiednią dlugość... poza tym pudlo rezonansowe jest odpowiednio "nastrojone" więc jak można w ogóle zakladać struny GITAROWE na WIOLONCZELE?
Ja sobie jakoś tego nie wyobrażam.... ale mogę się mylić.
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
rimedio
Posty: 15
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

ndz 09 maja, 2010

izahe pisze: (...)
nie wielu lutników umie DOBRZE nabijać wlosie, to nie jest takie proste! Więc raczej nie ma co ryzykować.
Jeśli chodzi o kolor wlosia to napewno nie chodzi tu o jakąś ELITĘ:P tylko o jakoś brzmienia i pewnie o cenę wlosia.
(...)
przecież struny mają odpowiednią dlugość... poza tym pudlo rezonansowe jest odpowiednio "nastrojone" więc jak można w ogóle zakladać struny GITAROWE na WIOLONCZELE?
Ja sobie jakoś tego nie wyobrażam.... ale mogę się mylić.


Mam się rozumieć, że czarne włosie+amator=odpada?
Co do wiolki elektr. ze strunami basowymi, też sie mogę mylić... W aukcji było napisane, że można na niej grać jak na basie. Więc pewnie to bardziej bas niż wiolonczela:) Hybryd dzisiaj nie brakuje.
Swoją drogą nawet "mamy" elektryczną da gambę: http://www.ruby-gamba.com/

Ewka0301
Posty: 9
Rejestracja: czw 13 maja, 2010

czw 13 maja, 2010

Witam :) Mam 2 poważne dylematy.
1) Delikatnie i powolutku rozklejają mi się skrzypce (na 1 - 2 mm) Ile może mniej więcej kosztować ich powtórne sklejenie? Dodam że są to bardzo stare i niezwykle cenne skrzypce. Czy to może mieć wpływ na cenę?
2) mam w domu dodatkowe skrzypce które mają ponoć bardzo ładna barwę dźwięku. Niestety mają jeden feler. Poprzedni właściciel pomalował je bordowo - brązową (?) farbą do podłogi!!! Ile może kosztować zdjęcie z nich farby i ponowne pomalowanie ?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

pt 14 maja, 2010

Jeśli to naprawdę cenne skrzypce :) Ale mowie o takich naprawdę cennych często przed naprawą się je ubezpiecza. Z reguły to wymóg klienta:). Ale jeżeli cenne - czyli w granicach kilku tysięcy, cena nie będzie duża zależy gdzie się rozkleiły. Może być problem z jakością kleju więc, jeśli potrzebne będzie ściągniecie płyty i sklejenie jej jeszcze raz to cena już będzie znacznie wyższa. Powodem rozklejenia może być złe przechowywanie instrumentu (np zbyt wysoka temperatura), co powoduje ze klej puszcza. Cena od 50 do nawet kilkuset złotych.

Lakier to trudniejsza sprawa, w cenę wchodzi ściągniecie starego lakieru, przygotowanie pod nowy i lakierowanie. Jeśli to lakier do podług to ściągniecie starej warstwy nie będzie łatwe:) natomiast samo przygotowanie i polakierowanie to kolejne kilka set złotych w zależności jak klient chce aby było polakierowane:).

Zaraz zaraz jeśli ten ktoś pomalował instrument samą farbą a nie lakierem to farba wsiąkła w drewno :) i nie ściągniesz jej już:D można przeszlifować :) ale efekt końcowy już nie będzie "idealny" :)

tijgertje
Posty: 40
Rejestracja: pn 19 kwie, 2010

pn 17 maja, 2010

Ewka0301 pisze:mam w domu dodatkowe skrzypce które mają ponoć bardzo ładna barwę dźwięku. Niestety mają jeden feler. Poprzedni właściciel pomalował je bordowo - brązową (?) farbą do podłogi!!! Ile może kosztować zdjęcie z nich farby i ponowne pomalowanie ?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)


Rany, co za idiota maluje skrzypce farba do podlogi??? No, ale cofnac sie juz tego nie da. Mysle, ze niemozliwe zdjecie tej farby nie jest, ale moze nie koneicznie trzeba z tym isc do lutnika, a raczej do jakiegos konserwatora antykow, ktory ma wieksze doswiadczenie z tego rodzaju farbami. Oryginalny lakier prawdopodobnie jest pod spodem i ma inny sklad niz farba, wiec chemicznie mozna usunac tylko jedna warstwe, bez naruszania drugiej. Absolutnie nie szlifuj! Zetrzesz nie tylko farbe, ale delikatny lakier i mozesz uszkodzic drewno. Popytaj w konserwatorniach, niech obejrza skrzypce, z opisu nikt ci nie poda wiarygodnej deklaracji ani ceny, ani czy w ogole jest mozliwe usuniecie tej farby. Sprobowac na pewno warto, jesli skrzypce sa dobre, pokryte farba do podlog i tak zbyt wiele traca. Hehe, sama mam zamiar zbeszczescic skrzypce, ale fabryczne, kupione za cale 17€ ;) sluzyly do tej pory tylko jako ozdoba i nadal maja miec taka sama funcje, nawet nie wygladaja na drewniane (sa, ale tak pomalowane, ze wygladaja jak plastik), mam zamiar ozdobic je metalowa folia i dolakierowac, 30 mikroskopijnej grubosic warstw lakieru mi nie straszne. :mrgreen:

Awatar użytkownika
rimedio
Posty: 15
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

pt 25 cze, 2010

To znowu ja, po niekrótkiej przerwie. Studnia, ach te studnia....

Tym razem jestem ciekaw czy jest sposób na skonstruowanie/stworzenie tłumika własnej roboty dla wiolonczeli?
Zastanawiam się nad tłumikiem dość poważnie, bo czasami bywam chyba....za głośny(?). Zauważyłem, że są tłumiki pojedyncze na każdą(lub: nie-każdą) ze strun oraz taki duży drewniany(?) na pomiędzy struny G i D. Jaka jest efektywność %-owa takiegoż tłumika/tłumików? Chyba za mało o nich wiem (:

tijgertje
Posty: 40
Rejestracja: pn 19 kwie, 2010

ndz 27 cze, 2010

rimedio pisze:To znowu ja, po niekrótkiej przerwie. Studnia, ach te studnia....

Tym razem jestem ciekaw czy jest sposób na skonstruowanie/stworzenie tłumika własnej roboty dla wiolonczeli?
Zastanawiam się nad tłumikiem dość poważnie, bo czasami bywam chyba....za głośny(?). Zauważyłem, że są tłumiki pojedyncze na każdą(lub: nie-każdą) ze strun oraz taki duży drewniany(?) na pomiędzy struny G i D. Jaka jest efektywność %-owa takiegoż tłumika/tłumików? Chyba za mało o nich wiem (:


Na pojedyncze struny to nie tyle tlumiki, co stlumiacze "wilkow", takie metalowe. Ja mam tlumik drewniany, ale go nie uzywam, w orkiestrze nie jest zbyt wygodny, bo nibdy nie wiadomo, co z nim zrobic pomiedzy partiami granymi bez tlumika. nauczycielka polecila mi gumowy, taki malutki ogragly, wieszany na strunie pod podstawkiem, bardzo latwo go w sekunde zalozyc na podstawek. Nie sa zbyt drogie 9u nas w okolicach 5€ , nie zgubisz i zawsze pod reka. U mnie w orkiestrze wszyscy smyczkowcy tylko takich uzywaja. Roznica jest nie tylko w glosnosci, ale i w barwie. Moj maz twierdzi, ze dosc znaczna. Ja bardzo lubie barwe mojej wiolonczeli z tlumikiem, wiec w domu czesto zuywam go nie tylko ze wzgledu na uszy meza;)

Awatar użytkownika
rimedio
Posty: 15
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

ndz 27 cze, 2010

"Stłumiacze wilków"..hehe dobre :)
A 'propos zakładanego na podstawek - zupełnie zapomniałem. Właśnie taki bym chciał sobie sprawić. Podoba mi sie gra z takim "osprzętem", Dźwięk stłumiony bardziej....mroczny ,jakby ktoś grał motywy z filmu "Wiolonczela".

tijgertje
Posty: 40
Rejestracja: pn 19 kwie, 2010

śr 30 cze, 2010

rimedio pisze:"Stłumiacze wilków"..hehe dobre :)

No tak, prawie kazda wiolonczela ma "wilka". Nie wiem, moze maja inna nazwe po polskiemu, u nas sie to wilkiem nazywa:) czest na strunie g gdzies w okolicy fis. Jakies takie miejsce jest, ze sie fale dzwiekowe tak nakladaja, ze dzwiek wychadzi burczacy, bardzo drgajacy i specjalny osprzet sprawia, ze czesc fal dzwiekowych jest wytlumiana i dzwiek jest "wygladzony". Moja Klementyna ma jakiegos ukrytego wilka, jeszcze go nie znalazlam, ale na innej wiolonczeli probowalam, jak brzmi, nie tylko go slychac, ale i czuc zarowno w pudle, jak i w palcach i smyczku.

Awatar użytkownika
miy
Posty: 119
Rejestracja: ndz 11 lip, 2010

pn 19 lip, 2010

Ja mam pytanie odnośnie śrubek. Zaczęła mi brzęczeć altówka ( dokładnie to chyba śrubki bo tam udało mi się namierzyć brzęk, zresztą bez żądnych kłopotów) próbowałam je dokręcić, nic, przestroiłam radą koleżanki alt trochę wyżej ( bo fakt, był za nisko)to przestało, ale znowu zaczyna.

Skąd może się to brać?
Czy da się to jakoś w domu załatwić czy potrzeba iść do lutnika?
I ile by mniej więcej kosztowało jakby lutnik miał się tym zająć?
" (...) Prędkość wibracji jest sprawą osobistą i bardzo intymną "
-doc.R.Grainer

Bądźmy wyrozumiali !:x


http://www.youtube.com/watch?v=KL6qKA0pyLU&feature=related

Nodame Cantabile
Megumi-chan - Schubert, Sonata a-moll *.*

kasiak
Posty: 36
Rejestracja: pn 03 maja, 2010

pn 19 lip, 2010

Witam, potrzebuje dokonac wyceny skrzypiec. Ile moze cos takiego kosztowac?

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

pn 19 lip, 2010

od 50 zl do 150- wiem bo wycenialam u różnych osób- lutników;)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
Cee
Posty: 23
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

sob 14 sie, 2010

.
Ostatnio zmieniony pn 06 wrz, 2010 przez Cee, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dori
Posty: 146
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

pn 16 sie, 2010

Jak dobrze ustawi, to nie powinna. A tak właściwie to i tak nie masz wyboru i musisz do niego pójść. Niech ustawi, a potem wypróbuj. Jak jest źle, to poproś o zmianę. :-)

tijgertje
Posty: 40
Rejestracja: pn 19 kwie, 2010

pn 16 sie, 2010

Dori pisze:Jak dobrze ustawi, to nie powinna. A tak właściwie to i tak nie masz wyboru i musisz do niego pójść. Niech ustawi, a potem wypróbuj. Jak jest źle, to poproś o zmianę. :-)
'

Dokladnie. A na przyszlosc pamietaj, ze kazda strune trzeba wymieniac pojedynczo, jedn naciagniesz, dopiero wtedy druga zdejmujesz.

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

pn 16 sie, 2010

:) struny ściąga się skrajnie:) czyli najgrubszą (g) pierwsze, najcieńsza(e) w drugiej kolejności :) a później grubszą(d) i cieńsza(a) :) Przy zakładaniu adekwatnie G, E, D, A. Jeżeli dusza wypadła to albo się przesunęła albo się zeschła, tak czy tak do lutnika musisz iść żeby ją ustawił. Natomiast przy ustawianiu duszy lepiej żebyś byla :) i mogła próbować i wyciągnąć najlepsze dla Ciebie brzmienie :). Jeżeli będzie to idealne ustawienie duszy to poproś lutnika aby na duszowstawiacz wcisnął końcówkę ołówka (1 centymetrową) i zaznaczył najlepsza pozycje duszy. Robi się tak na konkursach lutniczych gdyż zdarza się ze struna na konkursie pęknie i opiekun konkursu wymienia cały komplet strun, a w tedy lutnik prowadzący w przypadku wypadnięcia duszy wie gdzie ją wstawić :), a Ty nie będziesz musiała 2 raz szukać optymalnego ustawienia duszy:). Jeśli się ktoś pogubił to proszę o dodatkowe pytania, postaramy się z ojcem pomóc.

jusaja
Posty: 2
Rejestracja: wt 05 paź, 2010

wt 05 paź, 2010

czesc mam pytanie co do tych skrzypiec http://allegro.pl/skrzypce-4-4-nowe-lut ... 53516.html co lutnicy o nich sądzą bo wydaje mi sie ze za taką kase to lutnicze one nie są

Awatar użytkownika
Kafar
Moderator
Posty: 107
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

wt 05 paź, 2010

Nie jestem lutnikiem, ale od razu powiem, że za taka cenę to zwykła fabryka. Producent Universe of Music też nie jest znajdowany na google, chyba, że chodzi o część uniwersytetu Boston Massachusetts.

Ja mam pytanie, bo już drugi raz spotykam sie z określeniem "ważny słój" w odniesieniu do wycięcia z korpusu gitary elektrycznej kawałka drewna własnie z tym ważnym słojem i przez to pogorszenia brzmienia.
Dla mnie na brzmienie wpływa korpus, jako całość, nie pojedyncze słoje. Są oczywiście miejsca, gdzie kumulują się i wzmacniają drgania, ale to obszary, a nie pojedyncze słoje. Czy to jakiś skrót myślowy, czy jak?

jusaja
Posty: 2
Rejestracja: wt 05 paź, 2010

czw 07 paź, 2010

Kafar pisze:Nie jestem lutnikiem, ale od razu powiem, że za taka cenę to zwykła fabryka. Producent Universe of Music też nie jest znajdowany na google, chyba, że chodzi o część uniwersytetu Boston Massachusetts.

Ja mam pytanie, bo już drugi raz spotykam sie z określeniem "ważny słój" w odniesieniu do wycięcia z korpusu gitary elektrycznej kawałka drewna własnie z tym ważnym słojem i przez to pogorszenia brzmienia.
Dla mnie na brzmienie wpływa korpus, jako całość, nie pojedyncze słoje. Są oczywiście miejsca, gdzie kumulują się i wzmacniają drgania, ale to obszary, a nie pojedyncze słoje. Czy to jakiś skrót myślowy, czy jak?



dzieki za odpowiedz szmelc jakis ale co kupie dobrego do 4 stów hmmm nie wiem jakie kupic. pozdrawiam

AnnaKarenina
Posty: 81
Rejestracja: wt 13 kwie, 2010

sob 06 lis, 2010

Ja także mam pytanie, dotyczące strun. Interesuje mnie to, czy aby założyć struny G i D bez mikrostroików muszą to być specjalne struny zakończone takimi gumkami, czy też można w taki sposób założyć strunę zakończoną kulką. Zaciekawiły mnie zresztą te struny (z gumkami) i chciałabym wiedzieć jaka firma produkuje właśnie ten typ i czy mają one jakąś specjalną nazwę. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

kasiulekk98
Posty: 10
Rejestracja: czw 11 lis, 2010

czw 11 lis, 2010

Szykuję się do kupna własnych skrzypiec, ale nie wiem gdzie znajdę dobrego lutnika. Czy moglibyście doradzić z własnego doświadczenia? Najlepiej w okolicach Wrocławia lub Opola.

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 13 lis, 2010

Takie pytanko mam, ile czasu zajmuje wimiana włosia w smyczku? Bo muszę coś zrobić ze swoim, ale na miejscu lutnika nie mam, mogę pojechać, ale wtedy chciałabym mieć sprawę załatwioną od razu, zeby nie jeździć kilka razy, da się takie coś zrobić?
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

ndz 14 lis, 2010

Pamiętam że jak kiedyś wymieniałam to na zadane pyt o podobnej treści odrzekł iż na następny dzień może zrobić jeśli jest to super hiper mega pilna sprawa.Dodam ze załatwiałam to popołudniu więc jeśli by wiedział jaka jest sytuacja i np dałabyś mu go z rana to może by na wieczór był gotowy.
Tak mi się wydaje.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

czw 06 sty, 2011

Witam

Było już chyba wszystko o podstawkach. Odsyłam do linka

pytania-do-naszych-lutnikow-t17318-15.html

a podstawek musisz poprawić jeśli jest zbyt nachylony, gdyż może się przewrócić lub ulec trwalej deformacji co będzie skutkowało jego wymianą.

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

czw 10 mar, 2011

Mam takie oto pytanie: ile może kosztować sklejenie altówki? Nie całej rzecz jasna, tylko górna płyta odkleja się od boczków w miejscu, gdzie jest przyczepiony podbródek, rozklejenie długosci ok 5cm. W sumie nie przeszkadzałoby mi to jakoś, gdyby nie to, że ja wolę grać bez podbródka i boję się, że jak go odczepię, to mi się altówka posypie zaraz...
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

pt 11 mar, 2011

Jak nam dostarczysz instrument zrobimy Ci to za darmo, jeśli pójdziesz do innej pracowni powinno Cie to kosztować parę groszy..... o ile to tylko rozklejenie płyty :).

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pt 11 mar, 2011

Aha, to miło :)
Zobaczę co wyjdzie, najpierw poczekam na opinię nauczycielki, czy warto w ogóle brać tą altówkę, potem zacznę działać.
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

mbrodowski
Posty: 10
Rejestracja: pt 07 sty, 2011

sob 12 mar, 2011

Chciałbym zasięgnąć opinii ile kosztowała by mnie wizyta u lutnika, jeśli chodzi o: ustawienie duszy, dopasowanie podstawka do płyty,dopasowanie i smarowanie kołków. Ponadto, czy mógłby ktoś polecić jakiegoś lutnika z Podkarpacia, ewentualnie Lubelszczyzny?

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 12 mar, 2011

Ja mam pytanie, czym charakteryzuje się smyczek francuski? W czym są lepsze od niefrancuskich? Dlaczego osiągają aż tak wysokie ceny? Na stronie Henglewskich widziałam smyczek za 18,5 tys, podczas gdy najdroższy niefrancuski to "tylko" 14 tys. Osobiście nie rozumiem tego fenomenu :-)
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

śr 23 mar, 2011

mam problem, moje włosie wychodzi /NIE rwie się/
wiem że to kwestia złego nabicia, no cóż nic na to nie poradzę...
jednak mam na akademii teraz ciąg prób i koncertów i finalnie zakończonych dodatkowo egzaminem...;/ nie wiem co zrobić, bo nie mam zapasowego smyczka, po drugie nie chce znów grać innym smyczkiem przed egzaminem technicznym... a boję się że włosie totalnie wyleci przy którymkolwiek akcencie...
co zrobić?
Czy jak pójdę do lutnika to mi coś tam przyczepi żeby dotrwał do połowy kwietnia?
Czy konieczna jest natychmiastowa wymiana włosia?;/ nie chce tu wymieniać w tym mieście, bo w swoim mam zaufanego lutnika, a w domu będę dopiero na święta;/
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

altowiolistkaa
Posty: 36
Rejestracja: śr 22 gru, 2010

czw 24 mar, 2011

Chciałam zapytać ile kosztowałoby tak mniej więcej "wylakierowanie" altówki? Moja ma sporo odprysków, zadrapań i chciałabym trochę poprawić jej wygląd :)
Talent to nie jest przepis na łatwe życie ;)

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

pt 25 mar, 2011

Witam

Nie lubię wypowiadać się co do cen ponieważ każda pracownia ma swoje ceny.

Cena lakieru będzie zależna od rodzaju pierwotnego lakieru i życzeń co do lakierowania.

Co do włosia nie obejdzie się bez wymiany, chyba że lubisz ryzyko (wypadnięcia włosia przed występem)!! ;P

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 31 mar, 2011

Wiem że nie da się ocenić instrumentu bez wzięcia go do ręki ale nie chodzi mi o jakąś super dokładną opinię.Przypadkiem w moje ręce dostały się skrzypce z sygnaturą Stainer.Problem polega na tym że są widocznie uszkodzone i nie wiem czy warto inwestować w ich odnowienie.Mają widoczne pęknięcie wzdłuż płyty wierzchniej (wydaje mi się że ok 8-10cm) wzdłuż podstrunnicy.Dodatkowo przy 2 komorach kołkowych są następne,jeśli dobrze widzę.Do tego chyba przydałby się nowy podstawek,struny i konieczne jest nabicie smyczka.
Sama nie wiem czy to ma sens,planuję się wybrać z nimi do lutnika ale będę miała na to czas za tydz lub dwa.
Ostatnio zmieniony pt 01 kwie, 2011 przez Namizawa, łącznie zmieniany 1 raz.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

czw 31 mar, 2011

Na 100% jeśli chcesz aby naprawione były profesjonalnie będzie koniecznie ściągniecie płyty. Jeśli głowa jest pęknięta to kolejny wydatek... itd. Z mojej oceny koszt naprawy przekroczy wartość instrumentu.

Nelly
Posty: 3
Rejestracja: wt 05 kwie, 2011

śr 13 kwie, 2011

To i ja mam pytanie... Co sądzicie o skrzypcach Jerzego Burbana?

Awatar użytkownika
rimedio
Posty: 15
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

pt 15 kwie, 2011

Witam lutników, liczę na krótką odpowiedź. Planuję zmienić kołki w swojej wiolonczeli na maszynki/klucze takie jak w basach podhalańskich. Cel: jedynie wizualny...

Czy taki zabieg ma jakieś rokowania? Skąd basiści biorą te klucze?

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 27 paź, 2011

Ostatnio chodzi mi po głowie aby odrobinkę zwęzić szyjkę w moich skrzypcach.Jednak wiążę z tym pewną obawę.Co jeśli po jakimś czasie mi się "odwidzi" i stwierdzę,że poprzednia wersja jednak była lepsza? Czy taka ingerencja jest nieodwracalna?
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

pt 28 paź, 2011

Jak mawiał klasyk Polskiego lutnictwa Wojtek Topa
"Lepiej kijek pocienkowić niż go potem pogrubasić..." ;) A tak na poważnie ;) zwęzić szyję można ;) nieodwracalnie ;)

marcela3455
Posty: 8
Rejestracja: śr 07 wrz, 2011

ndz 22 kwie, 2012

Witam,
ostatnio przydarzyła mi się katastrofa ze smyczkiem - na początku ćwiczeń biorę smyczek i chcę napiąć włosie, nie przekręciłam śrubki nawet o ćwierć pełnego obrotu, a coś chrupnęło i skończyło się na tym, że smyczek miałam w prawej ręce, a śrubę.... w lewej. Smyczek kupiłam razem ze starymi skrzypcami, lutnik musiał się nieźle namęczyć, by ruszyć śrubę i doprowadzić go do ładu (było to pół roku temu). Teraz moje pytanie - czy jest to do naprawienia, czy muszę raczej liczyć na nowy smyczek? Pytam się, żeby na darmo nie jechać 100km do najbliższego lutnika, a do mojej najbliższej lekcji nie wytrzymam w niewiedzy ;-)

Awatar użytkownika
Ovation
Lutnik
Posty: 140
Rejestracja: śr 14 kwie, 2010

pt 27 kwie, 2012

Cześć

Bez problemu można wymienić śrubki w żabce, ale nie sądzę ze sama to zrobisz ;) raczej zanieś smyczek do jakiegoś lutnika ;)

Wróć do „Kącik lutniczy”