Starygrzyb
Posty: 2
Rejestracja: ndz 01 lip, 2018

ndz 01 lip, 2018

Witam! Na stare lata znudziło mi się tylko szarpanie strun i postanowiłem spróbować smyczkowych. Na początek na pewnym portalu aukcyjnym kupiłem za grosze "Stare skrzypki ze strychu" które okazały się altówką. Stan faktycznie strychowy - klejenia się rozlazły, lakier byle jaki nie spirytusowy odłaził płatami do gołego drewna ale pudło bez pęknięć, za to podstrunnica pęknięta. Dusza lata, brak podstawka, ale kosztowała tylko 70 zł...

Udałem się do lutnika, a ten... odmówił naprawy, bo jest "artystą lutnikiem" i chłamem się nie zajmuje. No to za ciężkie pieniądze kupiłem niemiecką cenioną manufakturę z Markneukirchen, jesion falisty, piękny lakier spirytusowy, hebanowy garnitur, certyfikat, bajery rowery. Tę altówkę Pan Artysta już raczył ustawić.

Ale jak już nauczyłem się jako tako rzępolić licho mnie podkusiło amatorsko naprawić strupa. Prowizorycznie skleiłem rozklejenia prostackim Vikolem, sam po kilkudniowych próbach wstawiłem duszę, zmieniłem podstrunnicę, dopasowałem podstawek, przełożyłem z tej "lepszej" struny Dominanty... a tu dźwięk ładniejszy że strupa niż z drogiej altówki. Pudło o pół cm krótsze a rezonuje jakbym grał w kościele.

Teraz kupiłem 8 skrzypiec hurtem po zmarłym muzyku, w różnym stanie i szukam FACHOWCA lutnika, nie "artysty", który fachowo a nie artystycznie oceni które skrzypce zachować dla siebie do grania i naprawić FACHOWO u lutnika, a które sprzedać. Które wyglądają ładnie i "drogo" potrafię już ocenić sam. "Artystom" dziękuję. Najlepiej z południa Polski - Kraków, Śląsk itp.

LaMerleNoir
Posty: 6
Rejestracja: sob 23 cze, 2018

pn 06 sie, 2018

Musiał Pan na dziwnego lutnika trafić. Ale skoro sam siebie uznaje za "artystę" to jego sprawa, że pozbawia się pracy. Znam jednego lutnika z południa, to pasjonat (i równocześnie profesjonalista), raczej podejmie się renowacji instrumentów, o takiej podstawowej sprawie jak ustawienie instrumentu już nie wspominając :-) Ów lutnik to Jacek Siwica z Jejkowic (koło Rybnika, woj. Śląskie). Telefon: 696625332.
Tylko trzeba się spieszyć albo jeszcze trochę zaczekać, w dniach 13-31 sierpnia pan Jacek wyjeżdża na urlop.
Ostatnio zmieniony pn 06 sie, 2018 przez LaMerleNoir, łącznie zmieniany 1 raz.
Nic nie mam
Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
Nie zważam
Na mody byle jakie
Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
Uczuć starym drapakiem
Rzeczywiście tak jak księżyc
Ludzie znają mnie tylko z jednej
Jesiennej strony.

J. Harasymowicz

Grzybstary
Posty: 4
Rejestracja: sob 14 lip, 2018

czw 06 wrz, 2018

Dzięki!

Wróć do „Kącik lutniczy”