AleXandra
Posty: 2
Rejestracja: śr 26 lip, 2017

śr 26 lip, 2017

Dzień dobry,
w piwnicy mojego dziadka znalazłam skrzypce jego wuja, z okresu jeszcze przedwojennego. Są niestety dość zaniedbane i podniszczone. Chciałabym je jednak odrestaurowac ze względu na wartość sentymentalną. Nie znam sie zbyt dobrze na skrzypcach jednak z tego co nawet ja jestem w stanie zauwazyc to skrzypce nie maja w ogole mostka i strunociągu (nie wiem co mogło sie z nimi stać ;) prawdopodobnie ktos je wczesniej probowal sam naprawic poniewaz czesc lakieru jest ściągnięta ), do wstawienia sa takze kołki, rozklejona jest tez delikatnie tylna ściana. W gre wchodzi takze wypolerowanie i lakierowanie. Czy mozecie mi powiedziec czy takie naprawy maja sens i ile moglyby kosztować (przyblizenie), poniewaz nie moge pozwolic sobie na zbyt duze koszty. A takze kto mógłby sie ich ewentualnie podjąć?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
PS. Z tego co udało mi sie odczytac jest to czecho slowacka kopia Nicolasa Amatusa .

michqq
Posty: 33
Rejestracja: ndz 05 mar, 2017

śr 26 lip, 2017

Jeżeli opis odpowiada prawdzie to zajmie sie tym każdy lutnik pracujący z instrumentami smyczkowymi, zakres prac nie wydaje się bardzo wielki, w sensie że (z opisu sądząć) nie wymaga rozklejania pudła ani szyjki. Co do spodniej płyty, to jeszcze zależy czy jest faktycznie rozklejona (na brzegu, od boczków) czy też jednak czy jest pęknięta.
To drugie jest bardziej kłopotliwe.
Podaj tak z przybliżeniem do regionu Polski, gdzie by to było.
Zamieść fotografie, w tym dokładniejsze uszkodzeń.
Że niby jak?
Na pudełko drzewniane, puste i dziurawe,
naczepiają kiszki baranie,
i przecierają w poprzek końskim ogonem?

Wróć do „Skrzypce”