Łatwe kwartety smyczkoweAranżacje wychodzą na przeciw oczekiwaniom szkoły muzycznej I stopnia i ogniska muzycznego
15,99 zł32 str. A4
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Kursy, konkursy

XIV Międzynarodowy konkurs skrzypcowy im. H. Wieniawskiego

Dyskusje o odbywających się kursach i konkursach muzycznych.

Postprzez mycha_violin » 22 paź 2011, o 14:34

A co sądzicie o wynikach ... ?
ja na razie ich nie skomentuję ... ;) ;p
Skrzypce, których muzyka działa kojąco ma moją duszę, były kiedyś drewnem kaleczonym przez ostre dłuta.
Avatar użytkownika
mycha_violin
 
Posty: 35
Dołączył(a): 26 cze 2010, o 14:08
Lokalizacja: Leszno-> Polska stolica Speedway'a

Postprzez rzepola » 22 paź 2011, o 14:59

Ja uważam, że wyniki odpowiadają rzeczywistości. Dwóch pierwszych miejsc nie ma co komentować. W kwestii trzeciego, to Tarara był jednym wręcz z pretendentów do zwycięstwa w trakcie pierwszych trzech etapów. To, że zawalił Wienia, sprawiło, że jest tylko trzeci. Kazach był mocny w finale, ale też nie bezbłędny. Wręcz dużo nieczystości w Wieniawskim, tak, jak i Tarara, tylko że grał z taką werwą, że te nieczystości puszczało się mimo uszu. Ale ciężko dać komuś trzecie miejsce tylko dlatego, że zagrał dobrze finał. Przypomina mi się sytuacja sprzed 5 lat, gdy Airi Suzuki, która blado prezentowała się w kolejnych etapach, zagrała genialnie koncert Szostakowicza (niby jakaś analogia do Miki, ale Miki była świetna w poprzednich etapach, wbrew niektórym opiniom, wystarczy posłuchać Scherzo Tarantela, czy nawet Mozarta) i zajęła drugie miejsce, bo jurorzy patrzyli tylko na finał. Teraz patrzą na całość i też jest źle. Polakom ciężko dogodzić, ja jednak zgadzam się z takim, a nie innym stanem rzeczy, jak również uważam, że właśnie ta szóstka najlepiej prezentowała się w trakcie trzech pierwszych etapów. Oczywiście, Marysia, czy tam Joanna Kreft, powinny być w finale, ale tylko dlatego, że liczba finalistów powinna być większa i tyle.
No i wracając do Tarary, to Sibelius był świetny.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1

Postprzez melom55 » 23 paź 2011, o 23:24

.
Ostatnio edytowano 27 paź 2011, o 17:02 przez melom55, łącznie edytowano 3 razy
melom55
 
Posty: 16
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 10:29

Postprzez rzepola » 24 paź 2011, o 11:34

Jestem przekonana, że wszyscy finaliści potrafią zagrać każdy koncert, ale przeciążenie i stres robią swoje. Jeśli dyskutujemy o składzie finału, mówmy, o trzech pierwszych etapach, bo to ich poziom decyduje o tym, kto się znajduje w szóstce najlepszych.
To fajnie, że Aleksandra Kuls wykonała wielką pracę - grała świetnie, przyznaję, ale konkurs ocenia nie progres tylko granie bezwzględne. Myślę, że mogłaby się znaleźć w finale, ale równie dobrze co tamci - nie stawiałabym jej w żaden sposób ponad Japończykiem, czy Rosjaninem.
No i czemu nie podobał Ci się koncert fis-moll w wykonaniu Japończyka?
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1

Postprzez melom55 » 24 paź 2011, o 12:54

.
Ostatnio edytowano 27 paź 2011, o 17:02 przez melom55, łącznie edytowano 2 razy
melom55
 
Posty: 16
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 10:29

Postprzez rzepola » 25 paź 2011, o 20:49

Jesteś w pewnym sensie osobiście zaangażowany w konkurs, więc rozumiem Twój żal i zastrzeżenia. Wydaje mi się jednak, że zbyt emocjonalnie podchodzisz do niektórych kwestii. Konkurs nie powinien promować "swoich" muzyków, tylko muzykę, czyli wybierać takich instrumentalistów, którzy najlepiej grają zadany program - i tyle. Nie popieram obsadzania jury w połowie Polakami. Takie sytuacje potem źle się kończą - polecam artykuł z ostatniego Ruchu Muzycznego nt. konkursu im. Czajkowskiego w Moskwie i... w Petersburgu. Przez ileś tam edycji jury było zdominowane przez profesorów konserwatorium moskiewskiego i przez niesprawiedliwe werdykty cała impreza straciła prestiż. Dopiero w tym roku zaproszono takie gwiazdy, jak Vengerov, Sophie-Mutter, Kavakos, itp. oraz rozbito konkurs na dwa miasta. Oczywiście wymaga to zazwyczaj wielkich nakładów finansowych, ale nie muszą to znowu być muzycy tego formatu. Jest jeszcze problem czasu. Większość znamienitych pedagogów, z tego co wiem, nie lubi pracować w oceniającym gremium (czemu ciężko się dziwić) i jeżdżą tylko na takie konkursy, w których biorą udział ich uczniowie, co dalej prowadzi do oczywistych skutków.
Ciężko mi się wypowiedzieć na temat Wieniawskiego Tarary, czy też o przyczynach tej klapy. Prawda jest jednak taka, że w etapach I-III był lepszy (przynajmniej moim zdaniem) od pozostałych uczestników poza zwyciężczynią (ew. jeszcze Miki Kobayashi była mu równa, ale ona reprezentuje zupełnie inny typ muzyka i zachwycała przede wszystkim obłąkańczo pięknym dźwiękiem - co nie znaczy, że innych walorów nie miała (Scherzo-Tarantela)).
No i co do prowadzących w TVP - oglądałam transmisję, ale jakoś daleka jestem od stwierdzenia, że komentujący nie zostawili suchej nitki na jurorach - jednemu dostało się bardzo, to fakt, ale jeden juror wiosny nie czyni, może więc powiesz coś więcej na ten temat.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1

Postprzez melom55 » 26 paź 2011, o 11:47

.
Ostatnio edytowano 27 paź 2011, o 17:02 przez melom55, łącznie edytowano 1 raz
melom55
 
Posty: 16
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 10:29

Postprzez rzepola » 26 paź 2011, o 20:55

Kapituła Krytyków przyznając nagrodę dała ją nie tyle osobie, która ich zdaniem wypadła najlepiej, ale takiej, która mogła być podczas konkursu niedoceniona, o ile się taka trafi, żeby "nie była smutna".
Rzeczywiście o czymś to świadczy, ale nie ma aż tak podniosłego charakteru, jak to by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1

Postprzez melom55 » 27 paź 2011, o 10:11

.
Ostatnio edytowano 27 paź 2011, o 17:01 przez melom55, łącznie edytowano 1 raz
melom55
 
Posty: 16
Dołączył(a): 20 wrz 2011, o 10:29

Postprzez rzepola » 27 paź 2011, o 11:17

W którym miejscu podważam kwalifikacje krytyków?
W którym miejscu piszę coś o chwaleniu lub ganieniu?
Słuchałam uzasadnienie na rozdaniu nagród, słuchałam również przedstawiciela kapituły krytyków, który w studiu TVP powiedział o takim, a nie innym charakterze nagrody.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1


Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Kursy, konkursy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości