przez rzepola » 4 lis 2011, o 11:05
E tam. Tak się mówi, że niby przeszkadza, ale tak naprawdę wielcy mieli absoluta. Mozart, Beethoven, Paganini, Heifetz, Yo-Yo Ma, Menuhin teraz Szymczewska, a nawet Vanessa Mae. Mam kolegę z absolutem, który w ogóle nie ćwiczy, a przyrost umiejętności jest proporcjonalnie do tego ogromny. Nie można się poddawać mając słaby słuch, ale trzeba nad nim bardzo pracować i nie zapominać, jak ważnym elementem kariery muzycznej on jest.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.
If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.
Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.