Wyglada nie najgorzej, ale nie kupowalabym w ciemno, bo kazdy instrument jest troszke inny i brzmienie nigdy nie bedzie identyczne. Za te same pieniadze wolalabym sie rozejrzec za instrumentem lutniczym, uzywanym i rozegranym, ale to moje zdanie, Gram krotko, ale gram juz na 4-tym instrumencie, pierwszym wlasnym. Klementyna kosztowala 2tys € wlacznie z futeralem, tasma, 2 smyczkami( z czego jeden pernambukowy Pfretschner. Nie jest wiele warta, bo ma liczne uszkodzenia, wyceniona na zaledwie 1500€ co na stary instrument lutniczy jest niczym, ale brzmienie ma niesamowite i na nowy instrument takiej jakosci nigdy chyba nie byloby mnie stac. Dlatego warto sie rozejrzec i nie spieszyc za bardzo, zawsze wyprobuj instrument zanim sie zdecydujesz na zakup i porownaj kilka opcji. Na forum
http://www.wiolonczelistyka.fora.pl/spr ... a5d607edb4pojawiaja sie co jakis czas ogloszenia, warto tez popytac u lutnikow. Nie sadze, zebys za rok zmieniala instrument, wiec moze teraz myslisz o graniu dla siebie, ale warto sie zastanowic, jesli bedziesz miec mozliwosc zakupu lepiej brzmiacego instrumentu to mysle, ze warto, dobre instrumenty nie traca na wartosci, nawet jesli kiedys sie rozmyslisz.