Gamy - pasaże - dwudźwieki na skrzypceGamy i pasaże w ukladzie trzyoktawowym w pełnym zakresie oraz czterooktawowym dla tonacji G, g, As, gis, A, a, B, b, H, h
29,00 zł56 str. A4, miekka oprawa
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Edukacja

Wasz sposób na... tremę

Wasze problemy, problemy dotyczące techniki gry, nauki gry na instrumencie

Postprzez izahe » 10 kwi 2010, o 21:53

Ania_18 napisał(a):TREME!!

napiszcie jak sobie z nią radzicie, co robicie kiedy przed koncertem, popisem ręce trzęsą się (o ile sie trzesa:>) wiem, że to każdy indywidualnie musi znaleźć receptę, ale warto wiedzieć jak to jest u innych. Pewnie dużo daje częstotliwość grania przed innymi. Ja b lubie grać, ale jak jestem świadoma, że ktoś mnie słucha, to roie sie sztywna, a zarazem się trzęsę i wkurzam sie na to. Czyżby to był brak pewności?? Ale to bez sensu kiedy ćwiczy się ćwiczy i nie wychodzi sprzedaż... ech wciąż się uczę...


Violinistka napisał(a):oj tak, najlepszy sposób to DUŻO i wszędzie grać. Profesor Wanda Wiłkomirska poradziła, że najlepszym sposobem jest rozłożyć sobie skrzypunie na deptaku, rynku lub innym często odwiedzanym miejscu i grać dla ludzi :-D Wiecie ile to pomaga? Spróbujcie jak się ociepli;) Ja w tej chwili gram na mszach młodzieżowych u nas w parafii, to też fajny sposób na radzenie sobie z artystyczną nerwicą (czyt. tremą)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez lutnikirena » 27 kwi 2010, o 23:36

Dobre na tremę
Jesteś muzykiem - masz zarąbiście wybujałą wyobraźnię
Więc wyobraź sobie tremę - jako króliczka, misia, myszkę, różowego słonia (chociaż nie bo niektóre sceny konkursowe mogłyby się załamać pod ciężarem)
Teraz wyciągnij rękę przed siebie otwartą dłonią do góry - i jeśli jest taka mała to posadź ją na dłoni.
(Jeśli większa - niech siedzi przed Tobą)
Przywitaj się teraz z nią tak jak pierwszy raz dziś z najlepszą kumpelą.
Opowiedz jej o tym co zaraz zagrasz, pogłaszcz po główce (jeśli ją ma - bo przecież ja wymyśliłam gluta)
Poproś , żeby usiadła wśród słuchający jako Twój honorowy gość - a ponieważ z ostatniego rzędu najlepiej słychać Twoje najlepsze skrzypce - więc niech usiądzie tam (przy okazji może się pośmiać z komisji udającej że Cię słucha)
Zapytaj jej czy odpowiadają jej te warunki, i poproś by je dla Ciebie spełniła, bo ją bardzo kochasz.
Potem przytul, pożegnaj, i idź zagrać
I tym razem zagraj dla niej - najlepiej w swoim życiu potem jest tylko lepiej każde granie płynie muzyką dla wszystkich Cię słuchających.
Powiedz jak dobrze Ci poszło ;)
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com
lutnikirena
Lutnik
 
Posty: 36
Dołączył(a): 26 kwi 2010, o 23:27
Lokalizacja: Bydgoszcz, Toruń,Warszawa, Poznań, Koszalin

Postprzez Vekk » 29 kwi 2010, o 00:07

Szalony sposób dla bardzo nieśmiałych (im bardziej tym skuteczniejszy) - przed egzaminem poderwij kolegę/koleżankę, który/a Ci się bardzo podoba. Później zagranie egzaminu jest samą przyjemnością, bo adrenalina już dawno odpłynie :->
Vekk
 
Posty: 17
Dołączył(a): 18 kwi 2010, o 09:58

Postprzez izahe » 29 kwi 2010, o 00:14

ooo cudowny sposób!:D hehe,
znam lepszy, iść tego samego dnia, przed egzaminem zaliczać fizykę!:P
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez jfk » 29 kwi 2010, o 00:29

Vekk: żartujesz? Jak potem grać z ciężką depresją? :-D
"Knowing alto clef is like knowing a dying language."
jfk
 
Posty: 57
Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 20:31
Lokalizacja: Południe

Postprzez maks » 29 kwi 2010, o 22:46

---
Ostatnio edytowano 31 mar 2011, o 22:33 przez maks, łącznie edytowano 1 raz
Kim jesteś i dlaczego interesuje Cię moja wiadomość?
Avatar użytkownika
maks
 
Posty: 67
Dołączył(a): 22 kwi 2010, o 23:07

Postprzez izahe » 29 kwi 2010, o 23:32

stres to nie problem, gorzej ze zmęczeniem,
stres na fizyke byl, na egzaminie już nie...!:)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez lutnikirena » 2 maja 2010, o 00:29

Moja córka jakiś czas temu z powodów różnych nagle zaczęła odczuwać znowu tremę. Zaczęłyśmy szukać przyczyny i okazało się że kiedy widzi tyle ludzi na konkursie, na widowni słuchających ją, to się stresuje.
Zaczęłyśmy szukać najlepszego wykonania utworów przed publicznością, momentu kiedy się najlepiej czuła i nie stresowała.
Znalazłyśmy taki - na koncercie w sali koncertowej gdzie było mocne oświetlenie i widowni nie był widać ;)
Ponieważ jako muzyk z genialną wyobraźnią i umiejętnością przypominania sobie obrazów, może właśnie zamykając oczy zobaczyć to ponownie - teraz przed każdym wejściem na salę odtwarza sobie ten obraz i wyobraża sobie że są reflektory skierowane na nią, a widowni nie widać . Działa coraz lepiej - i znowu wróciła z miejscem na podium z poprzedniego konkursu (Jasło)
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com
lutnikirena
Lutnik
 
Posty: 36
Dołączył(a): 26 kwi 2010, o 23:27
Lokalizacja: Bydgoszcz, Toruń,Warszawa, Poznań, Koszalin

Postprzez sledzik » 2 maja 2010, o 12:09

Mój sposób na tremę, grać przed występem bezpośrednio. Zapominam, że za chwilę mam grać to samo przed publiką i do tego uspakajam się słysząc znany mi utwór :D
A tak w ogóle, to występując w szkole muzycznej zawsze się stresowałam, a jak pojechałam do Koszalina na przegląd, to zwyczajnie wyszłam na scenę, zagrałam i tyle. Co dziwne, to chyba jedyny występ, gdzie się nigdzie nie pomyliłam :D
http://chmil.deviantart.com/

Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"
Avatar użytkownika
sledzik
 
Posty: 222
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 19:32
Lokalizacja: Szczecinek
Pochwały: 2

Postprzez bielka » 3 cze 2010, o 20:20

Ja mam straszne problemy z nerwami. Przed egzaminami już szczególnie, a co gorsza nie potrafię sobie z nimi radzić.Próbowałam różnych metod: od herbatek uspokajających po wyobrażanie sobie różnych rzeczy. Niestety... :-|
Najbardziej denerwuje mnie to, jak już stoję na egzaminie przed komisją i mam na przykład jakieś długie dźwięki do zagrania- pociągam smyczkiem i chcę skończyć jak najładniej a tu lipa. Ręka mi drży do tego stopnia, że kończę jak koza. Tak miałam niedawno na egzaminie, gdzie grałam Brucha g-moll I część. Na samym początku zmaściłam. :-?
"Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc."
Avatar użytkownika
bielka
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 maja 2010, o 20:28
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Artibeus » 4 cze 2010, o 10:42

Ciekawy ten sposób lutnikireny, może spróbuję, bo też mam kłopoty z opanowaniem się na scenie. Mam też inny patent, który wypróbuję na najbliższym egzaminie, jeśli się powiedzie to zarekomenduję ;-) Może troche kontrowersyjny, ale najważniejsze żeby działało i wreszcie na scenie dać z siebie coś pod 100%
Artibeus
 
Posty: 37
Dołączył(a): 1 cze 2010, o 21:08

Postprzez mycha_violin » 29 cze 2010, o 17:14

przed koncertem zawsze muszę się powygłupiać na scenie której będę grać.
Kiedy już przychodzi trema to myślę sobie o tamtej chwili i już jest lepiej.
mój kolega np. żuje gumę. hihi... :-)
Skrzypce, których muzyka działa kojąco ma moją duszę, były kiedyś drewnem kaleczonym przez ostre dłuta.
Avatar użytkownika
mycha_violin
 
Posty: 35
Dołączył(a): 26 cze 2010, o 14:08
Lokalizacja: Leszno-> Polska stolica Speedway'a

Postprzez sskrzypaczkaa » 24 lip 2010, o 13:32

u mnie jest naprawde dziwne,poniewaz przy powolnych fragmentach sie bardziej stresuje ,bo mysle o palcach-jaki ma byc nastepny dzwiek, a przy tempie allegro puszczam palce i zawsze mi swietnie wychodzi-jak to jest mozliwe?:D
a co robic gdy przy dwu(wielo)dzwiekach zaczynaja mi drzec kolana?
sskrzypaczkaa
 
Posty: 11
Dołączył(a): 21 lip 2010, o 15:02

Postprzez Artibeus » 4 gru 2010, o 18:40

Co do mojego sposobu, to faktycznie, po wielu próbach jestem w stanie stwierdzić, że w połączeniu jeszcze z innymi sposobami działa bardzo dobrze. Polecać jednak nikomu go nie polecam, bo stronę tę czytają również dzieci :mrgreen: , mnie to po prostu dopomaga. Podstawą opanowania jest jednak uporządkowanie myśli przed graniem, na scenie natomiast słuchanie się, oddanie się słuchaniu tego co gram, to naprawdę bardzo pomaga. Wyciszyć się trzeba. Wiadomo, że sposobów jest wiele każdemu pomaga co innego, najważniejsze żeby każdy sam doszedł do tego, co mu pomaga i kształtował w sobie pewność i spokój. No i wiadoma rzecz że jak się nie umie, to na stres nic nie pomoże :mrgreen:
Artibeus
 
Posty: 37
Dołączył(a): 1 cze 2010, o 21:08

Postprzez rzepola » 2 gru 2011, o 13:48

Pozwolę sobie przytoczyć treść wywiadu z listopadowego numeru miesięcznika Muzyka21:

ŚWIAT SPOD MASKI
z Julią Kaleńską-Rodzaj, założycielką KODY rozmawia Ewelina Pietryga

Julia Kaleńska-Rodzaj jest doktorem psychologii, adiunktem w Katedrze Psychologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Specjalizuje się w psychologii muzyki. Pracuje jako psycholog z młodzieżą ze szkół muzycznych. Współorganizowała konferencję naukową Ars et Vox "Psychologiczne aspekty wykonawstwa muzycznego" (Instytut Psychologii, Akademia Muzyczna w Krakowie). Ostatnio założyła Krakowski Ośrodek Doradztwa dla Artystów "KODA".
Tuż przed koncertem dramat, - wyznał pewien śpiewak. - Serce wali, a w żołądku skurcz. Uciekłbym ze sceny, ale nogi jak z waty. Nie poznaję własnego głosu... Głęboki baryton? Skądże, cienki dyszkant...
Typowe objawy tremy. Większość młodych artystów upatruje w niej przyczyny swoich niepowodzeń. Dotyka jednak wielu bez względu na wiek i sceniczny staż.
Nawet ekscentryczną Lady Gagę wyciągano ponoć siłą z garderoby. A jej nieodłączne maski to sposób na tremę. Jednak powszechnie uważa się, że zawód artysty to raczej wielka pasja niż źródło stresu.
Pasja i ciężka praca. Psychiczna i fizyczna. A przy tym ciągły stres. Praca muzyka to lata codziennych ćwiczeń, wymagających wielkiej dyscypliny i systematyczności. A występ jest ich zwieńczeniem, szkoda, że nie zawsze wiąże się z radością i euforią...
Przeżyła to pani?
Nie raz. Jestem nie tylko psychologiem muzyki, ale też muzykiem. Znam ten świat od podszewki. Wiem, że występ to sprawdzian wytrzymałości psychicznej, niestety często też staje się miarą przydatności do zawodu. Obserwowałam, jak wielu sobie z tym nie radzi. Tymczasem psychologia zna sposoby, by pomóc i ocalić niejedną karierę. Brak psychologicznego wsparcia to w środowisku muzycznym znany problem. A ja mam i wiedzę, i doświadczenie...
...dlatego założyła pani ośrodek pomocy dla artystów. "KODA" ruszył we wrześniu w Krakowie. Kompleksowa opieka psychologiczna ma objąć uczniów i studentów małopolskich szkół artystycznych. Szczególnie muzyków...
Zapraszamy każdego, kto występuje publicznie. Dla muzyków, śpiewaków, aktorów i mówców ułożyłam specjalne programy. Organizujemy warsztaty, wykłady i indywidualne konsultacje. Kierujemy je nie tylko do młodzieży nauczycieli i muzyków, ale też do artystów już znanych, samotnie borykających się z problemami.
Czy pierwszy wykład to "kurs opuszczania garderoby własnymi siłami"?
Oczywiście. Zaczynamy warsztatami pt. "Oswoić tremę". Pokażę m. in. jak wyciszyć ciało i ukierunkować myślenie, by uzyskać optymalny stan koncertowy i osiągnąć sukces. Potem zaś nauczę, jak się z niego cieszyć, co jest niemniej ważne. Radość z sukcesu to krok milowy w oswajaniu tremy i budowie poczucia własnej skuteczności wykonawcy. Podpowiem też, jak skoncentrować uwagę i wzbudzić odpowiednią motywację do ćwiczeń. Rozważę z młodymi ludźmi wybór właściwej drogi życiowej.
W Polsce kształci się około 65 000 muzyków. Centrum Edukacji Artystycznej udało się utworzyć dla nich tylko trzy punkty konsultacji psychologicznej: w Warszawie, Poznaniu i Bydgoszczy. Jak to możliwe, że pani własnymi siłami udało się zorganizować pierwszy w Polsce niezależny ośrodek?
Będąc na studiach marzyłam, by zorganizować taki ośrodek, ale dopiero w tej chwili udało mi się to marzenie spełnić. Dostaliśmy unijną dotację. Dzięki niej możemy zbudować zaplecze i zbudować stronę internetową. Będą tam porady, rozmowy z artystami i znanymi psychologami. Działamy szybko, bo zainteresowanie ze strony szkół muzycznych jest duże. W samej Małopolsce działa ich aż czterdzieśći. Współpracują już z nami szkoły z Małopolski i Śląska, m. in. krakowski Zespół Szkół Muzycznych w Nowej Hucie i szkoła na podgórzu, szkoły w Oświęcimiu i Katowicach. Mam nadzieję, że wkrótce będzie nas więcej.
Profesor Barbara Kamińska z Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie uważa, że powstanie pani ośrodka było wręcz niezbędne w takim artystycznym mieście jak Kraków, a opiniując KODA wróży mu szerokie perspektywy rozwoju...
Od dawna pracuję z młodymi artystami. Wierzę, że w ten sposób pomogę innym nie zmarnować talentu.

Strona internetowa: http://www.koda.krakow.pl

Opracowanie graficzne by rzępoła.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1


Reklama

Powrót do Edukacja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości