Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 10 kwie, 2010

Ania_18 pisze:TREME!!

napiszcie jak sobie z nią radzicie, co robicie kiedy przed koncertem, popisem ręce trzęsą się (o ile sie trzesa:>) wiem, że to każdy indywidualnie musi znaleźć receptę, ale warto wiedzieć jak to jest u innych. Pewnie dużo daje częstotliwość grania przed innymi. Ja b lubie grać, ale jak jestem świadoma, że ktoś mnie słucha, to roie sie sztywna, a zarazem się trzęsę i wkurzam sie na to. Czyżby to był brak pewności?? Ale to bez sensu kiedy ćwiczy się ćwiczy i nie wychodzi sprzedaż... ech wciąż się uczę...


Violinistka pisze:oj tak, najlepszy sposób to DUŻO i wszędzie grać. Profesor Wanda Wiłkomirska poradziła, że najlepszym sposobem jest rozłożyć sobie skrzypunie na deptaku, rynku lub innym często odwiedzanym miejscu i grać dla ludzi :-D Wiecie ile to pomaga? Spróbujcie jak się ociepli;) Ja w tej chwili gram na mszach młodzieżowych u nas w parafii, to też fajny sposób na radzenie sobie z artystyczną nerwicą (czyt. tremą)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

lutnikirena
Lutnik
Posty: 40
Rejestracja: pn 26 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

Dobre na tremę
Jesteś muzykiem - masz zarąbiście wybujałą wyobraźnię
Więc wyobraź sobie tremę - jako króliczka, misia, myszkę, różowego słonia (chociaż nie bo niektóre sceny konkursowe mogłyby się załamać pod ciężarem)
Teraz wyciągnij rękę przed siebie otwartą dłonią do góry - i jeśli jest taka mała to posadź ją na dłoni.
(Jeśli większa - niech siedzi przed Tobą)
Przywitaj się teraz z nią tak jak pierwszy raz dziś z najlepszą kumpelą.
Opowiedz jej o tym co zaraz zagrasz, pogłaszcz po główce (jeśli ją ma - bo przecież ja wymyśliłam gluta)
Poproś , żeby usiadła wśród słuchający jako Twój honorowy gość - a ponieważ z ostatniego rzędu najlepiej słychać Twoje najlepsze skrzypce - więc niech usiądzie tam (przy okazji może się pośmiać z komisji udającej że Cię słucha)
Zapytaj jej czy odpowiadają jej te warunki, i poproś by je dla Ciebie spełniła, bo ją bardzo kochasz.
Potem przytul, pożegnaj, i idź zagrać
I tym razem zagraj dla niej - najlepiej w swoim życiu potem jest tylko lepiej każde granie płynie muzyką dla wszystkich Cię słuchających.
Powiedz jak dobrze Ci poszło ;)
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com

Vekk
Posty: 17
Rejestracja: ndz 18 kwie, 2010

śr 28 kwie, 2010

Szalony sposób dla bardzo nieśmiałych (im bardziej tym skuteczniejszy) - przed egzaminem poderwij kolegę/koleżankę, który/a Ci się bardzo podoba. Później zagranie egzaminu jest samą przyjemnością, bo adrenalina już dawno odpłynie :->

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

śr 28 kwie, 2010

ooo cudowny sposób!:D hehe,
znam lepszy, iść tego samego dnia, przed egzaminem zaliczać fizykę!:P
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

jfk
Posty: 56
Rejestracja: pn 12 kwie, 2010

śr 28 kwie, 2010

Vekk: żartujesz? Jak potem grać z ciężką depresją? :-D
"Knowing alto clef is like knowing a dying language."

Awatar użytkownika
maks
Posty: 66
Rejestracja: czw 22 kwie, 2010

czw 29 kwie, 2010

---
Ostatnio zmieniony czw 31 mar, 2011 przez maks, łącznie zmieniany 1 raz.
Kim jesteś i dlaczego interesuje Cię moja wiadomość?

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 29 kwie, 2010

stres to nie problem, gorzej ze zmęczeniem,
stres na fizyke byl, na egzaminie już nie...!:)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

lutnikirena
Lutnik
Posty: 40
Rejestracja: pn 26 kwie, 2010

sob 01 maja, 2010

Moja córka jakiś czas temu z powodów różnych nagle zaczęła odczuwać znowu tremę. Zaczęłyśmy szukać przyczyny i okazało się że kiedy widzi tyle ludzi na konkursie, na widowni słuchających ją, to się stresuje.
Zaczęłyśmy szukać najlepszego wykonania utworów przed publicznością, momentu kiedy się najlepiej czuła i nie stresowała.
Znalazłyśmy taki - na koncercie w sali koncertowej gdzie było mocne oświetlenie i widowni nie był widać ;)
Ponieważ jako muzyk z genialną wyobraźnią i umiejętnością przypominania sobie obrazów, może właśnie zamykając oczy zobaczyć to ponownie - teraz przed każdym wejściem na salę odtwarza sobie ten obraz i wyobraża sobie że są reflektory skierowane na nią, a widowni nie widać . Działa coraz lepiej - i znowu wróciła z miejscem na podium z poprzedniego konkursu (Jasło)
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 02 maja, 2010

Mój sposób na tremę, grać przed występem bezpośrednio. Zapominam, że za chwilę mam grać to samo przed publiką i do tego uspakajam się słysząc znany mi utwór :D
A tak w ogóle, to występując w szkole muzycznej zawsze się stresowałam, a jak pojechałam do Koszalina na przegląd, to zwyczajnie wyszłam na scenę, zagrałam i tyle. Co dziwne, to chyba jedyny występ, gdzie się nigdzie nie pomyliłam :D
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

Awatar użytkownika
bielka
Posty: 18
Rejestracja: ndz 09 maja, 2010

czw 03 cze, 2010

Ja mam straszne problemy z nerwami. Przed egzaminami już szczególnie, a co gorsza nie potrafię sobie z nimi radzić.Próbowałam różnych metod: od herbatek uspokajających po wyobrażanie sobie różnych rzeczy. Niestety... :-|
Najbardziej denerwuje mnie to, jak już stoję na egzaminie przed komisją i mam na przykład jakieś długie dźwięki do zagrania- pociągam smyczkiem i chcę skończyć jak najładniej a tu lipa. Ręka mi drży do tego stopnia, że kończę jak koza. Tak miałam niedawno na egzaminie, gdzie grałam Brucha g-moll I część. Na samym początku zmaściłam. :-?
"Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc."

Artibeus
Posty: 43
Rejestracja: wt 01 cze, 2010

pt 04 cze, 2010

Ciekawy ten sposób lutnikireny, może spróbuję, bo też mam kłopoty z opanowaniem się na scenie. Mam też inny patent, który wypróbuję na najbliższym egzaminie, jeśli się powiedzie to zarekomenduję ;-) Może troche kontrowersyjny, ale najważniejsze żeby działało i wreszcie na scenie dać z siebie coś pod 100%

mycha_violin
Posty: 35
Rejestracja: sob 26 cze, 2010

wt 29 cze, 2010

przed koncertem zawsze muszę się powygłupiać na scenie której będę grać.
Kiedy już przychodzi trema to myślę sobie o tamtej chwili i już jest lepiej.
mój kolega np. żuje gumę. hihi... :-)

sskrzypaczkaa
Posty: 12
Rejestracja: śr 21 lip, 2010

sob 24 lip, 2010

u mnie jest naprawde dziwne,poniewaz przy powolnych fragmentach sie bardziej stresuje ,bo mysle o palcach-jaki ma byc nastepny dzwiek, a przy tempie allegro puszczam palce i zawsze mi swietnie wychodzi-jak to jest mozliwe?:D
a co robic gdy przy dwu(wielo)dzwiekach zaczynaja mi drzec kolana?

Artibeus
Posty: 43
Rejestracja: wt 01 cze, 2010

sob 04 gru, 2010

Co do mojego sposobu, to faktycznie, po wielu próbach jestem w stanie stwierdzić, że w połączeniu jeszcze z innymi sposobami działa bardzo dobrze. Polecać jednak nikomu go nie polecam, bo stronę tę czytają również dzieci :mrgreen: , mnie to po prostu dopomaga. Podstawą opanowania jest jednak uporządkowanie myśli przed graniem, na scenie natomiast słuchanie się, oddanie się słuchaniu tego co gram, to naprawdę bardzo pomaga. Wyciszyć się trzeba. Wiadomo, że sposobów jest wiele każdemu pomaga co innego, najważniejsze żeby każdy sam doszedł do tego, co mu pomaga i kształtował w sobie pewność i spokój. No i wiadoma rzecz że jak się nie umie, to na stres nic nie pomoże :mrgreen:

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pt 02 gru, 2011

Pozwolę sobie przytoczyć treść wywiadu z listopadowego numeru miesięcznika Muzyka21:

ŚWIAT SPOD MASKI
z Julią Kaleńską-Rodzaj, założycielką KODY rozmawia Ewelina Pietryga

Julia Kaleńska-Rodzaj jest doktorem psychologii, adiunktem w Katedrze Psychologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Specjalizuje się w psychologii muzyki. Pracuje jako psycholog z młodzieżą ze szkół muzycznych. Współorganizowała konferencję naukową Ars et Vox "Psychologiczne aspekty wykonawstwa muzycznego" (Instytut Psychologii, Akademia Muzyczna w Krakowie). Ostatnio założyła Krakowski Ośrodek Doradztwa dla Artystów "KODA".
Tuż przed koncertem dramat, - wyznał pewien śpiewak. - Serce wali, a w żołądku skurcz. Uciekłbym ze sceny, ale nogi jak z waty. Nie poznaję własnego głosu... Głęboki baryton? Skądże, cienki dyszkant...
Typowe objawy tremy. Większość młodych artystów upatruje w niej przyczyny swoich niepowodzeń. Dotyka jednak wielu bez względu na wiek i sceniczny staż.
Nawet ekscentryczną Lady Gagę wyciągano ponoć siłą z garderoby. A jej nieodłączne maski to sposób na tremę. Jednak powszechnie uważa się, że zawód artysty to raczej wielka pasja niż źródło stresu.
Pasja i ciężka praca. Psychiczna i fizyczna. A przy tym ciągły stres. Praca muzyka to lata codziennych ćwiczeń, wymagających wielkiej dyscypliny i systematyczności. A występ jest ich zwieńczeniem, szkoda, że nie zawsze wiąże się z radością i euforią...
Przeżyła to pani?
Nie raz. Jestem nie tylko psychologiem muzyki, ale też muzykiem. Znam ten świat od podszewki. Wiem, że występ to sprawdzian wytrzymałości psychicznej, niestety często też staje się miarą przydatności do zawodu. Obserwowałam, jak wielu sobie z tym nie radzi. Tymczasem psychologia zna sposoby, by pomóc i ocalić niejedną karierę. Brak psychologicznego wsparcia to w środowisku muzycznym znany problem. A ja mam i wiedzę, i doświadczenie...
...dlatego założyła pani ośrodek pomocy dla artystów. "KODA" ruszył we wrześniu w Krakowie. Kompleksowa opieka psychologiczna ma objąć uczniów i studentów małopolskich szkół artystycznych. Szczególnie muzyków...
Zapraszamy każdego, kto występuje publicznie. Dla muzyków, śpiewaków, aktorów i mówców ułożyłam specjalne programy. Organizujemy warsztaty, wykłady i indywidualne konsultacje. Kierujemy je nie tylko do młodzieży nauczycieli i muzyków, ale też do artystów już znanych, samotnie borykających się z problemami.
Czy pierwszy wykład to "kurs opuszczania garderoby własnymi siłami"?
Oczywiście. Zaczynamy warsztatami pt. "Oswoić tremę". Pokażę m. in. jak wyciszyć ciało i ukierunkować myślenie, by uzyskać optymalny stan koncertowy i osiągnąć sukces. Potem zaś nauczę, jak się z niego cieszyć, co jest niemniej ważne. Radość z sukcesu to krok milowy w oswajaniu tremy i budowie poczucia własnej skuteczności wykonawcy. Podpowiem też, jak skoncentrować uwagę i wzbudzić odpowiednią motywację do ćwiczeń. Rozważę z młodymi ludźmi wybór właściwej drogi życiowej.
W Polsce kształci się około 65 000 muzyków. Centrum Edukacji Artystycznej udało się utworzyć dla nich tylko trzy punkty konsultacji psychologicznej: w Warszawie, Poznaniu i Bydgoszczy. Jak to możliwe, że pani własnymi siłami udało się zorganizować pierwszy w Polsce niezależny ośrodek?
Będąc na studiach marzyłam, by zorganizować taki ośrodek, ale dopiero w tej chwili udało mi się to marzenie spełnić. Dostaliśmy unijną dotację. Dzięki niej możemy zbudować zaplecze i zbudować stronę internetową. Będą tam porady, rozmowy z artystami i znanymi psychologami. Działamy szybko, bo zainteresowanie ze strony szkół muzycznych jest duże. W samej Małopolsce działa ich aż czterdzieśći. Współpracują już z nami szkoły z Małopolski i Śląska, m. in. krakowski Zespół Szkół Muzycznych w Nowej Hucie i szkoła na podgórzu, szkoły w Oświęcimiu i Katowicach. Mam nadzieję, że wkrótce będzie nas więcej.
Profesor Barbara Kamińska z Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie uważa, że powstanie pani ośrodka było wręcz niezbędne w takim artystycznym mieście jak Kraków, a opiniując KODA wróży mu szerokie perspektywy rozwoju...
Od dawna pracuję z młodymi artystami. Wierzę, że w ten sposób pomogę innym nie zmarnować talentu.

Strona internetowa: http://www.koda.krakow.pl

Opracowanie graficzne by rzępoła.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
bielka
Posty: 18
Rejestracja: ndz 09 maja, 2010

wt 05 cze, 2012

Miałam warsztaty z tą panią. Dostałam karteczkę z ćwiczeniami oddechowymi. A najbardziej do gustu przypadła mi wizualizacja. Miałam wyobrazić sobie cytrynę latającą nad moją głową :D
"Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc."

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

śr 06 cze, 2012

To się cieszę, że zareklamowałam prawdziwą profesjonalistkę :mrgreen:.
Ja już prawie nie mam tremy (przynajmniej na koncertach). Teraz czeka mnie kilka egzaminów, to się jeszcze zobaczy. Ważne jest nastawienie, tzn. naprawdę nie można sobie mówić, że będzie źle, że się będę stresowała. Albo będzie dobrze, albo w ogóle się nad tym nie zastanawiać.
No i przede wszystkim ćwiczyć!, bo jak mówił Ignacy Jan Paderewski: "trema to wyrzuty sumienia". ;-)
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
pivovarit
Posty: 38
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011

śr 06 cze, 2012

Trema? Trema to psychiczna sprawa, ale to jest dobre rozwiązanie na trzęsące się łapy i inne niedogodności spowodowane nadmiarem adrenaliny:
Wychodzimy z domu i robimy sprintem tyle kółek wokół domu, aż rozbujamy ostro serducho. Po czym wracamy do domu i zaczynamy ćwiczyć i powtarzamy całą sekwencję w kółko aż się nauczymy grać w takim stanie. Taki stan jest bardzo przybliżony do tremy, którą mamy przed występami - jeśli poradzimy sobie z graniem po bieganiu to poradzimy sobie również z trzęsącymi się łapami. Jeżeli radzimy sobie z trzęsącymi się łapami to pewność siebie wzrasta a trema przed występami maleje - bo niby czego mamy się teraz bać? ;)
gg:3132361

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do.
-Walter Bagehot

I never believed in luck. I found the harder I worked, the luckier I got.
-Gene Simmons

amate
Posty: 2
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2012

ndz 30 wrz, 2012

Witam!
Co do poruszonego wątku, to na stronie www.koda.krakow.pl pojawiło się ogłoszenie o warsztatach dotyczących tremy. Nie wiem, czy się nie wybrać...Co o tym myślicie?

amate
Posty: 2
Rejestracja: ndz 30 wrz, 2012

sob 20 paź, 2012

Witam wszystkich!
Jednak poszłam na te warsztaty dot. radzenia sobie z tremą do Kody!
Moim zdaniem warto było - wiele dowiedziałam się o tremie, wiele mi się w głowie jeśli chodzi o ten temat poprzestawiało na +. Miałam już okazję wypróbować poznane tam techniki przed występem (m. in. też te ćwiczenia oddechowe, pozytywne myślenie o tym co się dzieje z ciałem) i powiem wam, że to naprawdę działa! Po raz pierwszy od dłuższego czasu odczułam przyjemność z tego, co robię!!!To taki powrót do dzieciństwa:)
W każdym razie warsztaty zdecydowanie polecam!

Agugu99
Posty: 31
Rejestracja: sob 13 lis, 2010

czw 10 sty, 2013

Tremę mam w zasadzie od zawsze. Przed każdym koncertem, egzaminem. To jest strasznie paraliżująca trema. Już dzień przed się stresuję. Za każdym razem coś zawalę. Nic mi nie pomaga. Wypróbowywałam wiele metod. Czytałam mnóstwo książek i nic. Występuję często, więc nie chodzi o to, że mam tremę z braku występów. Stres powoduje u mnie głównie pani Dyrektor. Kiedy wiem, ze jej nie będzie to jestem na luzie. Chcę to jakoś przezwyciężyć, a nie kolejny raz przeleżeć cały dzień zdołowana na łóżku.

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

pt 11 sty, 2013

Przede wszystkim musisz zastanowić się, dlaczego właśnie p. dyrektor Cię stresuje. I myśl bardziej o rozwiązaniu niż o problemie. Czekam na odpowiedź. Wspólnie spróbujemy jakoś temu zaradzić :)

Agugu99
Posty: 31
Rejestracja: sob 13 lis, 2010

ndz 13 sty, 2013

Właściwie nie potrafię określić co najbardziej stresuje mnie w p. Dyrektor. Wiem, że bardzo mi zależy na jej zdaniu... Właściwie nawet przed zajęciami, które ona prowadzi się stresuje;/

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

ndz 13 sty, 2013

Czyli jest po prostu dla Ciebie jakimś autorytetem. To normalne. Postaraj się wbić sobie do głowy, że ta kobieta nie jest alfą i omegą! Ja to bym się bał przy jakimś Kremerze, ale przy niej?

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

śr 16 sty, 2013

Szkoda, że na forum nie ma opcji "lubię to" ;). W każdym razie, Derry, plus za Kremera! :D
Pamiętaj, że pani dyrektor jest też muzykiem i kiedyś występowała na scenie i nawet jak się pomylisz, to ona to rozumie i nie zwraca uwagi. Zasadniczo występowanie przed muzykami jest najmniej stresujące z wszystkich możliwych występów.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Violin
Posty: 11
Rejestracja: czw 21 wrz, 2017

czw 16 lis, 2017

Hm, ja za tydzień mam koncert i JUŻ czuje okropny stres, zwłaszcza że mam zagrać swój utwór nieco inaczej niż było na początku. A jak coś pomylę? Czy ktoś ma jeszcze jakieś sposoby na tremę?

basiabr
Posty: 1
Rejestracja: wt 12 gru, 2017

wt 12 gru, 2017

Tyle pomysłów, mam nadzieję, że któryś z nich mi pomoże, bo do tej pory nie potrafiłam sobie z tym poradzić
Witam, polecam biotyna

Wróć do „Edukacja”