Harmonia - część 1Podział na dwie części odpowiada podziałowi na pierwszy i drugi rok nauczania harmonii ogólnej
55,90 zł254 str. A5, miękka oprawa
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Repertuar

Uliczne granie

Dział poświęcony repertuarowi, nutom, nagraniom

Postprzez michu0802 » 1 maja 2010, o 21:33

Witam :)

W wakacje zamierzam pograć ,,na ulicy" a przy tym troszkę zarobić :) ( Gram na skrzypcach 10lat. )

Jaki można przygotować repertuar? Nie chcę grać tylko klasyki. Troszkę muz. rozrywkowej też się przyda.
Jeżeli możecie wstawcie link do nutek ;)

Pzdr
michu0802
 
Posty: 2
Dołączył(a): 1 maja 2010, o 21:29

Postprzez bielka » 3 cze 2010, o 20:01

Witaj !

Ja takim "ulicznym" graniem zajmuję się od roku (gram z flecistką i drugą skrzypaczką) i przyznam, że zarobek całkiem niezły. Dużo nut znajdziesz na stronie pianofiles.info jest tam dużo utworów nie tylko z muzyki klasycznej, ale też rozrywkowej.

Pozdrawiam i życzę powodzenia! ;-)
"Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc."
Avatar użytkownika
bielka
 
Posty: 11
Dołączył(a): 9 maja 2010, o 20:28
Lokalizacja: Kraków

Postprzez izahe » 3 cze 2010, o 20:15

Zarobek dobry ale za granicą;)
Jeśli natomiast chodzi o utwory to wbrew pozorom ludzie uwielbiają klasykę! Najbardziej czekają na takie kawalki, bo niestety malo mają z muzyką klasyczną wspólnego, ale odskocznią od klasycznej muzyki mogą być jakieś znane kawalki jazzowe, jakieś piosenki romantycznej, nie wiem np. też może być yestarday... czy coś takiego... a także jakieś ragi, np. The entertainer... itd...:)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez zoom » 3 cze 2010, o 20:17

oo, chyba muszę sobie The Enterteiner przypomnieć. Kurcze, mało czasu a bardzo chciałbym w tej Łodzi pograć na ulicy. Oby pogoda dopisała!!!
SP2GIT, zapraszam do łączności! ;)
Avatar użytkownika
zoom
 
Posty: 73
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 22:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 1

Postprzez izahe » 3 cze 2010, o 20:51

Masz entertainera? W jakiej tonacji?:P To mamy kolejny numer dla WSZYSTKICH:D
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez Dori » 3 cze 2010, o 21:19

Moje dzieciaki też się wybierają na ulicę z kolegami. Moja znajoma im powiedziała, że to najlepszy wiek i chyba ma rację. Nauczyciel też powiedział, że to dobre ćwiczenie.
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html
Avatar użytkownika
Dori
 
Posty: 151
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:40

Postprzez izahe » 3 cze 2010, o 22:00

mój nauczyciel zawsze powtarzal, że najlepszy sposób na wyćwiczenie pięknego dźwięki i przede wszystkim nauczenie sluchania SIEBIE można wlaśnie tylko w otwartej przestrzeni, na ogródku...;) czy gdzieś indzej... często niestety zmuszeni jesteśmy grać w salach-studniach.... co przyzwyczaja nas do pięknego, nośnego dźwięku.... takiego koncertowego... i oczywiście intonacja jest idealna bo nic nie slyszymy...:P straszne to jest.... szczególnie wtedy gdy później, po wielomiesięcznym ćwiczeniu w studni wychodzi się na dużą salę koncertową...
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez Namizawa » 3 cze 2010, o 22:08

Faktycznie coś w tym jest,gdzie się nie zagra jest inaczej.Co prawda moje doświadczenie nie dotyczy grania stricte na ulicy lecz gry na balkonie,ale samo to że nie ma ograniczających ścian spowodowało inne brzmienie.(ahh i nawet jakiś facet zamiast patrzeć przed siebie na mnie się zagapił-dobrze że się nie przewrócił bo był na rowerze ;p... koniec chwalenia się ;])
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert
Avatar użytkownika
Namizawa
 
Posty: 551
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:03
Lokalizacja: podWarszawska
Pochwały: 4

Postprzez Spiewajace Skrzypce » 7 cze 2010, o 11:41

Ja parę lat temu przeżyłam prawdziwego "streeta" z jeżdżeniem od miasta do miasta - na Zachodzie Europy (Niemcy, Francja, Austria, Szwajcaria). I to jeszcze autostopem :) Kasa rzeczywiście znaczna i warta wysiłku ;) A przy okazji wyleczyłam się z tremy i nabyłam pewności siebie w graniu. Wbrew pozorom najlepiej na ulicy sprzedaje się "klasyka", ale ta znana i "efektowna" - my największe sukcesy (odbite ilością mamony w futerale) święciliśmy dzięki Kanonowi Pachelbela, Czterem porom roku, Tańcom węgierskim i rumuńskim, nieśmiertelnej Arii z III suity D-dur no i oczywiście wszystkim Straussom możliwym :). Nowatorstwo w tej materii nie było niestety doceniane na ulicy ;)
spiewajace.skrzypce@gmail.com
www.spiewajaceskrzypce.pl
Avatar użytkownika
Spiewajace Skrzypce
 
Posty: 19
Dołączył(a): 16 maja 2010, o 11:12

Postprzez martii » 7 cze 2010, o 19:16

o kurcze. Śpiewające skrzypce, ale Ci zazdroszczę... to jest coś.. a ile czasu już grasz? i wgl z jakimi instrumentami grałaś na tych 'streetach' Europy.? ;))
"Marzenie chwila ulotna... Taka mała bańka mydlana uleci, narobi frajdy
i pęknie pozostawiając smutek na twarzy dziecka"
martii
 
Posty: 8
Dołączył(a): 7 maja 2010, o 20:08
Lokalizacja: Augustów

Postprzez Namizawa » 7 cze 2010, o 20:39

Moja była nauczycielka też kiedyś coś podobnego robiła,z tym że bardzo sobie chwaliła Wiedeń jako miejsce do grania.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert
Avatar użytkownika
Namizawa
 
Posty: 551
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:03
Lokalizacja: podWarszawska
Pochwały: 4

Postprzez Spiewajace Skrzypce » 7 cze 2010, o 20:42

martii - Na skrzypcach to gram od 6 roku życia, teraz mam trochę ponad 20 :) Pierwszy raz na street wybrałam się ze drugim skrzypkiem (autostopem) a drugi, z kwartetem, ale to już mniej ekstremalnie, bo samochodem.
Ale tego 2-miesięcznego stopa po Europie nic nie przebije. Polecam bardzo bardzo - świetny i tani sposób na wakacje życia dla wszystkich muzykujących :) My wyjechaliśmy przysłowiowo "goli i weseli" - tzn. z kasą na jeden polski nocleg :) A już kolejnego dnia w Lipsku po 3 godzinach grania było nas stać na nocleg w hostelu i bardzo przyzwoitą kolację w Mcdonaldzie ;) Ale żeby nie wyszło, że jestem małostkowa i tylko o kasę chodzi, to powiem, że najważniejsze to przygoda i niezapomniane wrażenia :)

Namizawa - W Wiedniu też grałam, ale wcale nie chwalę, bo nie dość, że Austriacy to lekko ksenofobiczny naród, to jeszcze na głównej ulicy co parę metrów stoi ktoś i gra. Poza tym trzeba mieć pozwolenie na granie, inaczej straż miejska dosyć szybko interweniuje. Ale żeby nie było tak przygnębiająco to dodam, że to miasto z kolei jest fantastyczne do studiowania!
spiewajace.skrzypce@gmail.com
www.spiewajaceskrzypce.pl
Avatar użytkownika
Spiewajace Skrzypce
 
Posty: 19
Dołączył(a): 16 maja 2010, o 11:12

Postprzez izahe » 7 cze 2010, o 20:58

Jak ja jechalam do Szkocji to również bez żadnej forsy, ani zlotówki!:P a wracalam za każdym razem z podwójną walizką :) a jeszcze sporo funtów przywiozlo się do Polski;)
rok temu gralam z gitarzystą nad morzem w Niemczech, też polecam tym bardziej że można spać w Polsce jak my w Świnoujściu:) a tam tylko na 2 godzinki przyjeżdżać;)
Ale oczywiście lepsza przygoda jak się nie ma stalego miejsca do spania, kasy na dojazd i nic zupelnie;) gdyby byl ktoś odważny to ja się z nim na to piszę!:D
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez zoom » 7 cze 2010, o 21:53

Kurcze, czemu ja wcześniej nie spotkałem takich ludzi! ;)

Z jednej strony strasznie interesujący i fascynujący pomysł. Z drugiej dla tak spokojnej, aspontanicznej i trochę nieśmiałej osoby jak ja byłby to niezły wyczyn i spore wyzwanie.

Dopiero niedawno uświadomiłem sobie, że fajnie byłoby tak pograć i dopiero rok temu poczułem taką prawdziwą ochotę, żeby usiąść i pograć gdzieś na uboczu chodnika.

Mam nadzieję, że w tym roku w Łodzi będzie dobra okazja na uliczny debiut ;)
Bo już takie granie dla siebie w domu zaczyna robić się nudne i nie wróży dobrze mi i mojej gitarce ;P
SP2GIT, zapraszam do łączności! ;)
Avatar użytkownika
zoom
 
Posty: 73
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 22:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pochwały: 1

Postprzez Dori » 8 cze 2010, o 11:33

izahe napisał(a):...wracalam za każdym razem z podwójną walizką


Podwójną walizką pieniędzy? :shock:
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html
Avatar użytkownika
Dori
 
Posty: 151
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:40


Reklama
Następna strona

Powrót do Repertuar



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości