Łatwe kwartety smyczkoweAranżacje wychodzą na przeciw oczekiwaniom szkoły muzycznej I stopnia i ogniska muzycznego
15,99 zł32 str. A4
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Edukacja

Smyczek

Wasze problemy, problemy dotyczące techniki gry, nauki gry na instrumencie

Postprzez Namizawa » 20 kwi 2011, o 15:51

A może Ty spięta jesteś ostatnio? Kiedy jestem nierozegrana albo wyjątkowo dobrze chcę zagrać i ręka się zepnie właśnie taki efekt się pojawia.Tak jakby smyk odbijał się od struny sunąc po niej.
Albo za mocno hmm wbijasz się smyczkiem w strunę?
W sumie to takie moje gdybanie bo aż takiego doświadczenia nie mam ;p Ale może warto poeksperymentować z oparciem albo z napięciem smyczka...
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert
Avatar użytkownika
Namizawa
 
Posty: 551
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:03
Lokalizacja: podWarszawska
Pochwały: 4

Postprzez Wege » 18 maja 2011, o 21:54

martita89: jestem w identycznej sytuacji, robiłam to samo i mam identyczny problem, nawet wiek się zgadza xD Również dziękuję forumowiczom za porady! Mam tylko jeszcze jedno zdawkowe pytanie: czy technika nakładania kalafonii na smyczek jest dowolna?
Wege
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 20:21
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez AnnaKarenina » 18 maja 2011, o 23:20

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam - ważne chyba, żeby nie nakładać jej za dużo, bo wtedy smyczek jest lepiący, pyli i wcale nie ułatwia gry, a wręcz utrudnia.
AnnaKarenina
 
Posty: 80
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 03:22

Postprzez Wege » 19 maja 2011, o 17:40

Myślę, że moja kalafonia jest... No nie najlepsza. Po kilku przeciągnięciach smyczkiem po strunie muszę kolejny raz go posmarować, bo dźwięk staje się... Myślę, że wiadomo jaki. Na szczęście jest tu temat odnośnie kalafonii.
A może po prostu za mało jej nałożyłam? Hmm...
Wege
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 20:21
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez pivovarit » 19 maja 2011, o 22:44

Wege napisał(a):Myślę, że moja kalafonia jest... No nie najlepsza. Po kilku przeciągnięciach smyczkiem po strunie muszę kolejny raz go posmarować, bo dźwięk staje się... Myślę, że wiadomo jaki. Na szczęście jest tu temat odnośnie kalafonii.
A może po prostu za mało jej nałożyłam? Hmm...


A może po prostu nałożyłaś jej za dużo i jak się starło trochę to brak techniki przeszkadza w produkcji pożądanego tonu? Jaką masz kalafonię? Ma w ogóle jakąś nazwę? Cena?
gg:3132361

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do.
-Walter Bagehot

I never believed in luck. I found the harder I worked, the luckier I got.
-Gene Simmons
Avatar użytkownika
pivovarit
 
Posty: 27
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 14:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Diedra » 20 maja 2011, o 11:14

Weqe, zdecydowanie nałożyłaś masakrycznie za dużo! Jeden (max 2!) ruch w górę smyczka, jeden w dół, to wystarczy na cały dzień gry. Smarowanie co parę minut? W tej chwili masz zdrowo zawalony smyczek. Przez 2 tygodnie zero kalafonii.
Diedra
 
Posty: 29
Dołączył(a): 28 cze 2010, o 22:34

Postprzez Wege » 21 maja 2011, o 00:22

Kalafonia była w zestawie z futerałem i smyczkiem, nie ma ceny ani firmy. W każdym razie już jest ok. Na początku jakby jej co chwilę brakowało, ale po jakimś czasie ten problem zniknął.
Wege
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 maja 2011, o 20:21
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez rzepola » 22 sie 2011, o 16:58

Tralalala, trolololo...! A mój prawy nadgarstek zaczął chodzić jak należy! Wczoraj... poczułam TO!

Agatha26 prosiła, żebym opisała mój problem ze smyczkiem.
1. Granie w górnej połowie - ręka automatycznie opada w dół, bo tam wygodniej grać. Walczę z tym i jest lepiej.
2. Zła praca nadgarstka - usztywniony, bez naturalnego odruchu wyginania się na zewnątrz przy graniu przy żabce i do wewnątrz u szpica. Ale to właśnie zaczęło wychodzić :).
3. Słabe przyłożenie - poprzez ćwiczenia opisane przeze mnie w "stopniowaniu dynamicznym" zaczeło wychodzić.
4. Zjeżdżanie po gryfie i podstawku przy szybkim graniu całym smyczkiem - ćwiczę martele w Kreutzerze 2. Ósemka - pauza, ósemka - pauza. Każda na cały smyczek. No i zaczeło wychodzić :mrgreen: . Także ćwiczenie czyni mistrza :).
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1

Postprzez Namizawa » 22 sie 2011, o 17:28

Co do grania w górnej połowie to dodam coś od siebie bo walczyłam z tym namiętnie i nadal trenuje silną wolę starając się unikać tego nawyku.Wygoda którą odczuwamy i dyskomfort w dolnej połowie to kwestia rozluźnienia/spięcia ramienia.Na dole górze gra nam się dobrze bo jest wygodnie,luźno,ręka gra niemal sama z siebie.Grając przy żabce łatwo się spiąć bo jest to mniej naturalna pozycja ręki,ale wystarczy ją trochę podnieść,rozluźnić ramię i ćwiczyć jak najwięcej w dolnej części smyczka,np grając gamy.

Kiedy to czytam brzmi górnolotnie i łatwo,ale wymaga sporego nakładu pracy zwłaszcza jeśli łączy się z wykorzenianiem złych nawyków.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert
Avatar użytkownika
Namizawa
 
Posty: 551
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:03
Lokalizacja: podWarszawska
Pochwały: 4

Postprzez Solarisu » 23 paź 2011, o 22:27

Witam
Mam problem z prawą ręką. Kiedy gram, dłoń nie jest prawidłowo ułożona, bo powinna być ''opuszczona'', ale ja nie zawsze pamiętam o tym i popełniam błędy. Poza tym, kiedy gram mam sztywną rękę, przez co nie może być ona swobodna i palce nie mogą podnosić smyczka. Proszę o jakieś ćwiczenia na swobodną i prawidłową pozycję prawej ręki, ponieważ mi nie wychodzi
Z góry dziękuję


Twoje pytanie pasuje do tego wątku. rzępoła
Skrzypce Pengano SI Dark
Avatar użytkownika
Solarisu
 
Posty: 11
Dołączył(a): 23 kwi 2010, o 19:34
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez rzepola » 24 paź 2011, o 10:20

Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo Twój opis nie jest precyzyjny i tak naprawdę nie wiadomo, co robisz źle. W każdym razie polecam serie filmów o smyczku: http://www.youtube.com/user/professorV# ... BXFdJ3rJFc oraz http://violinmasterclass.com/bowgrip.php .

Co do rozluźnienia prawej ręki:
1. Musisz mieć świadomość kontroli nad: barkiem, łokciem, nadgarstkiem i palcami. Dlatego wykonuj ćwiczenia, w którym ruszasz tylko jednym z tych stawów. Np. najpierw zataczasz wielkie koło całą ręką, potem ramię nieruchome i obracasz tylko przedramieniem (żeby rozruszać łokieć), itd. Będziesz wtedy dokładnie wiedzieć w czasie gry, która dokładnie część ręki jest sztywna, łatwiej Ci będzie ją rozluźnić i, dzięki wzmocnieniu mięśni, prowadzenie smyczka będzie mniejszym wysiłkiem.
2. Wykonuj łokciem ruchy jak przy podnoszeniu ciężarków, z całkowitym rozluźnieniem przedramienia, nadgarstka i palców. Czyli ruszasz łokciem do siebie i od siebie, a nadgarstek i reszta lata swobodnie (to coś jak przy wibracji).
3. Ruszaj ręką rozluźnioną jak powyżej tak, jakbyś trzymała w tej ręce smyczek. Pozwól przyzwyczaić się ręce do luzu w takiej pozycji.
Powodzenia!
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1


Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Edukacja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości