Harmonia - Zbiór zadań i przykładówRozszerzenie dwutomowego podręcznika do Harmonii
32,00 zł68 str. B5, miękka oprawa
 Smyczkowo.pl » Instrumenty » Skrzypce

Smyczek skrzypcowy

Budowa skrzypiec, strojenie skrzypiec, akcesoria

Postprzez Elmucha » 18 kwi 2010, o 13:29

Był podobny temat na starym forum, więc pozwolę sobie powielić.
W jaki rodzaj włosia warto zianwestować? Czy rzeczywiście są duże różnice jakościowe pomiędzy włosiem polskim, mongolskim, chińskim?
A poza tym, czy kto może mi polecić kogoś kto dobrze nabije smyczek w Lublinie?
Elmucha
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 kwi 2010, o 13:27

Postprzez Cee » 18 kwi 2010, o 23:44

W Lublinie to przede wszystkim Serweta i Waćkowski - u tego drogiego prawdopodobnie drożej, ale pewnie i lepiej, bo jak ostatnio Serweta nabijał mi smyka, to nawalił tyle kalafonii, że się grać nie dało. I nie reaguje na protesty ze strony mojej pani profesor, więc chyba lepiej udać się do Waćkowskiego. Przez maila lub PW mogę podać kontakty.
Co do pochodzenia włosia, to może niech wypowie się ktoś bardziej doświadczony, bo ja nie bardzo się orientuję.
Avatar użytkownika
Cee
 
Posty: 23
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 23:58
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Pochwały: 1

Postprzez izahe » 19 kwi 2010, o 08:41

luthier napisał(a):ja osobiscie polecam mongolskie .polskie nie jest zle natomiast grubsze i sztywniejsze .moze jest wytrzymale ale mongolskie jest rownie stabilne i lepiej brzmi .To fakt niezbity ze smyczek trzeba potrafic nabic .Nabic dobrze niewielu potrafi .
Jeszcze jedno jezeli ktos gra duzo powinien wymieniac wlos co 3 miesiace .To nic z tego ze jeszcze jest ale jest wyslizgany /brak luski ktora przy pomocy kalafoni ciagnie strune /.
Do tego dobra kalafonia i sukces ./polecam klientom kalafonie bernardel ,larsen/
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 472
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 6

Postprzez SkrzypekP » 19 kwi 2010, o 13:23

Tutaj wymieniamy informacje na temat smyczka (waga, wielkość, materiał, czyszczenie, problemy itp itd).
Temat stanowi kontynuację tematu ze starego forum.
Skrzypce - to nieustająca walka z samym sobą i ze swoimi nawykami w dążeniu do doskonałości
Avatar użytkownika
SkrzypekP
 
Posty: 21
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 15:29
Lokalizacja: Rybnik/Wrocław

Postprzez AnnaKarenina » 19 kwi 2010, o 14:51

Czy ktoś zna niemieckiego lutnika nazwiskiem C. A. Hoyer? Wpadł mi w ręce smyczek jego autorstwa, który wymaga renowacji, nie wiem tylko, czy warto w niego inwestować.
AnnaKarenina
 
Posty: 81
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 03:22

Postprzez Elmucha » 19 kwi 2010, o 22:50

Cee- poproszę więc o kontakty, o jakiej różnicy w cenie mówimy? O jakim rzędzie kwot? Poproszę na PW..
Izahe- ja się w takim razie decyduję na polskie, do mojego irlandzkiego szarpania ważniejsza jest jedna wytrzymałość niż świetna barwa:)
Dziękuję za odpowiedzi :)
Elmucha
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 kwi 2010, o 13:27

Postprzez Di1996 » 26 kwi 2010, o 14:30

A co z chińskimi włosiami??
Pytam z ciekawości ;)
(:(:(:e-mail: d.konon@wp.pl :):):)
Avatar użytkownika
Di1996
 
Posty: 23
Dołączył(a): 25 kwi 2010, o 13:37
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez lutnikirena » 26 kwi 2010, o 23:33

Witam użytkowników.
W odpowiedzi na rodzaje włosia.
Włosie chińskie wytrzymuje 3 miesiące, ma tendencje do dużej reakcji na zmiany wilgotności i temperatury. Potrafi się np. nagle skurczyć przed koncertem wyginając pręt w pałąk... włosie Polskie jest najbardziej cenione na świecie , jednak nasza kochana fabryka postanowiła podnieść ceny do 60 zł na pęczku w Hurcie - to jakieś 85 w detalu. Na szczęści właściciele firmy Henglewscy.com postanowili nie podnosić ceny i sprzedają po hurtowej. Doskonałym zamiennikiem jest włosie mongolskie, jednak nadal polecam polskie.
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com
lutnikirena
Lutnik
 
Posty: 40
Dołączył(a): 26 kwi 2010, o 23:27
Lokalizacja: Bydgoszcz, Toruń,Warszawa, Poznań, Koszalin
Pochwały: 1

Postprzez NoX » 10 maja 2010, o 15:41

Witam,

czy spotkał sie Ktoś z tutejszego zacnego grona, z problemem ze smyczkiem, który polega na tym, że nie można go w pełni naciągnąć?

Wczoraj grałam i przy regulacji było wszystko OK (bez problemu niemal na maksymalny naciąg naciągnęłam włosie do nasmarowania kalafonią, po czym nieco zluzowałam <- robie tak odkąd posiadam skrzypce [ponad rok]). Dzisiaj, włosia nie mogę naciągnąć odpowiednio - ledwo co uzyskuje średni naciąg (lepiej mi się gra przy mocniejszym), a przy poluzowywaniu, prawie cała śruba naciągowa się wykręca (nigdy dotychczas się tak nie działo) :-/

Zastanawiam sie nad zjechanym gwintem, ale wtedy by chyba śruba kręciła się naookoło, a nie stawiała opór przy max. dokręceniu? (choć po włosiu tego naciągu wcale nie widać).

Miał może Ktoś z Was podobny przypadek?

Pozdrawiam
NoX
 
Posty: 3
Dołączył(a): 10 maja 2010, o 15:33

Postprzez Elmucha » 10 maja 2010, o 18:00

Ostatnio przy wymianie włosia dowiedziałam się, że to może wynikać z rodzaju zastosowanego naciągu. Nie pamiętam który na pewno, ale chyba mongolski został wymieniony jako dość "rozciągliwy"- stąd mogą wynikać problemy z uzyskaniem odpowiedniego dokrecenia.
Dowiedziałam się też, że chińskie jest kruche, a polskie najlepsze, a do ostrej gry (folk) itd warto założyc czarne.
Elmucha
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 kwi 2010, o 13:27

Postprzez Namizawa » 10 maja 2010, o 19:29

Z włosiem mongolski to chyba racja.Mam je trochę ponad miesiąc i odnoszę wrażenie że ciężej doprowadzić je do odpowiedniego naciągnięcia.
Ale to może też być kwestia uszkodzenia w okolicach żabki/śrubki.Gdzieś mi się obiło o oczy takie pytanie i problem właśnie tam się znajdował.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert
Avatar użytkownika
Namizawa
 
Posty: 645
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:03
Lokalizacja: podWarszawska
Pochwały: 4

Postprzez NoX » 13 maja 2010, o 11:53

Dziękuje za wskazówki dotyczące opisanego przez mnie problemu!

Skrzypce i smyczek są fabryczne, kupione w komplecie (model Verona), czyli made in China.

"Mechanizm" naciągu jak i śruba wydają się być prawidłowe. Wygląda na to, że włosie wykazało swoją higroskopijność (tego roku po tym jak w mieszkaniu wyłączyli ogrzewanie, w pokoju mam wyjątkowo dość chłodno, do tego na dworze od kilku tygodni jest częściej deszczowo, niż słonecznie, co daje w powietrzu, sporą wilgotność ).


Włosie wczoraj, przy max. naciągu wyglądało jakby nie było naciągnięte, więc ogrzałam je suszarką na najniższym grzaniu i podczas ogrzewania zaczęło odzyskiwać właściwy naciąg. Niestety w mieszkaniu jest na tyle zimno, że dość szybko się wychłodziło i powróciło do poprzedniego stanu :-(
NoX
 
Posty: 3
Dołączył(a): 10 maja 2010, o 15:33

Postprzez Di1996 » 21 cze 2010, o 10:18

Ratiunku!!!
Dziś dowiedziałam się, że występ który miał być w środę jest dziś ( fart nie ) wszystko pięknie i ładnie, gdyby tylko smyczek mi na skrzypcach nie jeździł we wszystkie strony świata, choć kalafonii jest na nim sporo...
Jakieś sugestie??
Dobrze by było jeśli ktoś by trochę szybciej odpowiedział na moje pytanie, przynajmniej dla tego, że dziś mam ten koncert... ^^
Di #
Avatar użytkownika
Di1996
 
Posty: 23
Dołączył(a): 25 kwi 2010, o 13:37
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez animak_88 » 8 sie 2010, o 23:59

ja bym poprosil na gg 6065634 jakis kontakt do lutnika w Lublinie bo musze wlasnie wymienic wlosie w smuczku

no i kolejne pytanie czy isc do lutnika ze swoim wlosiem (jesli tak to gdzie kupic tanio i polskie wlosie mnie interesuje) czy juz lutni kw cenie wlicza wlosie i daje swoje
animak_88
 
Posty: 2
Dołączył(a): 8 sie 2010, o 23:05

Postprzez izahe » 9 sie 2010, o 00:17

To zależy jak się dogadasz.
jest taka magiczna strona --> http://zpal.pl/czlonkowie
;) szukaj!:)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 472
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 6

Następna strona

Powrót do Skrzypce