Łatwe kwartety smyczkoweAranżacje wychodzą na przeciw oczekiwaniom szkoły muzycznej I stopnia i ogniska muzycznego
15,99 zł32 str. A4
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Kącik lutniczy

Pytania do naszych lutników.

Dział dla amatorów lutnictwa. Porady, artykuły...

Postprzez rimedio » 15 kwi 2011, o 20:08

Witam lutników, liczę na krótką odpowiedź. Planuję zmienić kołki w swojej wiolonczeli na maszynki/klucze takie jak w basach podhalańskich. Cel: jedynie wizualny...

Czy taki zabieg ma jakieś rokowania? Skąd basiści biorą te klucze?
Avatar użytkownika
rimedio
 
Posty: 15
Dołączył(a): 4 maja 2010, o 18:33
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Namizawa » 27 paź 2011, o 14:54

Ostatnio chodzi mi po głowie aby odrobinkę zwęzić szyjkę w moich skrzypcach.Jednak wiążę z tym pewną obawę.Co jeśli po jakimś czasie mi się "odwidzi" i stwierdzę,że poprzednia wersja jednak była lepsza? Czy taka ingerencja jest nieodwracalna?
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert
Avatar użytkownika
Namizawa
 
Posty: 551
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:03
Lokalizacja: podWarszawska
Pochwały: 4

Postprzez Ovation » 28 paź 2011, o 10:59

Jak mawiał klasyk Polskiego lutnictwa Wojtek Topa
"Lepiej kijek pocienkowić niż go potem pogrubasić..." ;) A tak na poważnie ;) zwęzić szyję można ;) nieodwracalnie ;)
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez marcela3455 » 22 kwi 2012, o 18:38

Witam,
ostatnio przydarzyła mi się katastrofa ze smyczkiem - na początku ćwiczeń biorę smyczek i chcę napiąć włosie, nie przekręciłam śrubki nawet o ćwierć pełnego obrotu, a coś chrupnęło i skończyło się na tym, że smyczek miałam w prawej ręce, a śrubę.... w lewej. Smyczek kupiłam razem ze starymi skrzypcami, lutnik musiał się nieźle namęczyć, by ruszyć śrubę i doprowadzić go do ładu (było to pół roku temu). Teraz moje pytanie - czy jest to do naprawienia, czy muszę raczej liczyć na nowy smyczek? Pytam się, żeby na darmo nie jechać 100km do najbliższego lutnika, a do mojej najbliższej lekcji nie wytrzymam w niewiedzy ;-)
marcela3455
 
Posty: 3
Dołączył(a): 7 wrz 2011, o 18:44

Postprzez Ovation » 27 kwi 2012, o 21:40

Cześć

Bez problemu można wymienić śrubki w żabce, ale nie sądzę ze sama to zrobisz ;) raczej zanieś smyczek do jakiegoś lutnika ;)
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez marcela3455 » 27 kwi 2012, o 23:01

Dziękuję serdecznie za odpowiedź :)
Na szczęście poradziliśmy sobie sami, z nauczycielem - taki myk, z wykorzystaniem części od drugiego, gorszego smyczka, "przeszczep" śrubki i gwintu. Oszczędziło mi to wiele zachodu... Całe szczęście, że trzymałam jeszcze "patyk" od skrzypiec fabrycznych. Podobno często zdarza się ta usterka, niby moja w tym zasługa, ale ja tam wolę wierzyć, że to Bach, którego marsza bestialsko mordowałam, w końcu się na mnie zemścił :lol:

Pozdrawiam!
marcela3455
 
Posty: 3
Dołączył(a): 7 wrz 2011, o 18:44


Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Kącik lutniczy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości