Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 10 kwie, 2010

AnnaKarenina pisze:Witajcie, mam pytanie, czy Wam także dokucza mimo wszystko ból mięśni rąk? Ja najczęściej mam tak z lewą ręką, która gdzieś na wysokości barku jest -chyba- na tyle napięta, że po grze czuję się jak po jakimś treningu. Wiem, że to nieprawidłowe, bo aparat ma być luźny - to jest ideał, do którego się dąży, ale nie mogę jakoś tej lewej ręki odciążyć, mimo że skrzypce trzymam mocno brodą i ręka nie musi ich de facto "trzymać"... Proszę poradźcie jak to przezwyciężyć.


ostatnio na warsztatach Wawrowski pokazywał sposób na grę forte, czyli jak Ty to określasz głębsze wejście smyczkiem..... NIE!! Musisz pracować ramieniem, nie napinać ręki, bo nabawisz się właśnie jakiś problemów, bólów.
Ćwiczysz tak: prowadzenie smyka, najpierw połóż smyk na strunie,obniż łokieć- jakbyś chciał grać forte,oparcie większe na forte a następnie prowadź smyczek "na piano" czyli ramię luźno, łokieć wyżej,
następnie ćwicz na odwrót, przygotowanie smyczka na piano, a grasz forte,
przy zmianie smyczka zatrzymujesz się i przygotowujesz łokieć, za każdym razem!
Później ćwicz, na dół- przygotowanie w piano, grasz forte,
w górę: przygotowanie w forte, grasz-prowadzisz w piano....
nauczysz się tak dobrze operować ramieniem, łokciem, że nie będziesz musiał wkładać tyle siły by zagrać forte, bo wbrew pozorom nie można cisnąć tak smykiem, bo dynamika na smyczkowych nie polega na tym że walisz w klawisz i odezwie się głośniej...... operujesz ramieniem.

AnnaKarenina, też miałam, w tym roku bardzo często problem z tą ręką od skrzypiec-czyli moją prawą....... problem był w tym, moim zdaniem....... że grałam po prostu bardzo szybki kaprys, pasaże- w górę, w dół, w górę w dół...... pewnie za bardzo spinałam rękę że mnie całe PRZEDRAMIĘ bolało, że nawet nie mogłam włosów rozczesać.... właściwie, tak na prawdę nie wiem w czym był problem, bo nigdy tak wcześniej nie miałam, po miesiąc zaczęła mnie boleć druga ręka........ nieciekawie, bo dyplom, a to było chyba od koncertu....
nie wiem, może wina w tym że bez większej rozgrzewki się grało, albo zbyt dużo na raz grasz? Rozumiesz? Szok taki, np. zawsze grałaś 20 min dziennie a nagle narażasz rękę na 1,5 godzinną grę? Hmmm nie wiem jak pomóc, mi pomogło wolne od skrzypiec ok. tygodnia, przed konkursem!! :shock: i maści...
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

lutnikirena
Lutnik
Posty: 40
Rejestracja: pn 26 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

Może oznaczać że spinanie nie jest tylko w prawej ręce - tam się objawia
Może to być źle dobrany podbródek, jeśli trzymasz skrzypce pod brodą a musisz podnieść do tego ramię - to może zła szyna (żebro)
Ja dobierałam córce 8 razy podbródek - jak rosła tak zmieniałam żeby nie było odparzeń i żeby przy podniesieniu ręką skrzypiec nie było żadnych ruchów w biodrach i ramionach.
Wygląda to tak (do wćwiczenia braku napięć)
Stoisz przed wielkim lustrem żebyś mogła ( mógł) w całości obserwować swoje ciało.
Z tyłu obserwuje Cię osoba (ale nie Twój chłopak bo się zapatrzy i nie dostrzeże najważniejszego )
Ty powoli unosisz skrzypce powoli, jak najwolniej, i rusza się tylko Twoja lewa ręka.
Jeśli poruszysz ramieniem, biodrem, głową w tym czasie - zacznij od początku (to trwa ale efekty cud)
Powoli połóż skrzypce najpierw żeberkiem na ramieniu. (wtedy już musisz mieć lekko uniesioną głowę ale wciąż linia nosa jest Twoją linią środka ciała - błąd wielu grających polega na wciskaniu skrzypiec pod brodę...)
I jeśli wiesz jak łączone są panele podłogowe na "klik" - to tak mniej więcej musi opaść (nie wykrzywiać się) broda na podbródek.

Po paru miesiącach obserwacji dzieciaków z różnych szkół proponuję zwrócić się do tych uczniów i studentów, którzy uczyli się, bądź byli na warsztatach u śp prof Ławrynowicza.
On potrafił ponastawiać, poukładać, poprostować....
Teraz mogę polecić prof Marcina Baranowskiego, Jana Romanowskiego w Poznaniu, podobnoż też Prof Goliński dobrze pracuje z ustawieniem dzieciaków ;)
Ostatnio zmieniony wt 02 kwie, 2013 przez lutnikirena, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com

AnnaKarenina
Posty: 81
Rejestracja: wt 13 kwie, 2010

wt 27 kwie, 2010

Pewnie, że by pomogły, i to jeszcze jak!

Awatar użytkownika
Dori
Posty: 146
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

śr 28 kwie, 2010

Myślę tak samo, bo co się zobaczy wie się lepiej niż tylko wyobraża na podstawie opisu. Myślę, że to pomocne ćwiczenie.
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html

maryvno
Posty: 78
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

śr 19 maja, 2010

Sporo skrzypków, czy altowiolistów ma pewien nieduży problem pod brodą. U mnie to już nie jest zwykłe otarcie, ale odstająca, czerwona gula. Byłam u dermatologa, smaruję maścią, gram ze szmatką, ale szczerze mówiąc, to nie pomaga. Moi rodzice się denerwują, mówią, że kiedyś może będę potrzebnowała operacji. Macie jakieś sposoby?

Awatar użytkownika
Dori
Posty: 146
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 20 maja, 2010

A wypróbowałaś antyalergiczny podbródek?
Jestem bardzo ciekawa czym on się różni od zwykłego. Moja córcia ma bardzo wrażliwą skórę, ale na szczęście dotąd nic jej się jeszcze nie robiło, mimo że gra już na kolejnych. Jej koleżanka z klasy niestety się już z tym boryka, a przecież one na razie ćwiczą tylko po 30-40 minut dziennie.
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html

Awatar użytkownika
maks
Posty: 66
Rejestracja: czw 22 kwie, 2010

czw 20 maja, 2010

---
Ostatnio zmieniony śr 02 lut, 2011 przez maks, łącznie zmieniany 1 raz.
Kim jesteś i dlaczego interesuje Cię moja wiadomość?

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 20 maja, 2010

ehh, moja koleżanka miala coś w stylu że jakiś gęsty plyn jej się nazbieral wlaśnie w miejscu gdzie trzyma skrzypce.
Na początku poszla do lekarza i próbowali jej to usunąć strzykawką, bylo ok. na jakiś czas.... ale znowu się zaczęlo.... ten usisk od skrzypiec spowodowal że tego plynu przybywalo i bylo go już tak dużo że musiala usunąć to operacyjnie... teraz wymienila podbródek i ma spokój, minąl już rok i nic się chyba nie dzieje, w każdym razie nie wiem o jakiś nowych problemach.
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

maryvno
Posty: 78
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

sob 22 maja, 2010

Dzięki za odpowiedzi.
Na początku, było tak jak u Twojej koleżanki, Iza = miałam gulę z płynem (chyba ropą) i raz czy dwa mi to pękło, jak przyłożyłam instrument. Bolało strasznie. Ale teraz (jakieś 4 miesiące) jest duża czerwona gula, ze złuszczającą się skórą.
Chciałabym tez uniknąć operacji, bo wtedy jest przerwa w graniu na kilka dobrych tygodni...
Nakładki nie próbowałam. Może to dałoby jakieś rozwiązanie. Tylko że ja mam podbródek z hebanu - bez żadnego lakieru. Problem pod brodą może byćspowodowany alergią na drewno? :shock:

Elmucha
Posty: 6
Rejestracja: ndz 18 kwie, 2010

ndz 23 maja, 2010

jan nigdy nie miałam większych problemów z szyją i brodą- w zależności od ilości grania miałam bardziej lub mniej czerwony ślad, ale nic więcej.
Gorzej, że teraz mam problemy ze stawami i czasem "nie działa" mi 3 palec... przestaje na moment reagować :( a to już jest tragedia! :(:( :-(

jfk
Posty: 56
Rejestracja: pn 12 kwie, 2010

ndz 23 maja, 2010

Do lekarza! Mówię Ci to z osobistego doświadczenia - im szybciej tym lepiej, bo potem tylko się denerwujesz oczekując i dywagując... ;-)
"Knowing alto clef is like knowing a dying language."

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

sob 29 maja, 2010

Właśnie zauważyłem, że podczas gry moja ślina zasycha i się nie wydziela. Co dziwne... Tylko na lekcjach. To jakiś stres, czy jak? Gardło strasznie boli... Aż dziwne :shock:

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 29 maja, 2010

Ze stresu,mi zawsze po koncercie chce się pić!:D
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

AnnaKarenina
Posty: 81
Rejestracja: wt 13 kwie, 2010

wt 01 cze, 2010

Czytałam niedawno książkę prof. Cofalika o grze na skrzypcach i on wysuwa tezę, że jeśli ktoś dobrze trzyma skrzypce to nie powinien mieć żadnych urazów ani problemów ze skórą itp. Ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć...

Awatar użytkownika
Tokyonobiora
Posty: 93
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

wt 01 cze, 2010

Moim zdaniem jeszcze to zależy od budowy instrumentu. Ale ogólnie, jeśli wszystko jest ok, to urazów nie powinno być...
Liście
Padają na kamień
Koło wody.

Awatar użytkownika
maks
Posty: 66
Rejestracja: czw 22 kwie, 2010

wt 01 cze, 2010

---
Ostatnio zmieniony śr 02 lut, 2011 przez maks, łącznie zmieniany 1 raz.
Kim jesteś i dlaczego interesuje Cię moja wiadomość?

maryvno
Posty: 78
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

śr 02 cze, 2010

Ostatnio 2x "moja broda pękła" i się wszystko "wylało". Nie było to przyjemne. Teraz pożyczyłam specjalną lampę od dziadków i codziennie się naświetlam minimum 3x dziennie. Pomaga, ale przecież nie będę przez całe życie się na świetlać.
Słyszał ktoś coś może o podbródkach antyalergicznych?

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

wt 13 lip, 2010

Ok, jak gram dłużej niz 5 minut bez przerwy, boli mnie cały lewy bark, już normalnie nie wyrabiam, pogram chwilę i muszę robić przerwę, co ja mam z tym zrobić? :cry:
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

wt 13 lip, 2010

Może żeberko jest ustawione za nisko i odruchowo podnosisz instrument żeby nie wypadł przez to wszystko się spina i boli.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

śr 14 lip, 2010

Nie, jak mam wyżej, to mi wypada instrument, coraz lepiej mi sie gra bez żeberka, chociaż wtedy bark też boli, może źle ustawiam altówkę? Nie wiem...
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

jfk
Posty: 56
Rejestracja: pn 12 kwie, 2010

śr 14 lip, 2010

Słuchaj, dobrą odpowiedzią na wszystko (jeżeli ci nie przejdzie przez najbliższy tydzień czy dwa) jest wizyta u specjalisty od rehabilitacji medycznej (i żaden chiropraktyk - regularny lekarz ;-) ), fizjoterapeuty, etc. - kryją się pod różnymi nazwami. ;-) Lekarz pierwszego kontaktu bez problemu wystawi ci skierowanie, a jak nie to zawsze można iść prywatnie - taki medyk będzie w stanie cię przebadać 'manualnie', posprawdzać funkcjonowanie twoich rąk, ewentualnie zlecić różne dodatkowe badania i na tej podstawie postawić trafną diagnozę a potem np. wysłać cię na jakieś zabiegi. A w najgorszym (znaczy, najlepszym... ;-) ) wypadku po prostu porozmawiasz sobie z kimś, kto zna się na manualnych funkcjach ciała i może doradzi ci np. w kwestii najbardziej ergonomicznej dla ciebie pozycji przy grze. Spróbuj. :) (A co mówi twój nauczyciel? Masz kogoś kto cię prowadzi w tym momencie? W rejonie kark-bark-zaczepy mięśni-biceps niestety jest tyle możliwych spięć i konfliktów, że głowa mała... ;-) )

No i polecam jeszcze jedno... wyrzucić żeberko. :-)
"Knowing alto clef is like knowing a dying language."

Awatar użytkownika
sledzik
Posty: 242
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

śr 14 lip, 2010

Aktualnie nie mam nauczyciela, czekam do września, a żeberko planuję sobie, że tak powiem odpierdzielić takie, żeby działało jak trzeba, bo mam najzwyklejsze w świecie Wolfa, małe takie, krótkie. Z tym lekarzem to nawet nie pomyślałam, ale oczywiste sprawy nie zawsze od razu wpadają do głowy, dzięki za pomysł. Poczekam do września, może faktycznie coś źle robię, bo nigdy nie miałam takich problemów, dopiero teraz jak zaczęłam grać po kilku latach przerwy. Jak nie przejdzie zostaje lekarz.
A tak poza tym, chyba nie jest normalne, że po jakimś czasie cwiczenia (dajmy na to pół godziny) puchnie wszystko w buzi? Nie zawsze tak mam i to nie taka typowa opuchlizna, nie dusi mnie, ale żyły mam jakieś powiekszone, to chyba przez za duży ucisk na szyję i naczynia krwionośne? Tak mi się wydaje. Mam nadzieję, że we wrześniu sie wszystko wyjaśni...
Licence to Interpret
Starring: The Viola Player - agent 000, or even less...
"My name is Player, Viola Player"

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

śr 14 lip, 2010

Zastanawiałam się czy są jakieś modele podbródków tak żeby te rureczki przytrzymujące nie były na wierzchu? nie mam ochoty grać ze szmatką lub czymś w tym stylu a wygląda na to że odzywa mi się alergia na to z czego są zrobione lub pokryte (zapewne niklowane)
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

maryvno
Posty: 78
Rejestracja: wt 04 maja, 2010

czw 15 lip, 2010

Nie widziałam nigdy takich podbródków.
Sledzik - może za bardzo ściskasz instrument brodą? Gdy grasz, razluźnij mięśnie twarzy i szyję i bardziej trzymaj instrument ręką, nie brodą. Są też takie szkoły.
Mam pytanie. Po egzaminie ze skrzypiec, rozmawiałam z panią altowiolistką z filharmonii i moim nauczycielem i oboje powiedzieli, że jak mają w przerwę w graniu, np. 1-2 dni, to już nie mają śladu "podbrodowego". Ja mam cały czas. Ostatnio nie grałam jakieś 1,5 tygodnia i nic się nie zmieniło. Ale usłyszałam też opinię, że mogę mieć pod skórą jakąś bakterię, i trzeba zbadać to w laboratorium.
Jeśli ktoś z Was ma taki ślad pod brodą, to może się wypowiedziać, czy ma go cały czas, czy czasami mu znika?

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

pt 24 gru, 2010

Mówi się że to dzieci najłatwiej nabywają wady postawy przy grze na instrumencie,ale czy jest możliwe by dotyczyło to też osób trochę bardziej dorosłych? Tak,mam tu na myśli siebie.Ostatnio zwrócono mi uwagę że dużo kostek wystaje mi tam gdzie nie powinno i dziwnie stoję.Zastanawiam się czy coś może być na rzeczy czy mam już taką "urodę".
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 25 gru, 2010

Mi się wydaje że gra na skrzypcach na pewno miała na to jakiś wpływ... Jednakże (u takiej starej babki ;D jak Ty) wątpię że aż tak zmieniła Twoją postawę, sposób stania.. pojawiło się dużo wystających kostek. :P
Gra musiała coś zmienić w postawie, ale minimalnie, mało zauważalnie. (to jest moje zdanie...:)) Pozdr;)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 25 gru, 2010

Ejjj cicho Iza,między nami mówiąc to mi już mech odpada ze starości ;p

A tak na poważnie to też nie sądzę żeby tak było ale fakt że moją obręcz barkową (chyba tak to się nazywa) + łopatki widać zdecydowanie za dobrze łącznie z wystającymi jej elementami pomyślałam że warto zbadać każdą możliwość.
Swoją drogą to by była prawie toksyczna miłość gdyby to jak z nimi stoję miało wpływ na moją postawę ;p
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

AnnaKarenina
Posty: 81
Rejestracja: wt 13 kwie, 2010

sob 08 sty, 2011

Mam nadzieję, że Cię nie urażę uwagą ad personam, ale może łopatki i inne kostki widać za bardzo bo po prostu jesteś bardzo szczupła lub ostatnio schudłaś czy coś takiego?

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 08 sty, 2011

No może to i racja!:P Nami jest bardzo drobna:)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

sob 08 sty, 2011

Ja drobna!? Czy to na pewno o mnie tu mowa?? :-P
Sama nie wiem,poczyniłam pewne obserwacje i oceniam,że chyba ogólnie mam tendencję do wysuwania łopatek kiedy stoję.To chyba tendencja nawykowa ,a kiedy stoję ze skrzypcami to akurat gorzej widać.
Czyli winnym ogłaszam uroczyście:
moje głupie przyzwyczajenia w kwestii postawy.
Trzeba zakupić pajączka ;D
Ale mi niewygodnie stać "prosto" kiedy gram :P
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

monikatoja
Posty: 4
Rejestracja: sob 19 lut, 2011

ndz 13 mar, 2011

Witam.Prosilabym o pomoc Skrzypkow i Wiolonczelistow o to jaki rodzaj dolegliwosci bolowych towarzyszy im podczas grania na instrumencie i czy utrzymuja sie one po przestaniu gry.Prosze o pomoc i podaniu ile lat juz dana osoba gra na instrumencie i co ja boli.Dziekuje bardzo bardzo

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 13 mar, 2011

Ja gram teraz drugi rok, chociaż mam już prawie 20 lat. Boli mnie (nawet w tej chwili) lewy bark, mięśnie szyi, skóra na szyi, lewe ramię, prawy palec wskazujący i kciuk, prawe ramię, szczęka, prawe biodro, lewy nadgarstek i kolana.
Mam nadzieję, że pomogłam :-).
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

yamada
Posty: 235
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

ndz 13 mar, 2011

.
Ostatnio zmieniony wt 14 sie, 2012 przez yamada, łącznie zmieniany 1 raz.
byłam, lecz zniknęłam. życie jest podłe. rezygnuję ze wszystkiego.

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

ndz 13 mar, 2011

Ból prawego barku, ścięgna od ów barku do karku jakoś tak... Spowodowane usztywnieniem barku prawej ręki... Z resztą cała ręka jest jak z ołowiu. Taaak... Głównie prawa łapka... No i czasem z lewej strony bark od za niskiego trzymania instrumentu, co mi się nawet wysuwa spod brody. Powód to zapewne złe dopasowanie wysokości i szerokości żeberka - ale to się coraz rzadziej zdarza :->

Gram od prawie dwóch lat, skrzypce.

PS Mój nauczyciel po latach gry, hmm... Prawie dwudziestu, tj. może z 17... Ból szyi, ostatnio nastawiane kręgi szyjne. Nie wiem jaki powód... Mistrza nie poprawiam :mrgreen:

Awatar użytkownika
izahe
Moderator
Posty: 472
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

pn 14 mar, 2011

Ja, można powiedzieć że gram już 13 rok i owszem, czasem plecy bolą czy barki,
ale ogólnie jeśli chodzi o stałe bóle to nie mam takowych, może przyzwyczajenie?
Jedynie tylko co to miałam problemy w klasie dyplomowej z nadwyrężeniem rąk,konkretnie przedramienia , był to ból spowodowany skurczami, napinaniem mięśni [ale zastrzegam sobie że przećwiczyłam się, bo ogólnie mało ćwiczę] jedyny powód to pewnie nagły bardzo obszerny program w porównaniu do innych lat, może też kaprys gdzie musiałam od I pozycji skakać aż po Himalaje (góra dół góra dół.....)
Jeśli chodzi o granie w orkiestrze to generalnie często nie można się wyprostować bo kilkugodzinnych próbach, plecy bolą non stop podczas grania siedzenia,stania, chodzenia, leżenia... itp....
Moje ćwiczenie: niestety nie mam mobilizacji takiej by dzień w dzień ćwiczyć, nigdy tak nie było, ale jak już ćwiczę to ok. 3h? intensywnie... generalnie ćwiczenie zależy od dnia... czasem jest dłużej czasem krócej, czasem w ogóle.
Za tydzień czeka mnie tydzień koncertowy z orkiestry :( 7h prób codziennie :( od poniedziałku do niedzieli z tym że w sobotę i niedziele mamy jeszcze koncert.. plecy bolą na samą myśl...
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pt 16 wrz, 2011

Przedwczoraj zauważyłam na swojej szyi zaczerwienienie w innym miejscu niż zwykle. Zawsze tuż po grze powiększały mi się siniaki na żuchwie i obojczyku, a tymczasem pomiędzy nimi pojawiła się czerwona pręga, która z czasem przeistoczyła się w bezkształtną plamę. Wczoraj plama zaczęła mnie swędzieć, dzisiaj pobolewa. Jak przypuszczam to może być uczulenie od metalu, bo obszar na szyi mniej więcej pokrywa się z położeniem metalowych zaczepów do podbródka. Czy to możliwe, że uczuliłam się dopiero teraz mimo dość już długiego stażu gry? Co mam z tym zrobić? W przyszły poniedziałek jestem umówiona do dermatologa, wtedy na pewno mi pomoże, ale to jeszcze ponad tydzień, a mi ciężko jest powstrzymać się od pocierania tego miejsca, bo mnie ono drażni. Czy uważacie, że może to doprowadzić do jakichś przykrych konsekwencji? Korzystaliście kiedyś z jakichś maści w związku z tym albo z czegoś podobnego?
Proszę pilnie o odpowiedź.

EDIT: Ten dział jest, moim zdaniem, odpowiedniejszy niż Edukacja.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

pt 16 wrz, 2011

Uprzejmie oświadczam iż najprawdopodobniej jest pani uczulona na nikiel.
Musisz zmienić ze zaczepy np na srebrne albo kupić sobie tą nakładkę antyalergiczną.Koszt ok 70-200zł. Moim zdaniem nie ma sensu żebyś marnowała czas i pieniądze na dermatologa.Wystarczy maść cynkowa.W dzieciństwie miałam to wszędzie gdzie dotykały klamerki od pasków itp. Drapaniem możesz tylko doprowadzić do jeszcze większego zaognienia.Tego się nie pozbędziesz,a lekarz prócz jakiejś maści wysuszającej na 99% zaleci Ci żebyś po prostu unikała niklowanych rzeczy.Ew można je pomalować lakierem do paznokci.Sprawdzone i działa :)
A czemu tak późno Ci to wyskoczyło? Zapewne dopiero teraz zaczęła Ci z tych nóżek schodzić ta farbka czy czym to tam jest pokryte.Mi się to zaczęło robić jakoś na początku lata.Do tej pory się tego nie pozbyłam chociaż już nie jest zaognione tak jak momentami.Wszystko dzięki maści cynkowej i chustce którą staram się to zakrywać w trakcie gry.
Żeby nie było,na podstawie siebie oceniam że to kwestia niklu.Jest on najczęstszym powodem tego typu uczuleń.
Ratuje wtedy używanie tylko czystych metali.Bez zapaskudzania ich czymś innym.
Maść cynkowa dostępna jest w każdej aptece.Koszt? u mnie max 3zł.Ew maść z wit E.
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
bellgee
Posty: 15
Rejestracja: sob 16 kwie, 2011

sob 05 lis, 2011

Ja mam 24 lata, gram ok. 8-10 lat(trudno to określić, bo z przerwami, ale bardzo dużo i regularnie gram od 2 lat), miewam bardzo silne bóle kręosłupa w odcinku piersiowym, w krzyżu, w mięśniach przedramienia, w stawie łokciowym, mięśniach śródręcza(lewa ręka) oraz co jest szczególnie nieprzyjemne czasem kiedy długo ćwiczę czuję mrowienie w lewej ręce(takie szybkie, nieprzyjemne- jak w czułym miejscu w łokciu).

Jeśli chodzi o radzenie sobie z napięciem lewego barku, to chyba rzeczywiście bardzo ważną kwestią jest żeberko, ramiona odruchowo napianają się i podjeżdżają w górę, żeby dobrze utrzymać skrzypce..
Ja odciążam plecy wieszając się na drążku, albo robiąc opady, pochylając się. No i mam szczęście, bo rodziciele zakupili sobie masujący fotel- polecam!;)
Dobrą opcją jest rówież przejść się na basen!

Jeśli zaś chodzi o otarcie pod brodą, to nie mam z tym większych problemów, czerwona plamka, która jest ciemna po długim ćwiczeniu, ale później blednie. Raz zrobiła mi się gulka trochę bolesna, ale nie czerwona. Wyglądało to dziwnie, ale jakiś czas później znikęło..
Tym, którzy mają alergię polecam olejek z lebiodki oregano- jest dość drogi, ale można go dostać taniej jeśli się poszuka przyjaznego sklepu zielarskiego. Można go przyjmować doustnie i na skórę.
Co masz zrobić dziś- zrób dziś.

Marry
Posty: 11
Rejestracja: ndz 24 cze, 2012

śr 11 lip, 2012

Boli mnie strasznie żuchwa. Cały ciężar skrzypiec opiera się na niej. Tak ma być? I mam ograniczone ruchy lewej ręki i mnie boli. Źle trzymam skrzypce? Jak dopasować żeberko?

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

śr 11 lip, 2012

Masz uniesiony lewy bark zapewne. Dociskasz żuchwą skrzypce i kurczowo je trzymasz przy sobie, bo boisz się, że zlecą. Ustaw żeberko tak, by nie podnosić barku. Pamiętaj, że skrzypce idą do Ciebie, a nie Ty do skrzypiec, bo skończysz z postawą tak ślicznie zgarbioną, jak moja!

Pozdrawiam!

Dariana1
Posty: 5
Rejestracja: wt 16 maja, 2017

wt 16 maja, 2017

Młodsza siostra ma ten sam problem tam mocno naciska na skrzypce,że żuchwa jest ciągle obolała

Wróć do „Instrumenty smyczkowe”