Harmonia - część 1Podział na dwie części odpowiada podziałowi na pierwszy i drugi rok nauczania harmonii ogólnej
55,90 zł254 str. A5, miękka oprawa
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Instrumenty » Wiolonczela

Pakowanie?

Budowa wiolonczeli, strojenie wiolonczeli, akcesoria

Postprzez basiabarbara » 17 kwi 2010, o 21:17

Wita was mama wiolonczelistki :-)

Zadam pytanie związane z tematem: Czy wy też pakujecie za każdym razem wiolonczelę do futerału, gdy jesteście w domu i ćwiczycie? Ja zasugerowałam swojej córce, żeby tego nie robiła. Dlaczego jej to zaproponowałam? A chociażby z tego powodu, iż codziennie by musiała pakować i wypakowywać wiolkę. Jak jest to z wami?

Pozdrawiam serdecznie :)
basiabarbara
 
Posty: 9
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 21:09

Postprzez Lan Hikari » 17 kwi 2010, o 21:23

Witam serdecznie ;-)
Ja pakuję wiolonczelę do futerału tylko w przypadku, gdy muszę ją wynieść poza dom, a zdarza się to rzadko, bo lekcje mam prywatnie w domu. U mnie wiolonczela zazwyczaj stoi na statywie ;-)

Pozdrawiam,
Paschalis
Avatar użytkownika
Lan Hikari
Moderator
 
Posty: 66
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 21:43

Postprzez izahe » 17 kwi 2010, o 21:56

uwaga na psy! Ostatnio na starym forum lutnicy przedstawili nam zdjęcia, jak ich zwierzaki zaopiekowały się instrumentami, makabra!:P

Ovation napisał(a):Nasz suk nie podziela naszej miłości do instrumentów. (to nie z głodu) :lol: ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez Lan Hikari » 17 kwi 2010, o 22:12

izahe napisał(a):uwaga na psy! Ostatnio na starym forum lutnicy przedstawili nam zdjęcia, jak ich zwierzaki zaopiekowały się instrumentami, makabra!:P


Ta, też mnie "wystraszył" ten połamany podstawek :-> W obecnym momencie nie mam zwierzaków w domu, więc nie mam takich problemów. Zresztą kto mądry wpuszczałby zwierze do pomieszczenia z instrumentem ;-)
Avatar użytkownika
Lan Hikari
Moderator
 
Posty: 66
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 21:43

Postprzez yamada » 17 kwi 2010, o 22:34

.
Ostatnio edytowano 19 paź 2011, o 20:38 przez yamada, łącznie edytowano 1 raz
yori kesshite...
Avatar użytkownika
yamada
 
Posty: 226
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 21:30
Pochwały: 1

Postprzez basiabarbara » 18 kwi 2010, o 11:31

Bardzo dziękuję za szybki odzew. My nie mamy zwierząt, także problemu nie będzie.
Pozdrawiam.
basiabarbara
 
Posty: 9
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 21:09

Postprzez Kafar » 18 kwi 2010, o 13:19

Drewno musi "oddychać", dla tego osobiście nie polecam zawsze trzymać instrumentu w futerale. Ale czasami, szczególnie w sezonie grzewczym, powietrze w domu nie jest zbyt sprzyjające instrumentowi. Moze być zbyt suche, zbyt wilgotne (50-60% wilgotność najlepsza, przynajmniej dla gitar), dla tego warto sie zaopatrzyć w higrometr, a w razie potrzeby nawilżacz do futerału. Nie wiem jak to jest w przypadku instrumentów smyczkowych, bo do czynienia mam raczej z gitarami, dla tego niech mnie ktoś poprawi, w razie nieścisłości.
Avatar użytkownika
Kafar
Administrator
 
Posty: 107
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 14:24

Postprzez Lan Hikari » 18 kwi 2010, o 13:50

Przy gitarach fajne cuda się dzieją z gryfami w okresie grzewczym :-> Odpowiednia wilgotność musi być zachowana przy większości, o ile nie przy wszystkich instrumentach drewnianych. Wiele futerałów skrzypcowych i altówkowych posiada higrometr nie bez powodu ;-) Tak jak @Kafar napisał - najlepsza wilgotność to 50-60%.
Avatar użytkownika
Lan Hikari
Moderator
 
Posty: 66
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 21:43

Postprzez tijgertje » 19 kwi 2010, o 12:06

Witam :-D
Gram na prawie 300-letniej wiolonczeli po przejsciach, jest leciutenka , drewno wioelokrotnie klejone, wiec nie chce ryzykowac. Caly sezon grzewczy Klementyna spedzila w zamknietym futerale. mam do niej nawilzacz, ktory codziennie pod kranem laduje, roznica w brzmieniu przy dobrym nawilzeniu jest ogromna! Nie wiem, moze moja wiolonczela jest po prostu bardziej na to wrazliwa. W domu nawilzenie przy wiekszych mrozach spadalo ponizej 30 % i nie wyobrazam sobie, zeby to moglo byc zdrowe dla instrumentu. Zime przetrwalismy, w przeciwienstwie do innych. Moja nauczycielka ma kilkunastu uczniow, w tej grupie az 2 nowe instrumenty popekaly! najgorsze sa zmiany temperatury i wilgotnosci. Nigdy nie wyjmuje instrumentu w cieplym pomieszczeniu, jesli przedreptalam z nim po mrozie, zawsze tak planowalam, zeby przed wyjeciem mial z 15 minut na wyrownanie temperatury.
tijgertje
 
Posty: 40
Dołączył(a): 19 kwi 2010, o 11:57

Postprzez yamada » 19 kwi 2010, o 12:39

.
Ostatnio edytowano 5 cze 2010, o 15:31 przez yamada, łącznie edytowano 1 raz
yori kesshite...
Avatar użytkownika
yamada
 
Posty: 226
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 21:30
Pochwały: 1

Postprzez lutnikirena » 27 kwi 2010, o 00:29

basiabarbara napisał(a):Wita was mama wiolonczelistki :-)

Zadam pytanie związane z tematem: Czy wy też pakujecie za każdym razem wiolonczelę do futerału, gdy jesteście w domu i ćwiczycie? Ja zasugerowałam swojej córce, żeby tego nie robiła. Dlaczego jej to zaproponowałam? A chociażby z tego powodu, iż codziennie by musiała pakować i wypakowywać wiolkę. Jak jest to z wami?

Pozdrawiam serdecznie :)


Można u mnie zamówić specjalny stojak do wiolonczeli który podczas ćwiczenia służy za krzesełko a do " spania " dla wiolonczeli po otwarciu skrzynki ;)
Moja córka używa tego z powodzeniem, wiolonczela się nie niszczy a uciążliwe pakowanie ograniczamy do przed wyjściem na lekcję.

Kafar napisał(a):Drewno musi "oddychać", dla tego osobiście nie polecam zawsze trzymać instrumentu w futerale. Ale czasami, szczególnie w sezonie grzewczym, powietrze w domu nie jest zbyt sprzyjające instrumentowi. Moze być zbyt suche, zbyt wilgotne (50-60% wilgotność najlepsza, przynajmniej dla gitar), dla tego warto sie zaopatrzyć w higrometr, a w razie potrzeby nawilżacz do futerału. Nie wiem jak to jest w przypadku instrumentów smyczkowych, bo do czynienia mam raczej z gitarami, dla tego niech mnie ktoś poprawi, w razie nieścisłości.


Jeśli w domu jest za gorąco, to instrument czy w futerale czy bez - ucierpi. Jeśli za zimno - to samo. Jeśli wilgotno - również.
Dlatego każdy z Was kochani musi przeanalizować sytuację w swoim domu i dostosować warunki do ....instrumentu. ;)
Ostatnio edytowano 28 kwi 2010, o 00:01 przez lutnikirena, łącznie edytowano 3 razy
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com
lutnikirena
Lutnik
 
Posty: 36
Dołączył(a): 26 kwi 2010, o 23:27
Lokalizacja: Bydgoszcz, Toruń,Warszawa, Poznań, Koszalin

Postprzez Kafar » 27 kwi 2010, o 13:01

lutnikirena napisał(a):Jeśli w domu jest za gorąco, to instrument czy w futerale czy bez - ucierpi. Jeśli za zimno - to samo. Jeśli wilgotno - również.
Dlatego każdy z Was kochani musi przeanalizować sytuację w swoim domu i dostosować warunki do ....instrumentu. ;)


Moja wiedza lutnicza jest znikoma, dla tego zapytam jaki wpływ na drewno ma sama temperatura? Wiadomo, że wilgotność jest bardzo istotna. Częste, nagłe zmiany temperatury są dla instrumentu mordercze, a także skrajne temperatury nie są zbyt dobre. Ale jak sama temperatura wpływa na jakosć instrumentu (pomijając temp. skrajne i zmiany temperatur)?
Avatar użytkownika
Kafar
Administrator
 
Posty: 107
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 14:24

Postprzez Ovation » 27 kwi 2010, o 13:18

Jedną z kwestii jest to ze klej stosowany w budowie instrumentów jest termoutwardzalny, czyli zbyt wysoka temperatura może osłabić spoinę, co może skutkować rozklejeniem instrumentu.

druga kwestia to jak wszyscy wiedza drewno jest higroskopijne i może przyjmować lub oddawać wilgoć co w konsekwencji może być przyczyną problemów z instrumentem (pęknięcia, zmiana pozycji szyjki itp).
A jak wszystkim wiadomo instrument od wewnątrz nie jest zabezpieczony lakierem.

W zależności od lakieru temperatura rożnie na niego wpływa. Miałem taki przypadek ze klient przyniósł nasz instrument który pozostawił w futerale za tylną szybą samochodu i słońce padające na futerał tak zmiękczyło lakier że instrument przykleił się od materiału w futerale.

W odpowiednim zakresie temperatur dobrze zbudowany instrument nie powinien ulec uszkodzeniom. Więc pomijając skrajne temperatury nie powinno się nic z instrumentem dziać. :-D
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1


Reklama

Powrót do Wiolonczela



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości