Materiały do ćwiczeń harmonicznychInteresujące i instruktywne przykłady z literatury muzycznej do harmonicznej analizy
45,00 zł336 str. B5, miękka oprawa
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Kącik lutniczy

Nieoszlifowany diament

Dział dla amatorów lutnictwa. Porady, artykuły...

Postprzez Ovation » 22 kwi 2010, o 00:14

Nieoszlifowany diament :mrgreen:


W włoskim domu, dokładniej w składziku w małym mieście znaleziono plastikowy, stary, zniszczony futerał, a w nim diament - altówka Braci Amati. Nasuwa się pytanie jak to możliwe w państwie, które za skarbami muzycznymi zostało przeszukane wzdłuż i w szerz.

Obrazek

Niestety nie ma dokładnych danych, kiedy instrument powstał. W środku znaleziono kartkę
świadczącą, że zrobili go właśnie bracia Amati. Powstały jednak podejrzenia czy aby na pewno? Kartka była stosunkowo nowa jak na tamte czasy i znajdowała się w miejscu zniszczenia płyty, które na pewno zostawiłoby ślad na podpisie autora. Jednakże obok niej znajdowała się też kartka
Jacobus Steininger Mainz 1795, był on lutnikiem, który robił renowację tego arcydzieła, między innymi naprawił poluzowana szyje instrumentu. Na kartce Braci Amati widniała data 1620. Można podejrzewać, że wkleił ją Steininger gdyż poprzednia naklejka mogła ulec zniszczeniu. Wątpliwości wzbudza również autorstwo wykonania tego instrumentu, nie można dociec czy zbudował go Girolamo czy Antonio. Style są na tyle przemieszane, że trudno dociec autorstwa i można podejrzewać, że syn Girolamo - Nicolo również mógł dołożyć swoje trzy grosze.

Obrazek

Na płycie wierzchniej widać kilka pęknięć oraz kilka mniejszych na boczkach. Altówka poza tymi uszkodzeniami są nietknięte od 200 lat a ich lakier jest w niesamowitym stanie. Znalezienie XVII w. Instrumentu w takim stanie jest wyjątkowo rzadkie. Ponadto, oryginalna szyjka wciąż jest na swoim miejscu – lekko przesunięta i o delikatnie poprawionym kształcie, Ale Jest... stanowiąc ważny element historii tych skrzypiec. Żyłka inaczej niz w instrumentach późniejszych jest wstawiona bez żadnych ozdobników, prosto idealnie pasujac do krawedzi rożka.
Rożki są delikatne i szpiczaste, przypominają późne prace Nicola, ale cieńsze niż można się spodziewać po braciach Amati. Ogólnie cały kształt i forma krawędzi w tym łuki (lirki) tego instrumentu są charakterystyczne oraz wspaniale zachowane. Efy są pięknymi przykłądami rzemiosła, unikalny stan w jakim się zachowały przenosi wprost do warsztatu mistrza, w którym ostrze noża zatopiło sie w pachnącym jeszcze świeżością świerku, idealnie tnąc słoje aby pozostawić czystą i pełną linię która charakteryzuje Cremońskie efy. Bardzo, ale to BARDZO rzadko zdarza się, że zamiary oraz metody pracy lutnika są tak widoczne w czterystuletnim instrumencie.

Obrazekaaa

Obrazek

Obrazek

Instrumenty Amatich były tworzone z rzetelnością i pewnością, aby wykonywały powierzone im zadanie jak najlepiej i sprawiały wrażenie harmonii. Były to instrumenty prawie idealne, w porównaniu do innych Mistrzów tamtego okresu, o których powiem, jeśli spodobało wam się to, co napisałem :) Zachęcam do komentowania i dyskusji na temat tego pięknego instrumentu. :!: :!:
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez Dori » 22 kwi 2010, o 10:24

Geniusze! A nam się wydaje, że tak bardzo rozwinęliśmy się jako społeczeństwo i tyle osiągnęliśmy! Czy ktoś potrafi teraz pokryć cokolwiek lakierem, który przetrwa tyle lat?
Ostatnio edytowano 22 kwi 2010, o 11:13 przez Dori, łącznie edytowano 1 raz
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html
Avatar użytkownika
Dori
 
Posty: 151
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:40

Postprzez izahe » 22 kwi 2010, o 11:05

Cudowna opowieść ;)
czy instrumenty Amatich są najbardziej wartościowe pod względem materiału, wykonania....... w porównaniu dajmy na to do: Stradivariego/ Guarneriego ..?
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez Ovation » 22 kwi 2010, o 11:11

Dźwiękowo altówki Amatich są najbardziej cenione i poszukiwane. Natomiast co do wykonywania wizualnego, precyzji nie mieli sobie równych. :)
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez izahe » 22 kwi 2010, o 11:14

Chyba nie wiele tych altówek zostało prawda?
A skrzypce, we wszystkich kategoriach wygrywa Stradivari jak to mówią...?:)
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez Ovation » 22 kwi 2010, o 11:45

Stradivari ma swoich zwolenników choć od jakiegoś czasu Guarneri del Gesu jest bardziej ceniony wśród muzyków. Nigel Kennedy posiada zarówno instrument Stradivariego który dostał od swojego mistrza Yehudi Menuhina(wedlug wikipedi skrzypce te otrzymał od Dorothy Jeffries... pewnie jest to jakoś powiązane skoro w 2 źródłach pisze inaczej), jak i skrzypce Guarneriego del Gesu i zapytany o różnice między tymi instrumentami odpowiedział ze skrzypce Stradivariusa podporządkowują sobie całkowicie muzyka, natomiast Guarneri jest instrumentem przyjaznym muzykowi. A co do dźwięku to od kilku lat koncertuje wyłącznie na Guarnerim. ;-)
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez jfk » 22 kwi 2010, o 17:48

Perlman dokładnie odwrotnie - posiada oba, preferuje Strada. :)
"Knowing alto clef is like knowing a dying language."
jfk
 
Posty: 57
Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 20:31
Lokalizacja: Południe

Postprzez Lan Hikari » 22 kwi 2010, o 18:00

jfk napisał(a):Perlman dokładnie odwrotnie - posiada oba, preferuje Strada. :)


Zależy jakiego Strada ma dany muzyk i jakiego Guarneri'ego ;-) Poza tym preferencje muzyków są różne
Avatar użytkownika
Lan Hikari
Moderator
 
Posty: 66
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 21:43

Postprzez Ovation » 22 kwi 2010, o 18:16

Przypomnę ceny :)

Penny Stradivari violin of 1700 - $1,300,000
Dolphin Stradivari violin of 1714 - $5,500,000
Bass of Spain Stradivari cello of 1713 - $5,000,000
Hausmann Stradivari cello of 1724 - $4,500,000
DeMunck Stradivari cello of 1730 - $5,000,000
Ries Stradivari violin of 1699 - $3,500,000
The Maiden Stradivari violin of 1708 - $5,500,000
General Kyd Stradivari violin of 1714 - $5,500,000
La Pucelle Stradivari violin of 1709 - $6,000,000
Hammer Stradivari violin of 1707 - $3,544,000
Lord Wilton Guarneri del Gesù violin of 1742 - $6,000,000
ex-Vieuxtemps Guarneri del Gesù violin of 1741 - $3,540,000
King Joseph Guarneri del Gesù violin of 1737 - $6,000,000
Carrodus Guarneri del Gesù violin of 1743 - $4,500,000
Kemp Guarneri del Gesù violin of 1738 - $6,000,000
Paganini Josephus filius AndreaG. violin of 1696 - $1,000,000
Matteo Goffriller cello - $1,500,000
Sleaping Beauty Domenico Montagnana cello - $3,000,000
Kochanski Guarneri del Gesù 1741 - $10,000,000

:) Nadal uważam ze instrumenty Guarneri del Gesù są bardziej cenione :) cena też świadczy o wartości dzieła sztuki. Za instrumenty Guarnieriego nie płacono by takich sum gdyby nie były warte swojej ceny. Pamiętajmy też ze to byli ludzie :) i zdarzały im się gorsze instrumenty. Ale jak było wyżej napisane :) każdy ma swoje preferencje i upodobania. :mrgreen: :mrgreen:
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez jfk » 22 kwi 2010, o 20:04

To jasne. Czego najlepszym dowodem Christian Tetzlaff znany z tego, że mimo przygód z dwoma Stradivariusami, woli występować grając na współczesnych skrzypcach Stefana-Petera Greinera. ;-)
"Knowing alto clef is like knowing a dying language."
jfk
 
Posty: 57
Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 20:31
Lokalizacja: Południe

Postprzez lutnikirena » 28 kwi 2010, o 21:04

Podobno Kochański jest teraz do kupienia lecz nasz "kochany" rząd odmówił wyłożenia skromnej sumki na niego.... nie bacząc że ten instrument troszkę z polską ma wspólnego ;)
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com
lutnikirena
Lutnik
 
Posty: 36
Dołączył(a): 26 kwi 2010, o 23:27
Lokalizacja: Bydgoszcz, Toruń,Warszawa, Poznań, Koszalin

Postprzez AnnaKarenina » 30 maja 2010, o 21:32

Bardzo ciekawa historia, może będzie ciąg dalszy na temat innych mistrzowskich instrumentów i ich twórców? Przy okazji, mam pytanie - na moich skrzypcach widnieje napis Maggini, co, jak wyjaśnił mi lutnik, określa model, na jakim były wzorowane. Jeżeli tak, to czym się taki model charakteryzuje? Bo porównując moje skrzypce z innymi widzę tylko podwójną ciemną "obramówkę" wokół płyty wierzchniej, a cała reszta jest taka sama...
AnnaKarenina
 
Posty: 80
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 03:22

Postprzez Ovation » 31 maja 2010, o 12:21

Różne modele różnią się od siebie szerokościami lirek, w "C" (talia), długości pudła rezonansowego. Często lutnicy stosowali charakterystyczne dla siebie efy, budowa sklepień. Co do Twojego modelu nie potrafię nic powiedzieć nie widząc go, ale jeśli to instrument manufakturowy to rzeczywiście mógł różnić się jedynie podwójną żyłką może odrobinę efami. Chociaż nie wszystkie manufaktury były robione na jedno kopyto w niektórych zachowane były mniej więcej sklepienia (dużo pełniejsze), długości, ogólnie przypominały instrumenty oryginalne :)
Praca to moja pasja
http://www.lutnik.eu/
pracownia@lutnik.nazwa.pl
http://www.facebook.com/pages/Pracownia-Lutnicza-Kowalscy/135996006457934
Avatar użytkownika
Ovation
Lutnik
 
Posty: 71
Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 18:08
Lokalizacja: Nowy Targ
Pochwały: 1

Postprzez AnnaKarenina » 31 maja 2010, o 12:53

Dziękuję za odpowiedź. Tak, to prawdopodobnie manufaktura z początku XX wieku z Niemiec, tyle powiedział mi lutnik. Zauważyłam także to, o czym wspominasz - rzeczywiście moje skrzypce są szersze w "talii" od instrumentu mojej nauczycielki, choć niewiele.
AnnaKarenina
 
Posty: 80
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 03:22


Reklama

Powrót do Kącik lutniczy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości