przez Namizawa » 14 mar 2012, o 22:36
Jestem taka niezadowolona z siebie.Ktoś jakiś czas temu napisał że matura z hm przysporzy mi wiele stresu... Do tej pory tego nie czułam,ale to się zmieniło.Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu że ciągle robię za mało.Wiem,że usiłując ogarnąć setki lat historii w 7 miesięcy dałam sobie trudne zadanie,ale nie sądziłam,że będzie aż tak marnie.
Strasznie się zaczynam martwić,że 7 maja będę wiedzieć nadal za mało,a poprzeczkę procentową postawiłam sobie wysoko.
Podejrzewam,że moje marudzenie wynika z chwilowego kryzysu,ale jednak ta myśl mi wiele nie pomaga :/
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.
Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert