Moja lewa ręka wydaje się być przyklejona do szyjki.Tak się jakoś głupio przyzwyczaiłam,że ciężko mi coś z tym zrobić.
Próbowałam umieszczać coś między dłonią a szyjką licząc,że coś to pomoże,ale efektów nie widać.Strasznie mi to przeszkadza przy próbach wplecenia wibracji do tego co gram.Często też dłoń boli od tej sztywności.
Gra z ręką odsuniętą od szyjki "na siłę" sprawia mi okropny dyskomfort i ciężko jest mi trafić paluchem tam gdzie trzeba.
Może znacie na to jakieś sposoby bo już mi zabrakło pomysłów.







