przez myst » 27 lip 2011, o 13:44
Witam!
Chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami odnośnie strojenia skrzypiec.
Myślę, że zgodzimy się wszyscy, że słuch u skrzypka jest podstawową umiejętnością, a nauka skrzypiec bez nauki słuchu prowadzi do grania mniej lub bardziej na 'oslep' że tam powiem. Dlatego uważam, że należy uczyć się słyszenia interwałów, bo wiadomo, że słyszeć absolutnie nie każdy jest w stanie nauczyć się. Ale interwałów-tak. Do ich ćwiczenia polecam program functional ear trainer (stara wersja), to bezpłatny program. Należy zapatrzeć się także w zwykły kamerton A 440Hz.
Co do strojenia. Ja robię tak, że najpierw stroję strunę A do kamertonu lub do pianina (łatwiej), ale z kamertonem łatwiej wysłuchać dudnienia podczas strojenia, zwłaszcza, gdy dotknie się nim do skrzypiec. Jak już jest A stroję E i D do A, tak żeby mniej więcej była kwinta (trzeba to słyszeć - program jw), potem G. Następnie instrument kwintuje się - to najtrudniejsza część, gra się jednocześnie AE, AD, DG strojąc E, D, G do najczystszego brzmienia dwudzwięku (bez dudnień). Nie jestem w tym jeszcze całkiem biegły, ale wychodzi, przynajmniej z takim przybliżeniem, że daje się grać (powiedzmy do 1/4 -1/3 półtonu). Dobrze jest mieć stroik gitarowy i PO strojeniu sprawdzić efekt, chociaż niektóre stroiki nie muszą pokazać idealnego dostrojenia, ale lepiej wtedy ostatecznie polegać na własnym słuchu.
Chciałem zwrócić uwagę, że nienastrojone skrzypce są martwe, dlatego lepiej przed każdym ćwiczeniem stroić, albo przynajmniej sprawdzić. Pozdrawiam :)