Łatwe kwartety smyczkoweAranżacje wychodzą na przeciw oczekiwaniom szkoły muzycznej I stopnia i ogniska muzycznego
15,99 zł32 str. A4
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Edukacja

Jak grać CZYSTO- Nasze sposoby na ćwiczenie czystego grania

Wasze problemy, problemy dotyczące techniki gry, nauki gry na instrumencie

Postprzez izahe » 10 kwi 2010, o 22:25

Violinistka napisał(a):Im więcej ma się cierpliwości, żeby pograć utwór wolno i BARDZO dokładnie nie poddając się pokusie natychmiastowego wymiatania, wspomagając się lustrem, metronomem czy "nagrywadełkiem" ( :-P ) , ćwicząc i utrwalając, tym lepsze są efekty-wiem z własnego 11-letniego skrzypcowego doświadczenia :mrgreen: A co do grania trudnych rzeczy-na wszystko przychodzi czas, uczniowie prof. Grabarczyka grają na studiach najłatwiejsze kaprysy Paganiniego, ale JAK grają i pokazują! ;-) Miodzio...dlatego nie oceniajcie swych umiejętności po programach, jakie wykonujecie, ale po tym JAK sobie z tym radzicie ;-)


WojCiech napisał(a):Ave!

Violinistka_17 ma rację. Jeszcze nikt na świecie nie wymyślił lepszego i efektywniejszego ćwiczenia, niż cierpliwość i wytrwanie w tym co robisz. Wiem też po sobie (10 lat skrzypcowego fachu), że jak zacząłem grać utwory, które już można było usłyszeć w kosmicznym tempie na jakiś dobrych nagraniach, to od razu brałem się właśnie za tempo i grałem z solistą (z magnetofonem) w "duecie" i nic z tego nie wynikło dobrego.

Czasami można nawet utwalić sporo błędów, których potem bardzo trudno się wyzbyć. Ogólnie najlepszym ćwiczeniem jest mozolne granie takt, po takcie, nutka po nutce i (przede wszystkim) czyste granie. Tak naprawde tempo, to nic wielkiego, chyba, że ktoś ma rzeczywiście bardzo sztywne palce i nie wyrabia się.

Cóż jeszcze... Mnie samemu się nie chce tak ćwiczyć, ale jak się uprę, to naprawdę efekty piorunujące. Kaprys Wieniawskiego nr.3 grałem codziennie tylko jeden takt i na każdy około godzinę przeznaczałem, czasami więcej. Nie udało mi się, tak czy owak, zagrać tego do końca czysto, ale strach pomyśleć jak by wyszło, gdybym ćwiczył jak głupi i tylko na tempo.

Pozdrawiam, WojCiech


Violinistka napisał(a):Wow, podziwiam ;-) Mnie też często brakuje tej cierpliwości, napisałam jak POWINNO się ćwiczyć a nie jak ćwiczę :-P Ale dążę do tego żeby mi się chciało...często popełniam jeden błąd, a może i nie błąd tylko takie miewam odczucie: przeznaczam ostatnio więcej czasu na wprawki, gamy i etiudy, a jak przychodzi do ćwiczenia programu, to nie mam już siły i motywacji :-P Ale z drugiej strony udaje mi się wbijanie sobie do głowy to, co mówił mój prof. : "To jest proste, żadna filozofia. Byle się podobało" ;-) I rzeczywiście, o wiele łatwiej wszystko przychodzi :mrgreen:
weź moje skrzypce i zagraj tak jak ja...
Avatar użytkownika
izahe
Moderator
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:16
Pochwały: 5

Postprzez Cee » 12 kwi 2010, o 18:30

Najważniejsze to bardzo świadomie przeczytać utwór, tak, żeby orientować się, gdzie co jest. A potem - dłubanie (nie mówię, że mi się zawsze tak chce =D). Pograć sobie wolno, te dźwięki które można, sprawdzać z flażoletami, pustymi strunami, jeśli jest taka możliwość, to czasem pomaga rozłożenie sobie niektórych fragmentów na dwudźwięki - łatwiej wysłyszeć nieczystości, chociaż w niewielu miejscach się tak da.
To się sprawdza, chociaż może nie powinnam się bardzo tu wypowiadać - mam absoluta. Niemniej jednak tym bardziej wymagają ode mnie intonacji - żylety, więc...

W każdym razie u mnie wygląda to tak, że najpierw dogłębnie czytam utwór, samoistnie wchodzi mi przy tym na pamięć. Potem jest okres galopowania jak koń pod górę, robi się bałagan, i muszę wszystko zwalniać, doczyszczać. Ale komu się chce grać w ślimaczym tempie przez x dni? ;-)
Avatar użytkownika
Cee
 
Posty: 24
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 23:58
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Pochwały: 1

Postprzez AnnaKarenina » 14 kwi 2010, o 15:28

Ze mną jest tak, że moją największą zmorą nie jest granie czysto (co nie oznacza, że zawsze gram idealnie, tym bardziej, że nie gram jeszcze trudnych rzeczy),ale jakość tego dźwięku, czyli żeby był piękny, pełny, bez szmerów czy innych zakłóceń. Nawet moja nauczycielka się dziwi (uczę się prywatnie, hobbystycznie), że intonacja od początku dobrze mi "idzie", jednak od czystego do pięknie brzmiącego dźwięku u mnie daleka droga...
AnnaKarenina
 
Posty: 80
Dołączył(a): 13 kwi 2010, o 03:22

Postprzez Tokyonobiora » 16 kwi 2010, o 13:12

Sposób sprzedany mi przez moją nauczycielkę, to ćwiczenie wszystkiego dwudźwiękami. Czy z pustą struną, czy z następnym i poprzednim dźwiękiem (o ile jest to tercja, kwarta, kwinta, seksta, oktawa). Bardzo polecam, gdyż naprawdę szybko widać efekty. Oczywiście ćwiczenia sposobem przygotowawczym. I nie "jeżdżenie" palcem po gryfie w poszukiwaniu dźwięku tylko puszczanie i stawianie raz jeszcze aż do skutku, słuchając uważnie czy jest za wysoko czy za nisko.
Liście
Padają na kamień
Koło wody.
Avatar użytkownika
Tokyonobiora
 
Posty: 87
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:50
Lokalizacja: Łódź

Postprzez tijgertje » 21 kwi 2010, o 21:59

Sposob idelany to dopiero na studiach odkrylam, jak zetknelam sie z metoda ksztaslcenia sluchu Zoltana Kodály'a. Prosta zasada, stosowana od najmlodszych lat w ksztalceniu dzieci na Wegrzech. Zobacz-uslysz-zaspiewaj-zagraj. W taskiej kolejnosci, nie innej. Zeby zagrac czysto, trzeba wiedziec czego sie oczekuje, jak dana nbuta ma brzmiec., Jak dzwiek ma sie w glowie, to mozna go zaspiewac i znalezc na instrumencie. Potem to juz tylko doszlifowanie pamieci mechanicznej miesni, zeby paluchy trafialy tam, gdzie chcemy;) Kiedys niezle sie nagimnastykowalam, jak mi na probie orkiestry przy dlugim kawalku puscil jeden kolek. Gdybym grala w pozycjach, tak jak mnie usiluja uczyc, falsze bylyy koszmarne, a tak to migiem znalazlam nowe miejsca dla dzwiekow. Musialam sie niezle pogimnastykowac grajac na jednej strunie w innych pozycjach, jakos tak pomiedzy, ale niezle sobie z tym poradzilam.
tijgertje
 
Posty: 40
Dołączył(a): 19 kwi 2010, o 11:57

Postprzez Cee » 26 kwi 2010, o 22:15

tijgertje napisał(a):Sposob idelany to dopiero na studiach odkrylam, jak zetknelam sie z metoda ksztaslcenia sluchu Zoltana Kodály'a. Prosta zasada, stosowana od najmlodszych lat w ksztalceniu dzieci na Wegrzech. Zobacz-uslysz-zaspiewaj-zagraj.

Z tym śpiewaniem to niegłupi pomysł - nieważne, czy masz głos, czy nie, ważne, że pomaga. Chociaż nie wiem czy akurat tak bardzo w kwestii intonacji, ale po zanuceniu sobie frapującego nas fragmentu łatwiej później prawidłowo i pięknie prowadzić frazę ;) Tak jakby przenosimy oddechy z wersji głosowej. Tak więc polecam, jeśli ktoś ma problemy z frazowaniem.
Avatar użytkownika
Cee
 
Posty: 24
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 23:58
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Pochwały: 1

Postprzez Dori » 27 kwi 2010, o 10:32

Nauczyciel mojej córki też kazał jej śpiewać, tylko że najpierw dziecko musi nauczyć się solfeżu, żeby mogło zaśpiewać z nut. Bez tego to po drodze musi być jeszcze pianino niestety. Śpiewanie pomaga jeszcze na co innego. Jak miały zagrać z koleżanką w duecie, to wspólne śpiewanie melodii na (przerwach ;-)) pomogło im się zgrać.
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html
Avatar użytkownika
Dori
 
Posty: 151
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:40

Postprzez lutnikirena » 2 maja 2010, o 00:46

AnnaKarenina napisał(a):Ze mną jest tak, że moją największą zmorą nie jest granie czysto (co nie oznacza, że zawsze gram idealnie, tym bardziej, że nie gram jeszcze trudnych rzeczy),ale jakość tego dźwięku, czyli żeby był piękny, pełny, bez szmerów czy innych zakłóceń. Nawet moja nauczycielka się dziwi (uczę się prywatnie, hobbystycznie), że intonacja od początku dobrze mi "idzie", jednak od czystego do pięknie brzmiącego dźwięku u mnie daleka droga...


Piękny dźwięk i kultura dźwięku to marzenie wielu początkujących.
Parę wskazówek - jeśli masz nowy smyczek z nowym włosiem, po 3 miesiącach zmień włosie - startówka szybko się ściera i nie daje wielkich możliwości. Sprawdź też rodzaj kalafonii. Są suche - trzeszczące i tłuste - drapiące. (to podział na tzw chłopski rozum (; )
Jeśli dawno nie zmieniałaś włosia - 6-8 miesięcy - zmień.
Sprawdź jak prowadzisz włosie po strunach - bliżej żabki mocniej odchyl smyczek od podstawka, środkiem prowadź pełnym włosiem i przy końcu smyczka staraj się utrzymać ten sam rodzaj dźwięku stosując nacisk z ciężaru ręki.

Mam propozycję dla hobbystów i chętnych profesjonalistów.
Są możliwości uzyskania dużych zniżek w wielu miejscach rekreacyjnych na warsztaty, zwykłe kursy są drogie ( u znanych profesorów) -a myślę o takim spotkaniu 4-5 dniowym w wakacje za cenę tylko spania z jedzeniem (około 400 zł) , podzielimy się wspólnie doświadczeniem, informacjami, może z tego być niezła frajda ;) i nowe doświadczenie ;)
Może to być nowość na skalę naszego kraju, a ponieważ unia kocha takie projekty to kto wie, możemy być prekursorami ;)
Każdego stać na lutniczy instrument
www.sobecka.com
lutnikirena
Lutnik
 
Posty: 36
Dołączył(a): 26 kwi 2010, o 23:27
Lokalizacja: Bydgoszcz, Toruń,Warszawa, Poznań, Koszalin

Postprzez Dori » 7 cze 2010, o 13:45

Odnośnie ćwiczenia czystego grania... zna ktoś jakąś fajną stronkę z gamami, gdzie byłyby wszystkie fajnie zapisane ze znakami przy kluczu?

To jest najlepsza tabelka, jaką znalazłam w sieci, ale mieliśmy lepszą, a potem zgubiliśmy i teraz szukamy. ;-)
http://www.maciejka.org.pl/gamy.jpg

A może ktoś ma skan czy coś takiego i tu wstawi?
Rodziców zapraszam na forum: "Dzieciaki ze szkół muzycznych"
http://forum.gazeta.pl/forum/f,45595,Dzieciaki_ze_szkol_muzycznych.html
Avatar użytkownika
Dori
 
Posty: 151
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 20:40

Postprzez Joanna » 6 sty 2012, o 19:36

Ja zauważyłam u siebie taką dziwną prawidłowość-lepiej wsłuchuję się w to co gram jak zamknę oczy :-) i gram z pamięci. Jak gram z pamięci przy otwartych oczach to "słyszenie" jest już trochę inne. Stosuję to przy ćwiczeniu najbardziej frapujących mnie fragmentów utworów. Ciekawe czy inni też tak robią?
Joanna
 
Posty: 2
Dołączył(a): 6 sty 2012, o 18:54
Lokalizacja: Katowice

Postprzez miy » 10 sty 2012, o 00:21

Japrostszym cwiczeniem na intonacje jest granie tego co ma sie nauczyc bardzo cicho i dlugimi nutami, stawiając palec w punkt i sluchając czy jest dobrze czy wyżej czy niżej.
A apropo zamykania oczu - taka anegdotka. Jak sie zgasi swiatlo masz ten sam efekt. Odpada zmysl wzroku wiec wyostrza sie sluch ;)
" (...) Prędkość wibracji jest sprawą osobistą i bardzo intymną "
-doc.R.Grainer

Bądźmy wyrozumiali !:x


http://www.youtube.com/watch?v=KL6qKA0pyLU&feature=related

Nodame Cantabile
Megumi-chan - Schubert, Sonata a-moll *.*
Avatar użytkownika
miy
 
Posty: 116
Dołączył(a): 11 lip 2010, o 22:06
Lokalizacja: Śląskie
Pochwały: 1

Postprzez Derry » 10 sty 2012, o 20:27

Nah. Żadnego grania cicho. Ale normalnie, najlepiej tak mezzoforte/forte bez większych zmian dynamicznych i smyczkowań. Skupić się tylko i wyłącznie na zestrajaniu z pustymi strunami, grając powoli. Voila.
GG: 9601799
E-mail: derry@poczta.onet.pl

Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów.
Pitagoras :)
Avatar użytkownika
Derry
 
Posty: 249
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 01:34
Lokalizacja: Gdynia
Pochwały: 1

Postprzez altowiolistka » 11 sty 2012, o 00:56

Właśnie trzeba grać cicho, głośne granie zagłusza często intonację. Nie chodzi o granie mało odważne, czy asekuracyjne, po prostu skupiasz się na ładnym cichym trafionym bardzo dokładnie dźwięku.

PS: co do strojenia z pustymi - wystroisz oktawę i prymę to jasne, ale jak będziesz próbował postawić np. dźwięk e pierwszym na D to wypadnie on minimalnie w innym miejscu jeśli będziesz go stroić do struny A, a w innym miejscu będzie brzmiał czysto do struny G. Więc chodzi o to, żeby grać po prostu czysto w punkt ogólnie, a nie czysto do struny tej, a do innej nie :)
www.archetti.pl
altowiolistka
 
Posty: 90
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 23:13
Lokalizacja: Południe
Pochwały: 1

Postprzez miy » 11 sty 2012, o 23:32

Gra sie wlasnie jak najciszej i najlepiej przy gryfie :P
Wlasnie apropo grania ze strunami to zgadzam sie z altowiolistką. Mi np prof. R. w kołobrzegu zakazał sprawdzania z pustymi strunami, poza wlasnie pryma czy oktawą xP
" (...) Prędkość wibracji jest sprawą osobistą i bardzo intymną "
-doc.R.Grainer

Bądźmy wyrozumiali !:x


http://www.youtube.com/watch?v=KL6qKA0pyLU&feature=related

Nodame Cantabile
Megumi-chan - Schubert, Sonata a-moll *.*
Avatar użytkownika
miy
 
Posty: 116
Dołączył(a): 11 lip 2010, o 22:06
Lokalizacja: Śląskie
Pochwały: 1

Postprzez Derry » 14 sty 2012, o 13:30

Wiecie co? Trochę się gubię, bo każdy mówi mi co innego. Już nie wiem kogo słuchać i nauczyciel przestaje być dla mnie autorytetem. Zaczynam kwestionować to, co do mnie mówi. Między innymi przez to, co powiedziałyście. To jak załamanie światopoglądu ^^'
GG: 9601799
E-mail: derry@poczta.onet.pl

Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów.
Pitagoras :)
Avatar użytkownika
Derry
 
Posty: 249
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 01:34
Lokalizacja: Gdynia
Pochwały: 1


Reklama
Następna strona

Powrót do Edukacja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości