
Dla osób zainteresowanych lutnictwem mam nie lada gratkę, a mianowicie do naszej pracowni zawitał niesamowity i piękny instrument. Muzyk, właściciel tego arcydzieła zamieszkały w Hiszpanii wszedł do pracowni i nieśmiało zapytał czy zajmujemy się renowacją starych instrumentów i czy możemy wymienić belkę w jego instrumencie. Niczego się nie spodziewając tata odpowiedział, że oczywiście nie ma najmniejszego problemu, myśląc że chodzi o kolejna manufakturę
Nie pozostało nic innego jak wsiąść się do pracy i zacząć rozbierać instrument… nie wdając się w szczegóły wykonywanych prac dodam że kilka kropli potu padło przy sciąganiu płyty wierzchniej ;). Po otwarciu pokazały się typowe cechy świadczące o korekcie jakiej przeszedł ten instrument, widać wykonanej profesjonalnie co w gruncie rzeczy nie jest takie oczywiste ;P. Zapraszam do oglądnięcia zdjęć tego dzieła i zachęcam do komentowania








Żeby nie było tak wesoło w ten sam dzień Klientka przyniosła swoje dzieło chińskich rączek które raczej nie przykładają się do tego co robią. W instrumencie odpadła cała szyja… zobaczcie jak budowane są instrumenty za 300 – 500 zł.
Szyja klientce odpadła po naciągnięciu strun ;P

Na allegro piszą hebanowa podstrunnica.

Hebanowe...TFU...plastikowe kołki:D

Pięknie pomalowany prożek...

Mistrzowsko malowana żyłka:))))







