Jeśli chodzi o bicie piany, to ja mam taki staromodny zwyczaj, że potrafie przyznac rację temu, kto mnie przekona słusznymi argumentami, z którymi musze sie zgodzić.
Twój problem polega na tym, ze cierpisz na chorobe "moje musi byc na wierzchu".
W d... mam juz problem słuchu absolutnego.
Ja oczywiście pozostane przy swoich przekonaniach, poniewaz one opieraja się własnych długich obserwacjach jak dzieci i młodziez radza sobie z nauka w szkołach muzycznych.
Nie pisałem o zadnych "solmizacjach" tylko o tym, ze słuch absolutny znacznie ułatwia opanowanie takich mądrości jak twoja "solmizacja" i wiele innych znacznie powazniejszych. To nie jest moja fanaberia, ani upór tylko wiedza wyniesiona z praktyki.
A ty wmawiaj sobie i innym co chesz. Tylko nie wmawiąj 15-latkom, którzy chca się uczyc na skrzypcach, ze moga zostac profesjonalnymi muzykami bez zadnych ograniczeń. Moga sobie grac do kotleta i nawet tym zarabiać. Gdy się pojawi nowy Paganini albo Wieniawski, to nie bedzie potrzebował ani moich rad ani twoich mądrości. Ale z pewnościa w wieku 15 klat juz zakończy zdobywanie umiejetności muzycznych. Wengerow stwierdził publicznie, ze technicznie gra na takim samym poziomie jak wtedy gdy miał 11 lat. Troche mu nie wierze, ale kto wie...






