Gamy - pasaże - dwudźwieki na skrzypceGamy i pasaże w ukladzie trzyoktawowym w pełnym zakresie oraz czterooktawowym dla tonacji G, g, As, gis, A, a, B, b, H, h
29,00 zł56 str. A4, miekka oprawa
sklep muzyczny
sklep muzyczny
 Smyczkowo.pl » Muzyka » Edukacja

Gra na skrzypcach a słuch absolutny

Wasze problemy, problemy dotyczące techniki gry, nauki gry na instrumencie

Postprzez Uociec » 21 gru 2011, o 17:59

Jeśli chodzi o bicie piany, to ja mam taki staromodny zwyczaj, że potrafie przyznac rację temu, kto mnie przekona słusznymi argumentami, z którymi musze sie zgodzić.
Twój problem polega na tym, ze cierpisz na chorobe "moje musi byc na wierzchu".
W d... mam juz problem słuchu absolutnego.
Ja oczywiście pozostane przy swoich przekonaniach, poniewaz one opieraja się własnych długich obserwacjach jak dzieci i młodziez radza sobie z nauka w szkołach muzycznych.
Nie pisałem o zadnych "solmizacjach" tylko o tym, ze słuch absolutny znacznie ułatwia opanowanie takich mądrości jak twoja "solmizacja" i wiele innych znacznie powazniejszych. To nie jest moja fanaberia, ani upór tylko wiedza wyniesiona z praktyki.
A ty wmawiaj sobie i innym co chesz. Tylko nie wmawiąj 15-latkom, którzy chca się uczyc na skrzypcach, ze moga zostac profesjonalnymi muzykami bez zadnych ograniczeń. Moga sobie grac do kotleta i nawet tym zarabiać. Gdy się pojawi nowy Paganini albo Wieniawski, to nie bedzie potrzebował ani moich rad ani twoich mądrości. Ale z pewnościa w wieku 15 klat juz zakończy zdobywanie umiejetności muzycznych. Wengerow stwierdził publicznie, ze technicznie gra na takim samym poziomie jak wtedy gdy miał 11 lat. Troche mu nie wierze, ale kto wie...
Uociec
 
Posty: 16
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 13:48

Postprzez adamar » 21 gru 2011, o 18:20

Uociec napisał(a):Jeśli chodzi o bicie piany, to ja mam taki staromodny zwyczaj, że potrafie przyznac rację temu, kto mnie przekona słusznymi argumentami, z którymi musze sie zgodzić.
Twój problem polega na tym, ze cierpisz na chorobe "moje musi byc na wierzchu".
W d... mam juz problem słuchu absolutnego.
Ja oczywiście pozostane przy swoich przekonaniach, poniewaz one opieraja się własnych długich obserwacjach jak dzieci i młodziez radza sobie z nauka w szkołach muzycznych.
Nie pisałem o zadnych "solmizacjach" tylko o tym, ze słuch absolutny znacznie ułatwia opanowanie takich mądrości jak twoja "solmizacja" i wiele innych znacznie powazniejszych. To nie jest moja fanaberia, ani upór tylko wiedza wyniesiona z praktyki.
A ty wmawiaj sobie i innym co chesz. Tylko nie wmawiąj 15-latkom, którzy chca się uczyc na skrzypcach, ze moga zostac profesjonalnymi muzykami bez zadnych ograniczeń. Moga sobie grac do kotleta i nawet tym zarabiać. Gdy się pojawi nowy Paganini albo Wieniawski, to nie bedzie potrzebował ani moich rad ani twoich mądrości. Ale z pewnościa w wieku 15 klat juz zakończy zdobywanie umiejetności muzycznych. Wengerow stwierdził publicznie, ze technicznie gra na takim samym poziomie jak wtedy gdy miał 11 lat. Troche mu nie wierze, ale kto wie...


Dość narobiłeś szkód wmawiając młodym skrzypkom że... o karierze, w przypadku braku słuchu absolutnego (który jak pięknie napisałeś masz w d...) mogą zapomnieć.
No cóż. Każdy robi w życiu to co lubi. Ty lubisz szkodzić...
Więcej mogę Ci napisać na pw. Tu jest forum dla kulturalnych ludzi i nawet "d" z trzema kropkami tu nie przystoi.
Co dzień spotykam się z młodymi skrzypkami. Wielu studiuje już za granicami kraju. Do dziś nie mają Twojego spektakularnego słuchu absolutnego. Nie przeszkadza to jednak im realizować swoich planów związanych z muzyką. Osiągnęli to dzięki talentowi (bo gumowe ucho rzeczywiście nie ma szans) i żmudną pracą, codzienną pracą. Nie wciskaj tu "mądrości" które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Jeszcze raz powtarzam. Słuch absolutny nie jest potrzebny, by zostać profesjonalnym świetnym skrzypkiem.
Nie pisałem o zadnych "solmizacjach" tylko o tym, ze słuch absolutny znacznie ułatwia opanowanie takich mądrości jak twoja "solmizacja"

Tu się trochę pogubiłem :) bo twierdziłem akurat odwrotnie :D
Ostatnio edytowano 22 gru 2011, o 01:34 przez adamar, łącznie edytowano 1 raz
adamar
 
Posty: 41
Dołączył(a): 29 wrz 2011, o 22:26

Postprzez rzepola » 21 gru 2011, o 19:33

Uociec napisał(a):Tylko nie wmawiąj 15-latkom, którzy chca się uczyc na skrzypcach, ze moga zostac profesjonalnymi muzykami bez zadnych ograniczeń.

Ale taka jest prawda i wynika to właśnie z faktu, że Vengerov skończył się rozwijać technicznie w wieku 11 lat - w 5-6 lat, można już w pełni rozwinąć technikę, czyli w wieku 21 lat być jak Vengerov.
Uociec napisał(a):No to ja mam pytanie: ilu Paganinich znasz?

Paganiniego znam tylko jednego. Wieniawskiego też tylko jednego, ale jakoś na niego mogłeś się powołać.
Uociec napisał(a):Określenie, że "Paganini bije na głowę Wieniawskiego" świadczy o pewnej niedojrzałości emocjonalnej.

No błagam... Jaki to ma związek z dojrzałością emocjonalną? Chcesz się popisać erudycją? :)
Uociec napisał(a):pod względem trudności technicznych utwory Wieniawskiego sa na tym samym poziomie trudnosci co Paganiniego

Owszem, pewnie i są. Ale utwory a umiejętności techniczne to co innego. Radzę poczytać sobie trochę pozycji o Paganinim i Wieniawskim, to się dokształcisz.
Uociec napisał(a):W ich kompozycjach nie chodziło o to, żeby pokonać konkurentów trudnościami, tylko żeby muzyka była piękna i wyrafinowana.

Ja tego nie kwestionuję.
Uociec napisał(a):Dajcie już spokój z wmawianiem mi, że słuch absolutny nie pomaga w nauce na każdym instrumencie.

Nikt tak nie wmawia. Wszyscy na tym forum zgadzają się z tym stwierdzeniem.
Uociec napisał(a):W d... mam juz problem słuchu absolutnego.

To teraz przenieś się do odpowiedniego tematu, jeśli nie chcesz dostać ostrzeżenia.

PS Czy masz może coś wspólnego z użytkownikiem melom55? Bo dostrzegam liczne podobieństwa...
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, nie idź linią najmniejszego oporu, ale drogą maksymalnego doskonalenia.

If you think you can do it, or you think you can not - either way you are correct.

Otóż wydaje się, że spontaniczną, a zarazem najbardziej adekwatną odpowiedzią na piękno jest zachwyt.
Avatar użytkownika
rzepola
Moderator
 
Posty: 377
Dołączył(a): 17 kwi 2010, o 18:04
Pochwały: 1

Postprzez Uociec » 22 gru 2011, o 11:34

Pomyslałem dłuższa chwilą skąd sie biorą takie trudności w porozumieniu i wyszło mi, że przyczyna trudności jest nieprecyzyjne początkowe pytanie "czy moge jeszcze zostac skrzypkiem".
Otóż odpowiedx jest rózna, zaleznie od sposobu zrozumienia tego pytania.
Spróbuję sprecyzowac dzieląc to pytanie na 3 części:
1. czy mogę jeszcze sie nauczyć grac na skrzypcach?
odp. tak, o ile masz dobry słuch muzyczny i chęc do cierpliwych ćwiczen przez kilka lat.
2. czy moge zostać skrzypkiem?
tak, o ile zaczniesz odpowiednio wczesnie i będzie pracowac kilkanaście lat pod kierunkiem dobrych nauczycieli. Dyplom ukończenia szkół niczego nie gwarantuje.
3. czy mogę zrobic kariere jako skrzypek-solista?
Tak, pod warunkiem, że zaczniej wcześniej niz przeciętni uczniowie, masz talent, czyli ponadprzeciętnie dobre: słuch muzyczny, wrażliwośc, pamięć i wszystkie inne cechy potrzebne koncertującym solistom, nic innego cię nie bedzie interesowac, spedzisz od 10 do 15 tys godzin na ćwiczeniach pod kierunkiem najlepszych nauczcieli, dasz się zauwazyc na międzynarodowych konkursach i zrobisz dobre wrażenie, albo będziesz miał bardzo wpływowego mecenasa, który cię wypromuje.
Uociec
 
Posty: 16
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 13:48

Postprzez adamar » 22 gru 2011, o 12:43

Nu i chwatit. Jedynie to zdanie mnie nie przekonuje:
Tak, pod warunkiem, że zaczniej wcześniej niz przeciętni uczniowie

Przeciętny uczeń = 7 lat To ten przyszły skrzypek solista musi wcześniej?
Jak zacznie rok póżniej to nic z tego?
Każdy człowiek to indywidualność. Nie zawsze można stosować te same regułki.
Ale cieszę się, że już nie wspominasz o tym nieszczęsnym słuchu absolutnym...
Pozdrawiam!
adamar
 
Posty: 41
Dołączył(a): 29 wrz 2011, o 22:26

Postprzez Uociec » 22 gru 2011, o 14:10

Oczywiście masz racje. Odstępstwa od reguły czasem sie pojawiają. Ale ktos mniej uparty mógłby sie już zorientowac, że ja pisze o regule a nie o odstepstwach, czyli np. o geniuszach.
Reguła jest taka, że większośc absolwentów szkół muzycznych kończy swoja edukację na poziomie maturalnym i poniżej, kiedy różnice poziomu między czołówką a przeciętną sa słyszalne nawet dla półgłuchych.
Ale oczywiście wykształcenie muzyczne jest bardzo cenną umiejętnością. Czas spędzony w szkole muzycznej nigdy nie jest czasem straconym.
Moge sie zgodzić, że z tym absolutem trochę przesadziłem na początku. Ale z naciskiem na słowo "trochę".
I tym optymistycznym akcentem...
Uociec
 
Posty: 16
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 13:48

Postprzez adamar » 23 gru 2011, o 15:41

Uociec napisał(a):Oczywiście masz racje

Cieszę się, że uznałeś moje racje...
Uociec napisał(a):Moge sie zgodzić, że z tym absolutem trochę przesadziłem na początku. Ale z naciskiem na słowo "trochę".

Dzięki za "miłą" polemikę. Z naciskiem na "miłą". Pozdrawiam i życzę "absolutnie" (bez trochę) Wesołych Świąt!
Adam
adamar
 
Posty: 41
Dołączył(a): 29 wrz 2011, o 22:26


Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Edukacja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości