Oto, co solista mówi o koncercie:
"To bez wątpienia muzyka bardzo słowiańska i typowa dla tamtej epoki. Jej uczuciowość i energetyka formy bliskie są muzyce Paderewskiego, Zarzyckiego, Żeleńskiego. W pierwszej fazie pracy nad utworem dostrzegłem też pewne podobieństwa do Koncertu wojskowego Karola Lipińskiego, choć to zupełnie inne epoki (...) To koncert bezspornie wirtuozowski, partia skrzypiec jest w nim przewodnia, wydaje się zatem, że I Koncert Młynarskiego można uznać za kontynuację koncertów Wieniawskiego.
Forma utworu jest konwencjonalna, bliska innym koncertom tamtej epoki. Część pierwsza to typowe allegro sonatowe, w którym aspekty czysto wirtuozowskie mieszają się z fragmentami lirycznymi. W środkowej fazie części pierwszej pojawia się dość rozbudowana wirtuozowska kadencja skrzypiec. W części drugiej - Andante - partia solisty jest silniej związana z partią orkiestry, a liryczna muzyka urozmaicona została silną dozą dramatu w jej fazie środkowej. Trzecia część ma formę ronda, jest od początku do końca wirtuozowska. Koncert, mimo że utrzymany w tonacji d-moll, w finale przechodzi do tonacji majorowej."
Tutaj link do artykułu o wydarzeniu: http://www.polskieradio.pl/6/283/Artyku ... t-%28video .
A tutaj (dla opornych
Życzę miłego odkrywania






