Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

czw 15 lis, 2012

DArtagnan pisze:Przed zakupem również prosić będę o waszą poradę co do wybranych akcesoriów i instrumentu, ale to za jakiś czas dam znać.

Przeczytaj wątek "Skrzypce dla początkującego" w dziale "Skrzypce".
DArtagnan pisze:Nadal nie mogę wyjść z podziwu, że to się dzieje naprawdę i, że trafiłem na takie wsparcie na tym forum i na tak sympatycznych ludzi.

Też tak miałam i mam cały czas. Tylko uważaj, żeby nie spocząć na laurach i cały czas ostro ćwiczyć. Na początku będzie fizycznie ciężko, bo gra na skrzypcach wymaga nienaturalnej pozycji. Na pewno nie będziesz w stanie z dnia na dzień zacząć grać po osiem godzin. Dochodź do tego stopniowo.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

InsertAuthorHere
Posty: 2
Rejestracja: sob 24 lis, 2012

ndz 02 gru, 2012

Witam!
Mój pierwszy post na forum, więc myślę że wypadałoby się przedstawić i wyjawić motywy pojawienia się na forum.
Na imię mam Bartek, lat 16 i cóż... Niedawno (Od połowy Września) zacząłem uczyć się gry na skrzypcach prywatnie i chciałbym co nieco uzupełnić swoją wiedzę w pewnych aspektach.
Właściwie to nadal nie jestem pewien czy mam jakiekolwiek predyspozycje, słuch czy talent do gry na skrzypcach, ale do odważnych (i głupich) świat należy. Na instrumencie chciałem grać już w wieku 10 lat ale czas i słomiany zapał zrobiły swoje... na długi czas zapomniałem o jakiejkolwiek możliwości nauki gry, a czas mijał i mijał, no i minął. Obudziłem się w te wakacje, dojrzałem nieco do tej decyzji i padło stwierdzenie: Nauczę się grać na skrzypcach.
Nie wiem dlaczego skrzypce, a nie gitara, keyboard czy perkusja. Po prostu pokochałem dźwięki instrumentów smyczkowych i postanowiłem nauczyć się gry na jednym z nich :-P .
Na wcześniejszych stronach widziałem jak ktoś wspominał że do szkół muzycznych przyjmują nawet do 16-17 roku życia. To jakieś jednostkowe przypadki czy rzeczywiście się to zdarza?
Oprócz tego chciałem się dowiedzieć coś więcej o źródłach samodzielnej nauki, jako iż w tygodniu mam niestety tylko 1 godzinę z nauczycielem (koszta), a resztę muszę ćwiczyć i dopracowywać sam. Czy są jakieś książki/e-booki warte polecenia które pomogą początkującemu skrzypkowi?

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

ndz 02 gru, 2012

Rozsądny nauczyciel powinien wystarczyć i zadać Ci tyle pracy, ile zdołasz wykonać w ciągu tygodnia i powie Ci na co zwrócić uwagę. Jeśli wydaje Ci się, że za mało ćwiczeń dostajesz do domu to powiedz mu/jej to. Dowiesz się, jaki nauczyciel ma plan wobec Ciebie i albo wybije Ci to z głowy, albo doda troszkę etiud/utworów. Spodziewam się, że początkowe etapy gry są dla Ciebie proste. Nic bardziej mylnego! Pracuj bardzo szczegółowo nad aparatem! Patrz na to, aby było jak najlepiej. Pod żadnym pozorem nie ignoruj bóli, które pojawiają się w czasie gry, gdyż to jest właśnie skutek złego aparatu gry. Skup się na razie nie na progresie samym w sobie, ale na przyzwyczajeniu się do instrumentu, odpowiedniego jego trzymania, tak aby było wygodnie, funkcjonalnie i poprawnie.

Piszę to dlatego, że teraz przechodzę nieprzyjemną korektę aparatu i muszę powiedzieć, że lepiej skupić się na tym na początku!

Co do SM... Musisz podać lokalizację, gdyż w każdej szkole wygląda to inaczej. Zależy od ilości miejsc, dyrekcji i nauczycieli, jak i Twoich zdolności. Jak powiesz coś więcej o tym, jak Ci idzie oraz gdzie mniej więcej byś chciał iść do szkoły, to może będziemy w stanie pomóc.

Pozdrawiam :)

InsertAuthorHere
Posty: 2
Rejestracja: sob 24 lis, 2012

ndz 02 gru, 2012

Derry pisze:Spodziewam się, że początkowe etapy gry są dla Ciebie proste. Nic bardziej mylnego!

I tak i nie. Większość rzeczy których dotąd się nauczyłem, rzeczywiście uznałem za proste, ale mam trudności z czytaniem nut. Wcześniej nie miałem z nimi styczności i teraz odbija się to tym iż mózg nie nadąża z przetwarzaniem informacji za ręką. Zbyt dużo czasu zajmuje mi odczytanie nuty, sięgnięcie do pamięci i sprawdzenie jaki dźwięk ona oznacza i dopiero przełożenie tego na układ palców i ruch smyczka. Szukałem jakichś rad w internecie dotyczących efektywnej nauki, ale najprawdopodobniej tak jak z wieloma rzeczami po prostu przyjdzie to z czasem gdy wykuję je na blachę i będę je czytał automatycznie :).
Pozdrawiam,
B

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

wt 04 gru, 2012

InsertAuthorHere pisze:Na wcześniejszych stronach widziałem jak ktoś wspominał że do szkół muzycznych przyjmują nawet do 16-17 roku życia. To jakieś jednostkowe przypadki czy rzeczywiście się to zdarza?

Do szkół muzycznych pierwszego stopnia mogą zostać przyjęte osoby, które nie przekroczyły 16 roku życia, a do drugiego stopnia, które nie przekroczyły 21 lat. Żeby dostać się do drugiego stopnia bez wcześniejszej szkoły trzeba na skrzypcach prezentować umiejętności adekwatne do osoby z przygotowaniem - trudne, ale do zrobienia. Do pierwszego stopnia idzie się bez jakiejkolwiek wiedzy. Należy jednak pamiętać, że dyrekcja szkół muzycznych jest bardziej skłonna przyjmować uczniów młodszych, bo tacy mogą więcej się jeszcze nauczyć. Można próbować dostać się do do niektórych szkół drugiego stopnia np. na altówkę lub kontrabas nie posiadając wykształcenia pierwszego stopnia i nie umiejąc grać na odpowiednim poziomie, jeśli tylko posiada się odpowiednie predyspozycje. Na skrzypcach nie ma na to szans - za dużo chętnych z przygotowaniem, ale oprócz altówki i kontrabasu mogą być jakieś dęte... może trafi się gdzieś wiolonczela?
InsertAuthorHere pisze:Czy są jakieś książki/e-booki warte polecenia które pomogą początkującemu skrzypkowi?

Na forum jest wątek o książkach - proszę go odszukać. Oprócz tego polecam www.youtube.com/professorV , www.violinmasterclass.com , www.violinist.com oraz, koniecznie, regulamin-forum-smyczkowo-pl-t17326.html .
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
rzępoła
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Rozanna
Posty: 5
Rejestracja: pt 15 lut, 2013

pt 15 lut, 2013

Witam :)
Wiem, że tego typu wątki już są, ale jednak chciałam założyć własny, bo mimo wszystko każdy przypadek jest nieco inny.
Za kilka miesięcy skończę 18 lat. Skrzypce podobały mi się od zawsze, ale pomysł, aby nauczyć się na nich grać zrodził się we mnie niedawno. Jestem pełna obaw czy to w ogóle ma sens. Nigdy nie miałam do czynienia z żadnym instrumentem muzycznym, nie znam nut...
Jednak tak bardzo chciałabym się nauczyć grać na tym pięknym instrumencie...
Może są tutaj osoby, które zaczęły grać w podobnym wieku do mojego? Albo znacie kogoś takiego?
I jaki poziom mogłabym osiągnąć?

Bardzo proszę o pomoc, to dla mnie ważne :)

Każdy przypadek jest inny, ale można je wszystkie poumieszczać w jednym temacie - nie widzę w tym sprzeczności. Poza tym źle wybrany dział. rzępoła

adamar
Posty: 94
Rejestracja: czw 29 wrz, 2011

sob 16 lut, 2013

Odpowiedź brzmi: OCZYWIŚCIE ŻE TAK!!! Obecnie uczę 18 latka, który zaczynał pół roku temu od "0". Po pół roku kończymy pierwszą część Suzuki i chłopak ma całkiem nieźle ustawiony aparat gry. Jeśli jego zapał nie rozmieni się gdzieś na drobne ;) to za kilka lat, będzie nieźle grającym melomanem. Pytasz o poziom jaki możesz osiągnąć? To zależy wyłącznie od Ciebie. Ilość pracy włożonej w grę skutkuje lepszymi lub gorszymi wynikami. Oczywiście niezbędny w grze na skrzypcach jest słuch muzyczny. Warto go sprawdzić przed zabraniem się na serio do skrzypiec. Jeśli ten warunek jest spełniony i masz predyspozycje do skrzypiec (to też ważne, bo są dzieci, które są "niereformowalne" jeśli chodzi o postawę i ustawienie aparatu gry) to jestem pewien że grać będziesz! Moja rada: Na początek poszukaj dobrego nauczyciela. Nie koleżankę czy kolegę, który "trochę" gra. Naprawdę warto zainwestować kilka złotych w fachowe doradztwo. Internet tego nie nauczy...
Pozdrawiam!
Adam

Rozanna
Posty: 5
Rejestracja: pt 15 lut, 2013

sob 16 lut, 2013

Dziękuję za odpowiedź, dodał mi Pan otuchy :)
Myślę, że na wakacjach rozpocznę naukę, przynajmniej bardzo bym chciała.
Moim cichym marzeniem jest również zagrać na ślubie brata, który będzie za trzy lata.
Jeśli będę sumiennie ćwiczyć i poświęcać skrzypcom dużo czasu to myślicie, że mogłabym to zrobić?

adamar
Posty: 94
Rejestracja: czw 29 wrz, 2011

sob 16 lut, 2013

Rozanna pisze:Moim cichym marzeniem jest również zagrać na ślubie brata, który będzie za trzy lata.
Jeśli będę sumiennie ćwiczyć i poświęcać skrzypcom dużo czasu to myślicie, że mogłabym to zrobić?

Nie będzie to zapewne wirtuozowskie wykonanie, - oczywiście bez urazy :) - ale myślę że za trzy lata zagrasz którąś z Ave Marii, czy largo Haendla... To są wolne utwory i wymagają ładnego dźwięku oraz wibrata i w tym można upatrywać problemu. Bo technicznie nie są to utwory trudne.
Pozdrawiam!
Adam

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 16 lut, 2013

Rozanna pisze:Za kilka miesięcy skończę 18 lat. (...)Może są tutaj osoby, które zaczęły grać w podobnym wieku do mojego? Albo znacie kogoś takiego? I jaki poziom mogłabym osiągnąć?

Ja zaczynałam trochę po 18 urodzinach. Znałam nuty, w podstawówce grałam trochę na keybordzie. Obecnie, w czwartym roku nauki, uczęszczam do trzeciej klasy szkoły drugiego stopnia i radzę sobie nieźle (na czwórkach / piątkach). Można osiągnąć dowolny poziom.
Pozdrawiam!
rzępoła
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

ndz 17 lut, 2013

Ekhem,są tacy co i 20 lat mieli i dali radę 8-)
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
Moreline
Posty: 1
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

śr 20 lut, 2013

Ekhem... No więc mam obecnie 16 lat i moim pragnieniem od paru lat jest umieć grać na skrzypcach. Żyję jednak w domu, w którym nigdy mi na nic nie pozwalano, choć im bliżej pełnoletności tym na więcej mogę sobie pozwolić. Lecz nie o tym mowa. Zastanawia mnie czy w moim wieku i bez żadnej, totalnie żadnej wiedzy na temat skrzypiec mogłabym zacząć naukę gry na nich? Zaznaczam, iż instrument najszybciej otrzymałabym dopiero na 17 urodziny. I ciekawi mnie jeszcze jak wygląda nauka w szkole muzycznej.

PS Co powinnam wiedzieć zanim podejmę się ewentualnej nauki gry?
http://www.youtube.com/user/Morelineable

Mr_Skrzyp
Posty: 24
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

śr 20 lut, 2013

Muszę powiedzieć że między innymi dzięki Waszym postom w tym temacie postanowiłem kupić skrzypce(w wieku 18 lat :mrgreen: ). Gram na razie trochu niecały miesiąc, ale nie poprzestanę 8-) . Trzeba powiedzieć, że to naprawdę ciekawy, ale bardzo wymagający instrument. Wcześniej grałem na gitarze (elektryku) i nigdy nie wiedziałem jakie ćwiczenia robić itd. jakoś się zniechęciłem do niej, prawdopodobnie również dlatego, że zawsze podobał mi się dźwięk skrzypiec ;] . Tak więc dołączam do was jako jeden ze skrzypiących wariatów po osiemnastce :-D
"Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." - Johann Wolfgang von Goethe

Rozanna
Posty: 5
Rejestracja: pt 15 lut, 2013

pt 22 lut, 2013

Mr_Skrzyp:
Ty chodzisz na prywatne lekcje do nauczyciela? Ile płacisz za godzinę, jeśli mogę spytać? Jak Ci idzie? Powiedz coś więcej :)

Mr_Skrzyp
Posty: 24
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

pt 22 lut, 2013

Niestety w mojej mieścinie nauczycieli od skrzypiec ani widu ani słychu ;p . Uczę się z książki A.Cofalika "Skrzypcowe ABC" , którą gorąco polecam, dlatego że wszystko jest tam ładnie wyjaśnione. Wspieram się również na filmikach z youtuba : professorV, Violinmasterclass, 1stfiddlerman. Jak mi idzie ... hmm.. na moje ucho to w miesiąc gry jakiś postęp zrobiłem :mrgreen: ale cudów nie ma ;-) . Najgorsze jest to że nie mogę z nikim porównać swojej gry ;p . Uczę się tym sposobem, że gram z nut i sprawdzam na tunerze od czasu do czasu dźwięk( próbował ktoś tak? :-D ).
"Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." - Johann Wolfgang von Goethe

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 23 lut, 2013

Mr_Skrzyp pisze:Uczę się tym sposobem, że gram z nut i sprawdzam na tunerze od czasu do czasu dźwięk( próbował ktoś tak? :-D ).

Ja tak grałam w początkowym okresie nauki. Polecam nawet sprawdzanie każdego dźwięku, żeby wyrobić sobie odpowiedni słuch. W dalszej nauce dzięki temu nie będziesz miał żadnych problemów z intonacją (no może prawie żadnych, bo przy pierwszym tańcu rumuńskim ostatnio znowu musiałam się podeprzeć tunerem :-P ).
Mr_Skrzyp pisze:Najgorsze jest to że nie mogę z nikim porównać swojej gry ;p

U nas w wątku "Teraz ja! Czyli nasze nagrania" są wykonania osób, które uczą się odpowiednio krótko. Poza tym na youtube znajdziesz tego typu filmy. Jeśli to nie wystarcza, zawsze możesz dodać do wspomnianego wątku swój film, a my pomożemy i, jeśli będziesz tego chciał, porównamy. :lol:
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Rozanna
Posty: 5
Rejestracja: pt 15 lut, 2013

sob 23 lut, 2013

Ja już nie mogę wytrzymać i właśnie przymierzam się do kupienia swoich pierwszych skrzypiec :D
Co myślicie o tych?

http://smyczkowe.pl/skrzypce-skrzypce-4 ... escription

Bardzo proszę o fachową opinię :D

Mr_Skrzyp
Posty: 24
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

sob 23 lut, 2013

Rzepola dziękuję za info ;-) . Popatrzę na nagrania. Jakby co to ponagrywam moją ehm... grę... :mrgreen: .
Rozanno ja mam skrzypce za 300 zł :mrgreen: . Fachowcem nie jestem ale uważam, że wybrane przez ciebie skrzypce są naprawdę dobre :-D
"Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." - Johann Wolfgang von Goethe

Rozanna
Posty: 5
Rejestracja: pt 15 lut, 2013

sob 23 lut, 2013

Na pewno są aż za dobre jak na moje zerowe umiejętności, ale sierdziłam, że chyba lepiej od razu kupić coś lepszego, niż później zmieniać po kilku miesiącach :)
A tak w ogóle to podziwiam Cię Mr_Skrzyp, że uczysz się sam i że przynosi to efekty :)

Mr_Skrzyp
Posty: 24
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

sob 23 lut, 2013

Dziękuję :-D . Dla mnie wszyscy jesteście niesamowici bo dążycie do tego by osiągnąć swoje marzenia ;-)
"Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." - Johann Wolfgang von Goethe

adriannka
Posty: 2
Rejestracja: ndz 24 mar, 2013

ndz 24 mar, 2013

dołączam się do tematu
mam 14 lat i chciałabym się nauczyć gry na skrzypcach. Czy mam jeszcze szanse żeby się nauczyć??

Mr_Skrzyp
Posty: 24
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

ndz 24 mar, 2013

adriannko - pewnie że tak! Wystarczy chcieć i ćwiczyć ;-)
"Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." - Johann Wolfgang von Goethe

adriannka
Posty: 2
Rejestracja: ndz 24 mar, 2013

śr 27 mar, 2013

a wiecie może czy są jakieś lekcje gry na skrzypcach online??

Mr_Skrzyp
Posty: 24
Rejestracja: śr 20 lut, 2013

śr 27 mar, 2013

Są. Na przykład : http://www.akademiasuzuki.pl/ oraz http://www.youtube.com/user/professorV . Ogólnie na youtube jest tego pełno ;-)
"Potykając się można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." - Johann Wolfgang von Goethe

astrid
Posty: 2
Rejestracja: pt 18 lip, 2014

pt 18 lip, 2014

Witam,

Przeczytałam część wątku i wiem już że wiek (20 lat) mi nie przeszkadza w rozpoczęciu nauki gry na skrzypcach. Mam jednak inne pytanie. Mam bardzo mocny przeprost palców w lewej dłoni (w prawej również, ale mniejszy), tzn jestem w stanie wygiąć palce do tyłu tak mocno, że dotykam nimi powierzchni dłoni. Czasem jest to problematyczne, ponieważ gdy je wyprostuję, to potrafią "zaciąć się na zgięciach. W związku z tym zastanawiam się czy będę w stanie grać. Czy palce nie będą mi się zacinać uniemożliwiając grę..

Linki do zdjęć jak to mniej więcej wygląda (dla ludzi o mocniejszych nerwach):
https://imagizer.imageshack.us/v2/260x3 ... f2b4f6.jpg
https://imagizer.imageshack.us/v2/260x3 ... 778f17.jpg
https://imagizer.imageshack.us/v2/260x3 ... 7b20b8.jpg

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

pt 18 lip, 2014

Wszystko zależy od rodzaju przeprostu. Próbowałem specjalnie się trochę z tym zapoznać, bo nigdy nie słyszałem o czymś takim. Widziałem jednak, że mówi się, że czasem to pomaga gimnastykom, muzykom, tancerzom. Na pewno zwiększa to możliwości - możesz zapewne bardziej rozstawić palce, ale martwi mnie to blokowanie się palców. To może przeszkadzać.

Jak to blokowanie palców się objawia? Kiedy to się dzieje? Jak szybko uda Ci się je opanować, gdy do tego dojdzie? Czy jest to bolesne?

Musisz mieć po prostu kontrolę nad ręką. Sama jej budowa nie jest znaczącym problemem.

Temi
Posty: 23
Rejestracja: czw 19 wrz, 2013

sob 19 lip, 2014

Też jestem w stanie tak palce mocno wygiąć i nawet nie wiedziałam że to się nazywa przeprost i że powinno być to kopotliwe , jednak jest to u mnie spowodowane 10 latami grania w siatkówkę i wybijania wszystkich tych palców po kolei. Powiem ci że w graniu mnie to nie przeszkadza , a też zaczęłam późno , jedynym problem jaki miałam na początku to nieco za mocne dociskanie palców do strun przez co lewa ręka bardzo szybko mi sztywniała, ale to po kilku tygodniach "świadomych" ćwiczeń nad tym szybko przeszło.
Jeśli masz jakiegoś nauczyciela to na pewno coś ci na to poradzi po pewnym czasie jak zobaczy jak ta ręka sobie radzi, moja nauczycielka mnie tak właśnie pomogła i do tej pory nieco "naginamy" poprawność techniczną powiedzmy na rzecz tego żeby dało się to zagrać moją ręką :)

violinpop
Posty: 22
Rejestracja: wt 20 kwie, 2010

sob 19 lip, 2014

Witaj,

przy grze na skrzypcach nie ma potrzeby (nie wolno wyginać palców do tyłu). Możesz zrobić pewne ćwiczenie: wstań, opuść dłonie na dół. Kiedy dłonie są w dole, nie zginaj palców, zostaw je w pozycji naturalnej, następnie połóż dłonie na stole tak jak do gry na pianinie i udawaj że grasz. Pamiętaj by nie zmieniać układu dłoni. Czy odczułaś blokadę?

astrid
Posty: 2
Rejestracja: pt 18 lip, 2014

sob 19 lip, 2014

Dziękuję za szybkie odpowiedzi.

Podpowiem po kolei na pytania:

"Jak to blokowanie palców się objawia? Kiedy to się dzieje? "
Blokadę widać na zdjęciach, na których mam wyprostowane palce, na środkowym zgięciu (między paliczkami środkowymi, a bliższymi). Dzieje się to zawsze, kiedy wyprostuję palce.
"Jak szybko uda Ci się je opanować, gdy do tego dojdzie? "
Opanowuję bez problemu (przyzwyczajenie), po prostu muszę w nieco inny sposób "składać" dłoń. Tzn, najpierw muszę opuścić całkowicie palce do dołu, zanim je złożę, ponieważ blokada pozwala mi jedynie na złożenie paliczków dalszych, bo reszta jest przyblokowana.
"Czy jest to bolesne?"
Nie, nie jest bolesne, ani nie przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu. Czasem zdarza się, że łączenia paliczków mnie lekko bolą, ale może to być spowodowane innymi czynnikami.
(...)Czy odczułaś blokadę?
Nie, blokady nie odczułam

@Temi, niestety nauczyciela jeszcze nie mam, dopiero przeglądam "rynek" ^^

Blokada pojawia się tylko w momencie wyprostowania palców. Mogę z nimi robić dowolne rzeczy, ale tylko pod warunkiem, że palce są przynajmniej lekko zgięte.
Parę lat temu brzdąkałam trochę (bo graniem bym tego nie nazwała ^^) na gitarze oraz keyboardzie i nie przypominam sobie, żebym miała przy nich problemy z palcami. A przynajmniej nie przy keyboardzie.

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 19 lip, 2014

Nie powinno być z tym problemu, a wręcz jeśli będzie problem, to najprawdopodobniej będzie oznaczało, że masz problemy z techniką gry. Ten przeprost jest skrajnym ustawieniem dłoni, w której jest ona maksymalnie spięta, a podczas gry palce i cała ręka powinny być swobodne i rozluźnione.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

PaQPawel
Posty: 1
Rejestracja: pt 22 sie, 2014

pt 22 sie, 2014

Cześć, jestem Paweł.Na gitarze gram od 13. roku życia.W zespole pop-rockowym gram od 2,5 roku na gitarze elektrycznej oraz basowej.Obecnie mam 18 lat i gram na gitarze(klasycznej, akustycznej, elektrycznej, basowej), pianinie(keyboardzie oraz pianinie zwykłym), flecie prostym oraz perkusji.Słucham muzyki rockowej(punk, hard, blues), metalowej(doom,death,black), poważnej oraz klasycznej.Ostatnio coraz częściej ciekawi mnie muzyka poważna i klasyczna.Zacząłem nawet jeździć na koncerty organowe i kameralne.W tym roku na Przystanku Woodstock interesowałem się tylko Jelonkiem i Akademią Sztuk Przepięknych.
Na gitarze i pianinie gram w stopniu dobrym(wykonuję głównie muzykę rockową).Jestem w technikum informatycznym, w tamtym roku miałem średnią 3.85 i chcę mieć jeszcze lepszą.Nie chcę, żeby muzyka kolidowała z informatyką.To ma razem współtworzyć całość.Dzięki muzyce muszę uczyć się lepiej-taki mam cel.
Przyznam też, że muzyka mnie nie nudzi i nawet, gdy chcę się oderwać, przyciąga mnie.Jest jak uzależnienie, a może nawet to jest uzależnienie.W każdym razie myślałem o skrzypcach.Chciałbym nauczyć się grać.Moja mama(ukończyła studia muzyczne pianina) grała kiedyś na skrzypcach, tak samo moja babcia, ale wątpię, że cokolwiek pamiętają.Czy mogę się nauczyć gry na skrzypcach(nie mam na myśli brzdąkania, chciałbym kiedyś choć raz wystąpić w Filharmonii-oczywiście, jeśli to jest jeszcze możliwe, chciałbym grać na skrzypcach profesjonalnie).Wiem, że to jest trudne się zmobilizować, na gitarze kiedyś grałem bardzo dużo.Gitara mi się nie znudziła, mogę na niej dalej grać.Ale chciałbym spróbować grać na skrzypcach.Co radzicie-kupić sobie skrzypce i grać?Czy może zapisać się na lekcje skrzypiec u nauczyciela w mojej miejscowości i u niego ćwiczyć? Jak myślicie, czy jest sens zakupu skrzypiec, pomimo tego, że nigdy na nich nie grałem.Patrzyłem na te oferty: http://allegro.pl/skrzypce-bartello-v6- ... 79796.html
http://allegro.pl/skrzypce-drewniane-ro ... 79803.html

Chcę się także spytać:
1.Czy gra na skrzypcach jest naprawdę bardzo trudna, to znaczy czy jest trudniejsza od gry na gitarze, a jeśli tak to pod jakimi względami?
2.Czy wiek 18. lat to nie jest za późno na uczenie się gry na skrzypiec?-przyznam, że chcę się równolegle uczyć gry na gitarach(akustyczna,basowa) oraz w szkole informatyki. Ile będę musiał poświęcać czasu w tygodniu na naukę gry na skrzypiec, żeby móc zagrać na przykład ten utwór: https://www.youtube.com/watch?v=70EvLqY ... 459374E2DA Proszę wziąć pod uwagę tylko David'a Garrett'a - ile zająłby mi cały ten utwór, bez innych etiud czy ćwiczeń, samo ćwiczenie tego utworu?
3.Czy nie wydaje Wam się, że nie przesadzam?Dużo czytałem o mózgu nastolatków-bardzo się zmienia i nie wiadomo, co będzie następnego dnia, czy skrzypce się nie znudzą.Ja myślę, że muzyka mnie nie znudzi.Na gitarze gram codziennie, uczę się wciąż czegoś nowego.
4.Chciałbym zapytać również, czy nie będzie to kolidowało z nauką w szkole średniej, to znaczy, czy grając na skrzypcach będę mógł bezproblemowo się uczyć, jak do tej pory?Czy skrzypce nie zniekształcą mojego tymczasowego planu dnia?Proszę o odpowiedź na wszystkie pytania.
Pozdrawiam Paweł. :)

Dodam, że mam sobie wybrać ostatni prezent na osiemnastkę.

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 23 sie, 2014

Witaj, Pawle!
Na naukę nigdy nie jest za późno, nie widzę jednak możliwości połączenia dobrych wyników w nauce, grania na gitarach i nauczenia się gry na skrzypcach na poziomie profesjonalnym, pozwalającym grać w filharmonii.
Myślę, że warto kupić skrzypce, zwłaszcza za tak niewielką cenę - tutaj model nie gra szczególnej różnicy, ale jakoś od siebie polecam Staggi. Jeśli stać Cię na nauczyciela, to zapisz się na lekcje - z osobą prowadzącą zawsze dojdziesz do lepszych efektów.
1. To zależy przede wszystkim od tego, jak grasz na gitarze. Gra na skrzypcach jest o tyle trudniejsza, że bardzo ciężko jest wydobyć ze skrzypiec ładny dźwięk, jak będziesz próbował na swoich, to zrozumiesz. ;) Później ten dźwięk trzeba utrzymać i kontrolować przez cały czas grania. Ludzie po dwunastu latach nauki miewają z tym problemy (ale nie wszyscy). Dlatego chyba skrzypce nazywane są najtrudniejszym instrumentem - jakieś ozdobniki, szybkie przebiegi to jedno i wszędzie sprawia problemy, ale jednak dźwięk jako taki jest podstawą muzyki.
2. Ja zaczęłam w wieku 18 lat (trochę po) i zamierzam grać profesjonalnie (mam na to realną szansę).
3. Nie (jak wyżej ;) ).
4. To zależy od tego, na ile profesjonalnie będziesz podchodził do grania i od tego, jak szybko się uczysz materiału do szkoły. Na początek trzeba będzie przeznaczyć na granie jakieś 1-2h dziennie. Sam się zastanów, czy dasz radę.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

sad25
Posty: 1
Rejestracja: czw 28 sie, 2014

czw 28 sie, 2014

Witam,

Otóż tak się złożyło, że w końcu zdecydowałem się by grać na instrumencie smyczkowym.
Konkretniej na skrzypcach/altówce elektrycznej.

Obecnie mam już 24lata, wcześniej nie grałem na żadnych instrumentach ( podziękujmy mojej rodzinie, która nie chciała posłać mnie na altówkę/skrzypce końcem podstawówki, mimo że chciałem >.>).
Nie zamierzam grać w filharmoniach, czy nawet zespołach.
Najbardziej interesuje mnie muzyka współczesna.

Chcę grać dla siebie. ( No i dla rodziny/przyjaciół, no już nie będę takim samolubem :mrgreen: )

Ze znalezieniem czasu na treningi nie mam problemu, prowadzę własną działalność gospodarczą :)

Przez pewien czas też szukałem na czym by tutaj się uczyć i potem grać...
Będzie dobre? (zamierzam zakupić początkiem przyszłego roku jak zwolnią się finanse [ nie cierpię kredytów]
http://www.electricviolinshop.com/viola ... black.html
http://www.electricviolinshop.com/violi ... iolin.html

Do tego mam dobrze wytłumione pomieszczenie, tj. piwnica gdzie mam pracownię. Akustyką nie grzeszy, ale jak założę słuchawki to nie szkodzi ;) Ważne by rodzinka nie miała problemów z moimi początkami ;-) ( Jak odpalę tam szlifierki taśmowe i frezarką to za drzwiami nic nie słychać.
( O moje palce i słuch się nie martwić są we wzorowym stanie :) )

Jak byście poradzili zacząć naukę?

Pozdrawiam,
Konrad

housle
Posty: 1
Rejestracja: śr 01 paź, 2014

śr 01 paź, 2014

Witam WszystkichForumowiczów
Kiedy skończyłam 7-8 lat po cichu marzyłam o grze na skrzypcach, ale moi rodzice nawet mnie nie słuchali :-( . Na 10 urodziny kupili mi gitarę (btw:marzenie mojego taty z dzieciństwa). Nie odpuszczałam, ciągle mówiłam im o skrzypcach. Nareszcie! Ulegli, na 13 (!) urodziny wreszcie są! Piękne, przedwojenne, manufakturowe skrzypce z Czechosłowacji... Ale ani na prywatne lekcje, ani do SM posłać mnie nie chcieli argumentując, że muszę się więcej uczyć w nowej szkole, że nie dam rady pogodzić dobrej nauki z dojazdami na lekcje (mieszkam 50 km od nauczyciela) i tak dalej, i tak dalej :evil: ...Byłam tylko na 3 lekcjach u lutnika, który sprzedał mi skrzypce, ale źle ustawił mi rękę... A teraz, mają lat 15 nareszcie dopięłam swego i jeżdżę na prywatne lekcje. Szkoda, że tak późno, ale nic już przecież nie zrobię...Ale mam kilka pytań:
*Mój nauczyciel powiedział mi, że jestem bardzo uzdolniona manualnie i że nie spotkał jeszcze kogoś, kto w tym wieku, po dwuletniej przerwie ze złym ustawieniu ręki i jednej lekcji "instruktażowej" miał tak dobrze ustawiony aparat (wiem, wiem że to brzmi jakbym była nie wiadomo jak bardzo zarozumiała czy przerośnięte ego. Uwierzcie mi, jak słuchałam tych opinii było mi trochę głupio. W życiu nie usłyszałam tylu komplementów na swój temat, tym bardziej od nauczyciela...)

-Czy zatem mam jakąkolwiek, najmniejszą szansę na profesjonalną karierę? Mam dużo zapału, jestem zdeterminowana, mam słuch, ustawiony aparat, daję sobie radę z ćwiczeniami. Nie chciałam jednak zadać tego pytania mojemu nauczycielowi na pierwszej czy drugiej lekcji. Przyznaję, że jednak bałam się zapytać w obawie przed dużym rozczarowaniem, dlatego chciałam najpierw poznać Waszą opinię...

Wszelkie odpowiedzi (byle tylko szczere) mile widziane ;-)
Pozdrowienia

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

czw 16 paź, 2014

Masz szansę. Ja zaczęłam grać znacznie później, bo po 18 urodzinach i będę grała profesjonalnie.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Agator
Posty: 4
Rejestracja: śr 22 paź, 2014

śr 22 paź, 2014

Akademia dużego i małego skrzypka w Krakowie.
Zapraszam wszystkich dorosłych niedowiarków do nauki gry na skrzypcach:). Gwarantuję że po 4 lekcjach, bez znajomości nut, będziecie mogli wykonać już prostą melodię w kilku wariacjach. Stosuję m.in.metodę Suzuki, która w przystępny sposób uczy techniki gry skrzypcowej i daje naprawdę spektakularne efekty zarówno wśród dorosłych jak i 3,4-latków. Można wypożyczyć instrument.
Więcej na stronie:http://www.akademiaskrzypka.pl

malami
Posty: 1
Rejestracja: pn 27 paź, 2014

pn 27 paź, 2014

Hej wszystkim :)

Jestem tutaj nowa. Mam 25 lat, kocham muzykę (zwłaszcza muzykę ludową!), niestety nigdy nie miałam okazji kształcić się muzycznie. Mój tata był bardzo muzykalny, grał na gitarze, harmonijce, pamiętam te dźwięki z dzieciństwa. :) Ja sama zawsze marzyłam o skrzypcach, niestety mama się nie zgadzała bo twierdziła, że po pierwsze: nie mam słuchu, po drugie: skrzypce są za drogie, po trzecie: nie będę się mogła skupić na "normalnej" nauce, bo skrzypcom trzeba poświęcić dużo czasu.

W końcu trafiłam tutaj, zrobiłam rekonesans i chyba nadszedł czas na mnie w próbowaniu swoich sił. :)
Nie wiem, czy mam słuch muzyczny, tańczyłam przez 8 lat w dzieciństwie, więc nieśmiało twierdzę, że na pewno mam wyczucie rytmu. Robiąc testy w Internecie raz wychodzi mi wynik bardzo wysoki, potem mocno średni, więc nie wiem od czego to zależy. I to trochę hamuje mnie przed spróbowaniem. W tym popularnym teście jakemandell wyszło mi jakieś 50%, ale robiłam ten test z jedną słuchawką, w pracy, więc nie mogłam się też skupić.

Tak więc witam serdecznie i trzymajcie za mnie kciuki, bo o skrzypcach myślę od jakiegoś 14-go roku życia, no i w końcu się namyśliłam :)

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

sob 01 lis, 2014

Powodzenia! Słuch muzyczny można rozwijać. Nie rezygnuj z tego powodu.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

gabss
Posty: 1
Rejestracja: ndz 28 gru, 2014

ndz 28 gru, 2014

Cześć. ;-) Ten temat bardzo mnie frustruje -zaczynanie gry w późnym wieku, mam teraz 18 lat w sumie to za miesiąc 19, kształciłam się muzycznie od 13/14 roku życia, uczyłam się grać na flecie poprzecznym jednak miałam kłopoty ze zdrowiem i w tym roku w pierwszej klasie 2 stopnia musiałam przerwać naukę. Chciałabym grać na kontrabasie, lecz czy nie jest za późno? Wszyscy nauczyciele zawsze pytali się mnie czemu nie zaczęłam nauki w dzieciństwie. Sama tego strasznie żałuję, gdybym mogła zacząć w dzieciństwie chciałabym grać na wiolonczeli, no ale teraz już na to za późno, chciałabym spróbować z tym kontrabasem, ale czy warto się męczyć skoro mam już prawie te 19 lat? Z jednej strony wiek a z drugiej marzenie o graniu. Co robić? :?:

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 28 gru, 2014

Jak jesteś w SM, to powinnaś wiedzieć, że na kontrabas przyjmuje się również w późnym wieku bez przygotowania muzycznego.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

czekoladowa23
Posty: 6
Rejestracja: pn 29 gru, 2014

wt 30 gru, 2014

Witam :)
Ja mam nieco wiecej niz autor tego postu...dokladnie 23 lata i baaaardzo podoba mi sie brzmienie skrzypiec dlatego chcialabym sie na nich nauczyc grac :)
Sluch mam w miare dobry, ale niestety nie znam nut i mam problem z rozroznianiem dzwiekow w kategoriach 'nizszy', 'wyzszy' :( Da rade w takim razie na skrzypcach? :O a co do ogniska szkoly muzycznej (bo byl taki temat zaczety) to mozna tam po protu pojechc i sie wszystko dowiedziec czy trzeba TYLKO dzwonic? :)

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pt 02 sty, 2015

To zależy od konkretnej instytucji, raczej możesz pojechać i porozmawiać.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

spunky
Posty: 1
Rejestracja: czw 19 lut, 2015

czw 19 lut, 2015

Witam
w odpowiedzi na poprzednie pytanie musze was zdziwic
gra na skrzypcach nie jest az taka trudna
jest to kwestia motywacji i szybkosci nauki
mam 26 lat gre na skrzypcach zaczalem 4 miesiace temu i zdaniem mojej nauczycielki idzie mi bardzo dobrze (przeskoczylem podobno kilka poziomow w gore ale to szczegol nie o to mi tutaj chodzi)
jesli naprawde podoba ci sie gra na tym instrumencie to nie pytaj i zrob jak ja na spontanie kupilem najprostrze skrzypce i gram
cwicze okolo 5 godzin tygodniowo o ile czas pozwoli
poczatki beda trudne to gwarantuje ale po kilku miesiacach bedziesz czerpal z gry sama przyjemnosc
warunek jest prosty sam do niczego nie dojdziesz potrzebujesz kogos kto cie wprowadzi w poczatki gry no i jak mysle w poczatki muzyki bo jak pisales nie znasz nut
cierpliwosc a niedlugo mozesz juz spokojnie grac co bedziesz chcial
checi to czasem wiecej niz talent

theamia
Posty: 1
Rejestracja: śr 18 mar, 2015

śr 18 mar, 2015

Witam, w lipcu skończę 16 lat i od dziecka chciałam grać na skrzypcach, jednak moi rodzice nie chcieli się na to zgodzić od 5 roku życia gram na keyboardzie, przez 6 lat miałam zajęcia z nauczycielem gry na fortepianie w szkole, od 9 lat gram na flecie sopranowym prostym, od 6 na gitarze klasycznej i od 3 na gitarze elektrycznej. Potrafię czytać nuty i mam dobry słuch muzyczny. teoretycznie mam wykształcenie I stopnia. Zastanawiam się czy nie jest już dla mnie za późno, a może biorąc pod uwagę moją przygodę z muzyką mam jeszcze szansę. Proszę o szybką odpowiedź.

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

wt 07 kwie, 2015

Masz szansę. :-) Powodzenia!
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

naxxramas1
Posty: 7
Rejestracja: pn 10 sie, 2015

śr 09 wrz, 2015

Witam. Mam na imię Mateusz i mam 21 lat :D
Gram od prawie 6 lat na gitarze, zacząłem na klasycznej bo kupiła sobie moja siostra, ale odechciało jej się grać bo bolały ją palce. Pewnego dnia coś mnie tknęło i wziąłem do ręki tę gitarę, poszukałem w internecie stron z darmowymi poradnikami jak zacząć itp. I nauczyłem się grać najpierw proste rzeczy (nothing else matters) potem przechodziłem do bardziej skomplikowanych, po jakimś roku miałem pieniądze, więc zakupiłem akustyka, wszyscy w domu się mi dziwili że wydaje pieniądze na gitare... (po co ci druga? jedna nie wystarczy?) no i kontynuowałem naukę mimo że mnie wcale w tym nie wspierali, po 3 latach gry zdecydowałem się na elektryka bo jestem fanem cięższych brzmień... no i od razu nauczyłem się grać Canon Rocka bo miałem na to fazę przez długi czas, żebyście widzieli wyrazy twarzy moich znajomych teraz kiedy im coś czasami zagrałem jak do mnie wpadną, albo jak ja wpadnę do nich i zobaczę w kącie zakurzoną gitarę z zardzewiałymi strunami... i tak około 6 lat już gram i potrafię zagrać praktycznie wszystko co tylko zechcę. Ale od jakiegoś czasu czułem już że gitara to dla mnie za mało. Więc kupiłem skrzypce! tak! :D i wcale tego nie żałuje :) oprócz muzyki heavymetalowej zawsze chyba słuchałem połączenia symfoni i metalu, czasami muzyki klasycznej, i filmowej i jakoś mnie tak korciło że chciałbym grać taką muzykę.

teraz mam swoje skrzypce od niecałych 2 miesięcy, umiem zagrać główny temat Piratów z Karaibów (bez artykulacji), główny temat 24 kaprysu paganiniego i pierwszą wariację (oczywiście bez akrtykulacji), Summer Presto vivaldiego pierwsze 20 taktów (to gram w tempie 2 razy wolniejszym), główny temat soundtracku wiedźmina jedynki, Canon in D, river flows in you i hedwing's theme.

Nie wiem czy mam tak dlatego że długo gram na gitarze czy mam jakieś predyspozycje, ale nauka mi idzie szalenie szybko ( przynajmniej tak mi się wydaje), dodam że uczę się sam z internetu, patrze na youtube jak inni grają, oglądam masę poradników i później wykorzystuję to w praktyce. Do wszystkiego dochodzę sam, gram na przeciwko lustra, poświęcam temu cały mój wolny czas, czasami gram po 4-5 godzin dziennie ( grałbym więcej, ale muszę jeszcze chodzić do pracy...). Na początku było trudno i to bardzo, miałem nawet jedną czy dwie chwile zwątpienia czy na pewno dobrze zrobiłem kupując te skrzypce bo przecież nic mi nie wychodzi i nie widać efektów, ale ogromną motywacją jest dla mnie słuchanie muzyki i jak nie gram to cały czas słucham, więc te myśli szybko minęły jak zacząłem słuchać skrzypiec.
Czytając to forum od początku mojej przygody ze skrzypcami jestem zaskoczony bo niektórzy piszą że doświadczają podczas gry skurczów, drętwienia itp. Ja czegoś takiego prawie w ogóle nie mam i myślę że to jest zasługa tego że grając jestem rozluźniony i wszystkim tym którzy doświadczają bóli i skurczy raczę spróbować rozluźnić bardziej ręce i grać z wyprostowanymi plecami.

Więc wszystkim którzy się zastanawiają czy zacząć, czy dadzą radę, czy nie jest za późno polecam żeby poszli do sklepu muzycznego i kupili sobie skrzypce i zaczęli rzępolić bo to naprawdę świetna zabawa i wyzwanie, i przede wszystkim ogromna przyjemność bo z każdym dniem słyszy się znaczną poprawę w graniu, jest coraz wygodniej grać, można coraz dłużej trzymać skrzypce bez przerwy i przestaje to praktycznie męczyć.

Sorry że tak się rozpisałem.

ps. i nuty nie są wcale trudne ( dla tych co uważają że są) i radzę się nauczyć bo wtedy jest dużo łatwiej niż z samego słuchu :)

Awatar użytkownika
mich12
Posty: 65
Rejestracja: czw 14 lip, 2011

sob 12 wrz, 2015

Witaj Mateusz, super że zacząłeś grać! :D

teraz mam swoje skrzypce od niecałych 2 miesięcy, umiem zagrać główny temat Piratów z Karaibów (bez artykulacji), główny temat 24 kaprysu paganiniego i pierwszą wariację (oczywiście bez akrtykulacji), Summer Presto vivaldiego pierwsze 20 taktów (to gram w tempie 2 razy wolniejszym), główny temat soundtracku wiedźmina jedynki, Canon in D, river flows in you i hedwing's theme.

Możesz wstawić jakieś swoje nagranie? Jestem strasznie ciekawy Twojej gry :)

PS. Też, jestem samoukiem, już z 4,5 letnim stażem :)
"Aby być dobrym opowiadaczem, trzeba być najpierw dobrym słuchaczem"

brian
Moderator
Posty: 223
Rejestracja: czw 04 cze, 2015

ndz 13 wrz, 2015

Można zacząć w każdym wieku :) Sam zaczałem dość późno, ale dałem radę i jestem zadowolony :) U Ciebie sytuacja jest znacznie lepsza. Można wziąć lekcje w szkole, takiej jak ta
http://www.studioarte.eu/o-nas/kadra/skrzypce
Jak widać wiele osób ma ten problem
http://zapytaj.onet.pl/Category/019,001 ... najcz.html

Awatar użytkownika
edmun
Posty: 2
Rejestracja: śr 16 gru, 2015

śr 16 gru, 2015

Ok Szanowni Państwo

Miło mi się przywitać na tym forum, mogę też powiedzieć że ten temat zmusił mnie do rejestracji, więc "Dzień dobry".

Powiem krótko. W czerwcu wybije mi 30 lat (ehh jak ten czas leci) a 2 tygodnie temu. zakupiłem pierwsze skrzypce.
Dawniej grałem na gitarze (klasyczna, akustyczna i elektryczna), natomiast podobno w dzieciństwie uczęszczałem do ogniska muzycznego i szkoły muzycznej w której nauczycielka odebrała mi skrzypce (czy altówkę) i wrzuciła mnie na pianino/fortepian gdyż jak to uznała, z takim słuchem to szkoda chłopaka marnować na skrzypce. Ile w tym jest - nie wiem.. Za młody byłem żeby teraz spamiętać.

Tak czy inaczej. W wieku 30 lat, zaczynam naukę gry na skrzypcach.
Dlaczego?

Bo pamiętam, jak Lindsey Stirling wypuściła swe pierwsze nagranie typu dubstep ze skrzypcami (podejrzewam, że większość z was zna utwór Crystalize), co przypomniało mi o Vanessie Mae, a to z kolei też doprowadziło, że trafiłem na koncert zespołu John Langan Band (szkocko irlandzki gypsy folk country) i jak zobaczyłem, jak skrzypek wymiatał na skrzypcach - to uznałem że i sam się nauczę.

Linki:
Lindsey - https://www.youtube.com/watch?v=aHjpOzsQ9YI
John Langan Band - https://www.youtube.com/watch?v=LxSG3s_jzig

I tak na zakończenie, dodam tylko video osoby, która wręcz mnie dobiła kompletnie (ale chyba z pozytywnym sensie).
Mam nadzieję, że i sam znajdę tyle czasu, aby móc w dwa lata dojść choćby do takiego poziomu:
https://youtu.be/DaugRxMz7tw

Jednocześnie wiem, że nie jest to żadne koncertowanie najtrudniejszych utworów klasycznych, ale chociaż tyle.

Powiem tylko tak. Pierwsze pół godziny ze skrzypcami spędziłem na męczeniu się aby ten drewniany mostek (wiem.. zaraz mnie ktoś zabije że się nie znam na nazewnictwie) ustał przy naciąganiu strun. Drugą godzinę zmarnowałem na tym, żeby wydobyć jakikolwiek dźwięk z instrumentu, a kolejne pół godziny aby otworzyć to magiczne pudełko, w którym znalazłem kalafonię (?.. nazwy nie jestem pewien, gdyż mam tylko wszystko po angielsku)

Podejrzewam, że przydałby się nauczyciel aby ogarnąć podstawy, ale problem polega na tym, że zapewne po angielsku nie zrozumiem niestety poleceń, a nut nigdy nie nauczył się czytać. Z drugiej strony, jeśli nauczyłem się grać za młodego na gitarze, to i na skrzypcach się nauczę. Na tyle na ile się uda i na tyle, aby dawało mi to przyjemność.

Tak więc, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i zmykam pracować.
Niedługo na spokojnie przejrzę sobie forum :)

Katarzyna72
Posty: 11
Rejestracja: pt 25 gru, 2015

czw 07 sty, 2016

No, to też się przywitam :-)

Pewnie będę rekordzistką, bo zaczęłam się uczyć mając lat 43... I nigdy o tym nie marzyłam... Muzykę uwielbiam, ale mogę się raczej określić jako jedno wielkie "ucho", z pokorą wobec tematu zbyt dużą, aby myśleć serio o grze na czymkolwiek. Zresztą swego czasu jeden semestr w szkole muzycznej zniechęcił mnie do usystematyzowanej muzycznej edukacji. Piękne, bardzo stare (wg lutnika II poł. XIX w., więc jak w mordę dał ok. 150 letnie) skrzypki trafiły w moje ręce w sposób, jakiego nigdy nie chciałam. Są pamiątką po jednej z najbliższych mi osób, która nagle odeszła tam, skąd się nie wraca. Milczały przechowywane jak relikwia - pamiątka po osobie, która odeszła jeszcze wcześniej. No i jakoś nie mogłam się pogodzić, by milczały dalej. Zawiozłam do lutnika, kupiłam nowe struny, założyłam, nastroiłam, spotkałam się z bardzo miłą Panią która pokazała mi, jak to się trzyma ;-) (miałam nadzieje na spotkania choćby raz na dwa mce, ale to nie wypaliło). Kupiłam sobie "Skrzypcowe ABC" A. Cofalika. I uczę się powolutku... Wykradam codziennym obowiązkom 15-20 minut 2-3 razy w tygodniu i raz jest lepiej, raz gorzej, ale systematycznie idę do przodu. I sprawia mi to ogromną radość...

Odkryłam coś magicznego w interakcji instrument - ja. Do tego instrument , który ma 150 lat. Wiem, że żadnym skrzypkiem nie będę. Chciałabym zagrać parę ukochanych melodii, ale do tego długa jeszcze droga. Celem jest samo uczenie się, nie efekt. Jeśli skupiam się na efekcie, rodzi się napięcie i wszystko się psuje.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczących się dla własnej przyjemności, i tych zawodowców:-)
K.

Wróć do „Edukacja”