Uociec
Posty: 15
Rejestracja: czw 15 gru, 2011

czw 15 gru, 2011

Co do tytułowego zapytania:
Grać na instrumencie można się nauczyć w każdym wieku, jeśli posiada sie odpowiednie predyspozycje.
Jakie predyspozycje sa potrzebne do gry na skrzypcach? - słuch muzyczny i chęć do mozolnego ćwiczenia.
Ile czasu potrzeba aby sie nauczyć? - to zalezy od posiadanych i wykształconych zdolnosci w tym kierunku.
Czy można wyrobic słuch muzyczny? - tak, ale we właściwym do tego czasie.

Właściwy do tego czas zaczyna się juz przed narodzeniem (!). Jednym z pierwszych narządów które osiągają sprawnośc przed narodzeniem człowieka jest właśnie słuch. Dziecko odbiera dźwięki z otoczenia i wsłuchuje się w nie, wiążąc je z nastrojem matki (słyszy jej bicie serca, oddech i głos). Stad biora się różnice w tzw. "wrodzonych zdolnościach muzycznych". Jesli dziecko od najmłodszego wieku ma ciągły kontakt z dobrą muzyką, to w sposób niezauważalny dla otoczenia kształtuje mu sie słuch muzyczny zwany "absolutnym". Wbrew potocznemu rozumieniu jest dośc często spotykany wśród muzyków, którzy mieli kontakt z muzyka od wczesnych lat przedszkolnych. Słuch absolutny polega na tym, ze człowiek nim obdarzony zawsze bezbłędnie wie w jakiej tonacji jest słyszana melodia i bezbłędnie śpiewa ze słuchu żądane nuty, np a1, albo cis1.
Żeby naprawdę dobrze grac na skrzypcach, altówce lub wiolonczeli trzeba miec słuch absolutny, w przeciwnym razie intonacja nie wychodzi w trudniejszych utworach prawidłowo, przynajmniej w grze solo.
Słuch absolutny wykształca sie do mniej wiecej 6 roku zycia. Potem już nie.
I to chyba daje odpowiedź na tytułowe pytanie.
Gdy sie poczyta zyciorysy znanych skrzypków/wilolonczelistów, to wszyscy zaczynali edukację muzyczną w wieku przedszkolnym.

Ale grac na skrzypcach może każdy, tylko nie kazdy dojdzie do naprawde doskonałych rezultatów.
Tym, którzy nie mają słuchu absolutnego radziłbym zając się gra na innych instrumentach, gdzie ten niedostatek nie ma większego znaczenia.

szunaj
Posty: 6
Rejestracja: sob 15 paź, 2011

ndz 01 sty, 2012

Iness pisze:Witam. Bardzo bym chciała poprosić o radę. Bardzo bym chciała się nauczyć grać na skrzypcach, lecz nie wiem czy nie jest dla mnie za póżno. Mam już prawie 16 lat, a jeszce nigdy nie grałam na żadnym instrumencie. Chciałabym iść do szkoły muzycznej, lub liceum muzycznego, albo choćby chodzić na ognisko muzyczne, lecz nie wiem, czy byłyby one dla mnie najlepszym pomysłem. Niewiem czy w moim mieście są takie szkoły, lub ogniska, w których mogłabym się nauczyć grać w tym wieku (mieszkam w Sosnowcu). Jeśli ktoś mógłby mi coś doradzić w tej sprawie, oraz w jakiej szkole mogę się uczyć, to bardzo proszę o odpowiedź. Z góry bardzo dziękuję :-) .



Ja ma 59 lat zacząłem dwa miesiące wstecz gram na kilku innych instrumentach światowej kariery nie przewiduję realizuję moje marzenia gram już kilkanaście a może i dziesiąta melodii głównie ze słuchu.Nie trać czasu przystępuj do dzieła jeśli bardzo chcesz.

Stasad
Posty: 1
Rejestracja: śr 01 lut, 2012

śr 01 lut, 2012

Iness,
Jeśli nie zamierzasz być wirtuozem to skrzypaczką być możesz napewno!
Byłem dyrektorem szkoły muzycznej i znam człowieka (bo go przyjąłem), który w tej chwili kończy studia muzyczne a zaczynał naukę gry na skrzypcach w wieku 15 lat.
Inna sprawa to Twoja pracowitość, umiejętność mądrej pracy na instrumencie i zdolności muzyczne. Wielkie zdolności to złożona sprawa, która skutkuje tym, że rzeczy, których większość się uczy przez pól ruku uzdolniony gra bez problemu po dwóch tygodniach.
Ale jeśli marzysz o skrzypcach to nie trać czasu - zaczynaj, bo za dwa lata będzie na pewno za późno.
Stasad

Poprawiony adresat postu. rzepola
Stanisław Sadłowski
http://sadlowski.eu
http://stasad.pl/blog/

henry36
Posty: 2
Rejestracja: wt 23 sie, 2011

pt 10 lut, 2012

może was zaskoczę ale ja nauczyłem się mając lat 50.Gram już dwa lata (uczyłem się sam,wcześniej w młodości chodziłem na akordeon,póżniej też sam nauczyłem się na gitarze ale moim marzeniem były skrzypce).Kiedy je dostałem dwa lata temu po prostu zacząłem się sam uczyć.Oczywiście że gram tylko dla siebie,ale np. kolędy to po prostu gra się z zamkniętymi oczami.Tak że kochani,jeśli naprawdę kocha się muzykę to nie przerażajcie się wiekiem tylko weżcie skrzypce i grajcie....

Awatar użytkownika
misaki
Posty: 1
Rejestracja: czw 23 lut, 2012

czw 23 lut, 2012

A ja pytanie z innej beczki, ale podobne. Jestem w PSM I stopnia, w II klasie młodzieżowej, od półtora roku gram na wiolonczeli, lat mam 17. Moje pytanie odnosi się jednak do Akademii Muzycznej- sądzicie, że są jakieś szanse? Na instrumentalny, bądź kompozycję i teorię muzyki, bo głównie te kierunki mnie interesują. Ewentualnie Edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej. Szymanowskiego mam w planach, jakby co ; )
A zdarza się, że śmierć można odpędzić muzyką
Wiesław Myśliwski

altowiolistka
Posty: 92
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 23 lut, 2012

zapraszam na dni otwarte, mamy w kwietniu, zobaczysz jak to wszystko wygląda od środka. Jeśli chodzi o zasady egzaminowania to wszystko jest wypisane na stronie internetowej, wystarczy przeczytać. A szanse są zawsze, więc nie widzę przeszkód żeby zdawać, sama wiesz jak dobrze grasz.
www.archetti.pl

Awatar użytkownika
Acinoyx
Posty: 13
Rejestracja: pt 09 gru, 2011

sob 10 mar, 2012

paranoja pisze:Oj, oj.
Wszystko zależy od człowieka. Jeśli ma się talent, ambicje i poświęci się grze naprawdę dużo pracy można dojść daleko i wysoko. Moja prof. opowiedziała mi historię pewnej kobiety, która zaczęła grać na skrzypcach w późnym wieku ( koło 15 lat ) i teraz zajmuje się tym zawodowo!


Popieram w całości, ostatnio byłam na rozmowie o rozpoczęcie nauki gry na skrzypcach (w listopadzie stuknie 17 lat) i kobieta powiedziała, że to jak będę grać zależy od tego czy jestem muzykalna, czy mam talent i czy będę w to wkładać serce, a nie, że tak powiem "na odwal się", pół godziny ćwiczeń raz na tydzień. To, że jakieś dziecko uczy się grać od lat 5 nie oznacza, że ktoś w moim wieku po paru latach gry nie może mu dorównać. Grać można w każdym wieku i niezależnie od stażu można być naprawdę dobrym - po prostu zależy to od wkładu indywidualnego jednostki.

MNatalia
Posty: 1
Rejestracja: ndz 11 mar, 2012

ndz 11 mar, 2012

Witam wszystkich, z góry przepraszam, jeśli pisze w nieodpowiednim miejscu, ale jestem nowa i na razie nie wiem jak się tutaj "przemieszczać". Mam 15 lat i bardzo chciałabym zacząć grać na skrzypcach. Problem tkwi w tym, że jestem całkowicie zielona, nigdy nie miałam nic wspólnego z grą na jakimkolwiek instrumencie. Zdaję sobie sprawę, że będzie to wymagało wielu poświęceń i mnóstwa ciężkiej pracy. Słyszałam, że zaczynając w tym wieku nie da się grać w pełni poprawnie, bo palce nie są w stanie się przystosować, a także z przyswojeniem tego wszystkiego będzie oporniej. Niedaleko jest niewielka szkółka, w grę wchodzą też prywatne lekcje, pytanie tylko czy pod okiem dobrego nauczyciela z ogromnym zapałem i całkowitym brakiem doświadczenia mam szansę spróbować? Pozdrawiam ;-)

Twój post bardziej pasuje do tego miejsca. Pozdrawiam, rzępoła.

Awatar użytkownika
pivovarit
Posty: 38
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011

pn 12 mar, 2012

Zacząłem mając 21 lat i jakoś idzie - Ty też dasz radę ;)
Pytanie: chcesz grać tylko dla siebie czy planujesz karierę zawodową jako muzyk?
gg:3132361

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do.
-Walter Bagehot

I never believed in luck. I found the harder I worked, the luckier I got.
-Gene Simmons

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pn 12 mar, 2012

To nieprawda, że nie da się grać w pełni poprawnie. Zaczęłam już po osiemnastych urodzinach i nie idzie mi źle, myślę, że z czasem uda mi się wyeliminować wszystkie błędy - nie ma takiej rzeczy, której z jakiegoś powodu nie mogłabym wciąż doskonalić. Wiedzę w wieku lat kilkunastu przyswaja się właśnie łatwiej i szybciej niż robi to takie malutkie dziecko, bo masz większą świadomość własnego ciała - nie bez kozery szkoła młodzieżowa trwa cztery lata, podczas gdy dziecięca sześć.
Co do szans, to SPRÓBOWAC zawsze można, ja dodatkowo uważam, że masz możliwość grać naprawdę dobrze, nawet jako zawodowy muzyk ;-) .
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
pivovarit
Posty: 38
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011

pn 12 mar, 2012

ja też?;)

edit: Podejście z "próbowaniem" zakłada na starcie możliwość porażki.
Tak jak powiedział kiedyś jeden bardzo mądry wojownik Jedi: "Do or do not... there is no try" ;)
gg:3132361

The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do.
-Walter Bagehot

I never believed in luck. I found the harder I worked, the luckier I got.
-Gene Simmons

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

wt 13 mar, 2012

Ty też, aczkolwiek sugeruję skupic się na gitarze ;-) .
Mądre słowa. Dlatego ja nie próbuję, tylko realizuję swoje postanowienia :-P .
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

karoollll
Posty: 1
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2012

ndz 01 kwie, 2012

Witam

Założyłem te oto konto aby zadać wam pytanie nurtujące mnie od jakiegoś czasu.
Najpierw zacznę od informacji podstawowych o sobie.
Mam 16 lat, jestem chłopakiem. Z muzyką do tej pory nie miałem żadnego doświadczenia. Gdzieś przeczytałem, że ważna jest również postawa zatem zaznaczam, że jestem dość sztywny.

Pytanie brzmi

Czy mam szansę nauczyć się grać na skrzypcach tak, aby po latach nauki móc umieć grać na tyle dobrze, że potrafiłbym grać nie tylko utwory które już powstały, ale stworzyć również własne, (Nie chodzi mi o utwór który miałby być grany w filharmonii) takie które mogłyby spodobać się również innym?

Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, iż na tym instrumencie grać należało by zacząć jak najwcześniej jednak nie miałem takiej okazji aż do tej pory. Interesuje mnie również fakt, jak przekładała by się moja nauka gry w poszczególnych latach na efekty. Przykładowo godzinne ćwiczenia własne codzienne w wieku 7 i 16 lat. Czy moje osiągnięcia były by takie same poświęcając się w danym czasie grze tak samo, czy by się różniły?

Jeżeli istnieje dla mnie przyszłość która spełniała by to co napisałem w przewodnim pytaniu, to proszę jeszcze o odpowiedzenie na poniższe pytania:
1. Czy moglibyście polecić mi nauczyciela / szkołę muzyczną (Chodzi mi o szkołę, do której chodziłbym po skończeniu własnych zajęć w liceum) w województwie podlaskim (najlepiej w Białymstoku).
2. Jakie skrzypce polecacie na naukę dla praworęcznego chłopaka (wraz z obowiązkowym wyposażeniem - wszystko co będzie mi potrzebne aby móc grać na skrzypcach i o nie dbać).
3.Czego miałbym się spodziewać przez pierwsze lata nauki gry na tym instrumencie (oprócz zrezygnowania i lamentowania ile to ja lat temu powinienem zacząć grać i nic mi teraz nie wychodzi)?
4. Jakiego rodzaju wiedzę musiałbym zdobyć przed właściwą nauką gry na skrzypach?


Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam

Pytanie dość złożone, ale myślę, że pasuje do tego wątku. rzępoła
Ostatnio zmieniony ndz 01 kwie, 2012 przez karoollll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mich12
Posty: 65
Rejestracja: czw 14 lip, 2011

ndz 01 kwie, 2012

Powiem tak. Absolutnie się nie zrażaj. Ja zacząłem w wieku 15 lat, do tego jestem absolutnym samoukiem. I gram już ten rok i kilka miesięcy. Na początku też czytałem w internecie o skrzypcach absolutnie wszystko budowa, trudności w grze, różne pytania na forach "Czy mogę się jeszcze nauczyć?" Znam to :-> I powiem Ci tak. Absolutnie nie sugeruj się słowami przeczytanymi gdzieś lub usłyszanymi: "Teraz to już absolutnie nie ma szans", "No pewnie, że za stary jesteś" albo "Daj spokój, nie dasz rady". Ja się takich głupot naczytałem i o mało miałem rzeczywiście nawet nie próbować. Gdyby nie moje samozaparcie to nie zacząłbym, wiem to. Dlatego pamiętaj, każdy jest inny, jeden robi szybciej postępy, drugi trochę wolniej. Ale to co ? Ważne, że chcesz na prawdę się nauczyć, trzymaj się tego. Jasne, że będą chwile słabości, ale da się je przetrwać.
To że jesteś sztywny, to będzie się dało "umodelować" przy grze, chociaż do końca nie wiem jak mam odczytywać tę sztywność :-P
Myślę, że jak jesteś zdolny, to po jakimś czasie może i będziesz mógł napisać jakieś proste utwory, ale nie zniechęcając Cię, do tego jeszcze przed Tobą długa droga, bo najpierw trzeba opanować technikę i w ogóle :-D
Do nauki potrzebne Ci będą oczywiście skrzypce (zaskoczenie :mrgreen: ), kalafonia, jakieś szmatki, ściereczki do wycierania kurzu, olejek do strun. Pamiętaj że na początek skrzypce wypasione w kosmos są raczej niepotrzebne. Ja mam takie za 400 zł fabryczne, do nauki są spoko. Chyba że jesteś że tak powiem bogaty, to możesz sobie pozwolić na coś lepszego ;-)
Hmm... Przez pierwsze lata nauki musisz być cierpliwy, bez tego nie przejdzie. Coś nie wyjdzie, trzeba to ćwiczyć czasem na prawdę mozolnie, monotonia może dopaść, ale to jest niezbędne w tym "fachu". Przy nauce nie rozmyślaj i nie lamentuj, że "to już za późno i co to teraz będzie, bo się nie nauczę!!"- absolutnie takie teksty są zbędne. Kieruj się tym, że ważne że się uczysz, poznajesz skrzypce.
Wiedza potrzebna do gry, to na pewno jak się obchodzić ze skrzypcami no i na pewno notacja muzyczna (czyli nuty).

Na koniec życzę Ci powodzenia i wytrwałości, pamiętaj jeśli będziesz chciał, to zrobisz to, tak jest. :lol:
Odpowiedź może trochę chaotyczna, ale mam nadzieję, że się przyda :) W razie pytań, to pisz zawsze ;-)
Pozdrawiam.
"Aby być dobrym opowiadaczem, trzeba być najpierw dobrym słuchaczem"

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 01 kwie, 2012

karoollll pisze:Czy mam szansę nauczyć się grać na skrzypcach tak, aby po latach nauki móc umieć grać na tyle dobrze, że potrafiłbym grać nie tylko utwory które już powstały, ale stworzyć również własne, (Nie chodzi mi o utwór który miałby być grany w filharmonii) takie które mogłyby spodobać się również innym?

Oczywiście, że masz taką szansę. Powiem wręcz, że możesz mieć pewność, że nauczysz się grać dostatecznie dobrze, ponieważ do komponowania na skrzypce nie jest potrzebna umiejętność grania na skrzypcach. Na przykład Johannes Brahms, autor jednego z najpiękniejszych koncertów skrzypcowych oraz kilku sonat i licznych innych utworów z instrumentami smyczkowymi w obsadzie, był w kwestii skrzypiec kompletnym laikiem i przy pisaniu tego koncertu wystarczyły mu ewentualne sugestie jego przyjaciela - skrzypka Josepha Joachima, któremu ostatecznie zadedykował utwór. Polecam w tym względzie książkę "Instrumentoznawstwo i akustyka" Mieczysława Drobnera, który szczegółowo opisuje technikę grania na większości instrumentów, co pozwala na pisanie utworów bez ćwiczenia praktycznego.

karoollll pisze:Przykładowo godzinne ćwiczenia własne codzienne w wieku 7 i 16 lat. Czy moje osiągnięcia były by takie same poświęcając się w danym czasie grze tak samo, czy by się różniły?

Z moich osobistych doświadczeń i doświadczeń kolegów i koleżanek, śmiało mogę stwierdzić, że owszem, różniłby się. Różniłyby się na Twoją korzyść. Dużo szybciej uczy się osoba w pełni świadoma swojego ciała i kontrolująca ruchy niż małe dziecko.


karoollll pisze:2. Jakie skrzypce polecacie na naukę dla praworęcznego chłopaka (wraz z obowiązkowym wyposażeniem - wszystko co będzie mi potrzebne aby móc grać na skrzypcach i o nie dbać).

Przeczytaj wątek "skrzypce dla początkującego" w dziale Skrzypce. Tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje, także nie ma sensu pisać kolejnego postu.
karoollll pisze:3.Czego miałbym się spodziewać przez pierwsze lata nauki gry na tym instrumencie (oprócz zrezygnowania i lamentowania ile to ja lat temu powinienem zacząć grać i nic mi teraz nie wychodzi)?

To zależy od tego, ile czasu poświęcisz graniu, jak jesteś muzykalny, jak dobrego będziesz miał nauczyciela. Po "kilu" latach można być zarówno Paganinim jak i ciągle początkującym. Polecam zapoznać się z wątkiem "Teraz ja! czyli nasze nagrania", bodajże w dziale Repertuar.
karoollll pisze:4. Jakiego rodzaju wiedzę musiałbym zdobyć przed właściwą nauką gry na skrzypach?

Tak naprawdę nie musisz niczego. Nauczyciel powinien przekazać co trzeba. Można jednak, w celu rozbudzenia chęci grania, poczytać o znanych skrzypkach, o technice, o problemach skrzypków (nasze forum ;-) ), obejrzeć filmy instruktażowe na youtube (polecam filmy dydaktyczne użytkownika professorV) albo nagrania mistrzów.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Vibovit
Posty: 1
Rejestracja: ndz 08 kwie, 2012

ndz 08 kwie, 2012

Witam :)

Powiem tak. Nie założyłam konta po to aby zapytać czy w wieku 24 lat mogę spróbować uczyć się grać na skrzypcach tylko po to aby powiedzieć dziękuje za takie wcześniejsze słowa motywowania ludzi do tego, że nigdy nie jest za późno spełniać swoje marzenia :)

Od dziecka uczyłam się gry na pianinie, ale gdzieś tam w środku zawsze była chęć spróbowania złapania smyczka w dłonie, ale tak dzieciństwo zleciało tylko na pianinie. Czasami bywam sobie na forum dotyczącym grania na pianinie i tam w przypadku takich pytań wiele osób bardzo nieładnie krytykuję ludzi dając im z góry do zrozumienia , że nawet jak zaczną to tak świetnie jak oni po szkołach muzycznych grać nie będą więc lepiej niech wracają do starych zajęć :) A tutaj było pełno miłych , ciepłych , niezawistnych słów od osób, które na prawdę muzykę kochają i potrafią z dobrego serca zmotywować człowieka by nie rezygnował z marzeń pomimo wieku :)

Więc czemu by nie spróbować również kupić skrzypce i zobaczyć co z tego wyjdzie :) W końcu żyje się raz!

Awatar użytkownika
mich12
Posty: 65
Rejestracja: czw 14 lip, 2011

ndz 08 kwie, 2012

Vibovit pisze:Witam :)

Powiem tak. Nie założyłam konta po to aby zapytać czy w wieku 24 lat mogę spróbować uczyć się grać na skrzypcach tylko po to aby powiedzieć dziękuje za takie wcześniejsze słowa motywowania ludzi do tego, że nigdy nie jest za późno spełniać swoje marzenia :)

Od dziecka uczyłam się gry na pianinie, ale gdzieś tam w środku zawsze była chęć spróbowania złapania smyczka w dłonie, ale tak dzieciństwo zleciało tylko na pianinie. Czasami bywam sobie na forum dotyczącym grania na pianinie i tam w przypadku takich pytań wiele osób bardzo nieładnie krytykuję ludzi dając im z góry do zrozumienia , że nawet jak zaczną to tak świetnie jak oni po szkołach muzycznych grać nie będą więc lepiej niech wracają do starych zajęć :) A tutaj było pełno miłych , ciepłych , niezawistnych słów od osób, które na prawdę muzykę kochają i potrafią z dobrego serca zmotywować człowieka by nie rezygnował z marzeń pomimo wieku :)

Więc czemu by nie spróbować również kupić skrzypce i zobaczyć co z tego wyjdzie :) W końcu żyje się raz!


Tak tak, tak, tak !!!!!!!!!!!!!!
Takiego podejścia potrzeba każdemu niezdecydowanemu, to jest to :-D
"Aby być dobrym opowiadaczem, trzeba być najpierw dobrym słuchaczem"

Alex
Posty: 1
Rejestracja: sob 05 maja, 2012

sob 05 maja, 2012

Witam wszystkich bardzo serdecznie! :)

Mam na imię Ola i we wrześniu stuknie mi 23 rok życia. Jednak nie to jest najważniejsze. Moja miłość do skrzypiec... Odziedziczyłam jedne po moim pradziadku, zostały odrestaurowane i wiszą dumnie w moim salonie, mam dużo płyt z nagraniami tego instrumentu. Chciałam nawet na nim grać, ale moi rodzice stwierdzili, że byłam za młoda, później za leniwa, ostatecznie miałam za dużo zajęć..
Ale nadszedł czas, że powiedziałam sobie "wiek nie ma znaczenia" i nauczę się gry! Dlatego poszukuję nauczyciela z Poznania, który będzie wymagający, będzie na mnie krzyczeć, czasem chwalić (jak będzie za co) i nauczy mnie grać. Doskonale wiem, że nie zostanę solową skrzypaczką na wielkich koncertach, ale przecież nie o to chodzi. Sam dźwięk, który wydobywa się z tego instrumentu jest jak.. najpiękniejsza rzecz dla duszy.. A to, że będą one pochodzić z mojej ręki, będą największą nagrodą dla mnie.. (tak, jestem zakochana w skrzypcach)...

Jeżeli znacie kogoś, kto podejmie się wyzwania nauczenia ambitnej i pracowitej Oli, bardzo proszę o namiary, będę zobowiązana!

Jednocześnie chciałabym pozdrowić wszystkich "starych", którzy podobnie jak ja, zaczynają nieco za późno, ale się tym nie przejmują :)

AnnaKarenina
Posty: 81
Rejestracja: wt 13 kwie, 2010

wt 29 maja, 2012

Alex, czy wciąż szukasz nauczyciela z Poznania czy może już znalazłaś?

Proszę takie sprawy załatwiać za pomocą prywatnej korespondencji. rzępoła

Amanarel
Posty: 24
Rejestracja: czw 07 cze, 2012

czw 07 cze, 2012

Witam serdecznie. :)

Sam zacząłem grać w wieku około 20 lat. Teraz, po półtora roku w moim repertuarze znajduje się min. koncert a-moll Vivaldiego, czy Allegro - Fiocco i radzę sobie z nimi. Co prawda nie tak jak pan Perlman... ;)) Ale jest. W każdym razie nie piszę tego po to, żeby się pochwalić, bo jeszcze nie ma czym. Ale można uczyć się w każdym wieku.
Tak na prawdę piszę tego posta, żeby wspomnieć o jednej osobie. Terje Moe Hansen. Polecam poczytać historię tego człowieka oraz posłuchać utworów. Zaczynał grę w wieku 19 lat, obecnie jest uważany przez wielu za wirtuoza. :) - autorskie utwory są ciekawe, a niektóre interpretacje istniejących powalające. Warto pamiętać, że jeśli jedna osoba potrafi czegoś dokonać, to więcej może. A o ilu świat nie wie? Ilu nie pozna? To smutne, w pewien sposób. Tak wiele talentów się zmarnowalo po słowach "za późno".
Nie ma co się zniechęcać. Nie każdemu to przyjdzie łatwo, nie każdy ma predyspozycje. Ale warto działać. :)

Awatar użytkownika
Primavera
Posty: 16
Rejestracja: sob 30 cze, 2012

czw 05 lip, 2012

Cześć,

tutaj w sumie witam się na forum jako nowa osoba :) a dlatego że zaczęłam grę na skrzypcach w wieku...25 lat :-D tak tak, i uczę się od kilku (to sobie obliczcie ;) Jestem świetnym przykładem że grać, uczyć się można w każdym wieku. Faktem jest że chodziłam do szkoły muzycznej na fortepian, ale rzuciłam bo nie było to, za to gdzieś w marzeniach były skrzypce, i po prostu odważyłam się po nie sięgnąć. zaczęłam od znalezienia nauczyciela - tutaj mój głos co do innego wątku - uważam że w instrumentach smyczkowych (niekoniecznie strunowych jak gitara), ale skrzypce itp. dobry nauczyciel jest podstawą. Opinię argumentuję własnym doświadczeniem :) W skrzypcach baardzo ważny jest tzw. "aparat gry", który co jakiś czas musi być korygowany, głównie dotyczy to ręki prawej (co było dla mnie dość dużym zaskoczeniem?! jak to? To nie ta ręka co przebiera na strunach jest najważniejsza??). Ponadto nauczyciel pomaga mi różnymi dodatkowymi ćwiczeniami i metodami przejść problemy, których sama nie umiem pokonać, a bym nie wpadła jak ćwiczyć, żeby poszło do przodu.

Gram od ok.4,5 lat, wprawdzie z dużymi przerwami, z braku czasu (praca, zajęcia), więc nie mogę poświęcić tyle czasu na ćwiczenia co wymagają w szkole muzycznej. Ale na zachętę powiem że grałam już Sarabandę B., Kujawiaka Wieniawskiego, Fantazję Telemana, czy Vivaldiego koncert a - może nie idealnie (tempo, intonacja do dopracowania, interpretacja), ale na tyle że sprawia mi to ogromną przyjemność, i niedowierzanie że jeszcze kilka lat temu gdyby mi ktoś powiedział - zagrasz ten utwór, to bym popukała w czoło :mrgreen: Po wakacjach bierzemy za Bacha koncert podwójny, mam do rozczytania nuty i nie mogę doczekać wspólnego grania!

Czy mogę zostać skrzypkiem? - Ok, nie zagram podwójnego koncertu w Filharmonii, nie będę koncertować w wielkich salach, czy zdawać egzaminy, ale...czy naprawdę tego chcę? Nie, ponieważ nie mam ku temu predyspozycji i wolę muzykę traktować jako hobby. Czy mam czego żałować że zaczęłam tak późno? A skąd mam pewność że zaczynając w wieku lat kilku dawno bym nie rzuciła? Nie ma gwarancji. Otóż jestem szczęśliwa że wogóle zaczęłam, że mam ku temu jakieś zdolności, że gram utwory o których nigdy nie marzyłam :-) i polecam późno uczących się takie podejście do tematu, bez zbędnego perfekcjonizmu.
Moje rady z własnych doświadczeń - dobry nauczyciel, nauka na instrumencie akustycznym (nie elektronika na początek!) i śmiało, mimo porażek, bo czas upłynie i ani się nie obejrzycie a w repertuarze pojawi się Bach, Wieniawski, a kiedy taka muzyka zaczyna brzmieć spod palców - to chyba słowa niepotrzebne :)

Dla "starszych" są również opcje muzyki ludowej, rozrywkowej, samej podoba mi się bardzo folk (muzyka klezmerska, irlandzka), a tutaj wymogów wyższych szkół muzycznych nie ma, poza umiejętnościami, więc hulaj dusza!

Między innymi znalazłam to forum, żeby dzielić wspólne doświadczenia, jak i poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach :) chcących nawet wspólnie muzykować.
Pozdrawiam
Kasia

maestro
Posty: 1
Rejestracja: pt 20 lip, 2012

pt 20 lip, 2012

ja bym szkoły muzycznej nie polecała, bo poziom zajęć jest w większości szkół bardzo niski, często lepszy rezultat daje nauka u indywidualnego dobrego skrzypka, a z moich znajomych którzy są zawodowymi muzykami i grają w dobrych orkiestrach i zespołach wszyscy nauczyli się grac na prywatnych lekcjach, albo od swoich rodziców-muzyków :shock:

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pt 20 lip, 2012

To bardzo intrygujące, co piszesz. Nie słyszałam jeszcze o jakimś skrzypku w orkiestrze, który nie miałby za sobą szkoły muzycznej.
Poziom jest niski, ale to wina uczniów - jak ktoś chce, to się nauczy, choć oczywiście nauczyciel też musi coś umieć. Osobiście znam kilkoro fajnych, w tym jeden naprawdę wybitny i uczy w szkole.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

katy123
Posty: 2
Rejestracja: wt 07 sie, 2012

wt 07 sie, 2012

Witam, wszystkich. Ja również jestem przykładem, że nauczyć można się w każdym wieku. Moja historia wygląda tak. Skrzypce marzyły mi się już w zasadzie od dziecka, na szkołę muzyczną zdecydowałam się jednak mając 10 lat. Egzaminy zdałam pozytywnie ale... usłyszałam ze nie mogę grać na skrzypcach bo jestem `za stara' i w tym wieku nie ma co zaczynać. Zostałam więc przeniesiona na fortepian. Skończyłam szkołę na fortepianie, jednak te skrzypce cały czas były moją miłością i w końcu na przekór wszystkim postanowiłam ze będę się uczyć. Znalazłam prywatnego nauczyciela ( mając 17 lat), który od razu rzucił mnie nie głęboką wodę. Ćwiczyłam naprawdę sumiennie, dzień w dzień po kilka godzin .I co ? Po roku nauki, zagrałam `Lato' Antonio Vivaldiego :) A wszystkim tym, którzy nie wierzeli, że w tym wieku mozna się jeszcze czegokolwiek nauczyć grać na tym instrumencie zrobiło się po prostu głupio. Także Kochani, jeżeli kochacie skrzypce, to próbujcie się uczyć w każdym wieku, naprawdę warto ! Wystarczy systematyczność, determinacja i można sie nauczyć grać na przyzwoitym poziomie i to nieważne, czy się 15, 20, czy 30 lat .

Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

wt 07 sie, 2012

Również pozdrawiamy i witamy na forum!
No wow.... to lato naprawdę robi wrażenie, gratuluję takiego postępu. Trochę mnie jednak dziwi, że twierdząc, że za późno na skrzypce, dali Cię na fortepian... Przecież tam konkurencje równie wielka i chyba nawet większa harówa (nauka akompaniamentu, improwizacji, itp.)... :-|
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
MrDanio
Posty: 17
Rejestracja: ndz 10 cze, 2012

śr 08 sie, 2012

Mam kilka pytań:
1.Po czym poznać, czy miałem dobrego n-la?
2.Jeżeli zawsze kiepsko mi szkły dyktanda melodyczne - to mogę zostać zawodowym skrzypkiem, który będzie grał nie tylko przyzwoicie czy bardzo dobrze, a mistrzowsko?
Tak nawiasem pisząc miałem 2 lata przerwy po skończeniu I st., z pewnych powodów, ale zawsze marzyłem żeby tak grać jak np. David Garrett (gdyby to było możliwe ...). Chcę iść do II st., ale przez te dyktanda melodyczne nie wiem.
3.Teraz gram tragicznie, ale słyszę swoje błędy tylko nie wiem jak je poprawiać. Czy jeżeli pójdę do dobrego n-la to będę miał szansę wrócić do formy (no wiecie, tej z przed dwóch lat kiedy to końcowy na bdb - zaliczyłem.
Jeżeli zły dział to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie.

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

śr 08 sie, 2012

1. Ja miałem problem z nauczycielem, więc mogę się na ten temat wypowiedzieć.
Przede wszystkim musisz nauczycielowi ufać i wierzyć, że to on ma rację... Jeśli nie dajesz rady, to zmień go! Tylko się będziesz męczył. Nierzadko nauczyciel może być dobry, ale po prostu nie dla Ciebie (mój były pan miał dobre podejście do małych dzieci, ale mi się z nim nie układało). Czasem miałem wrażenie, że za mało mnie przyciska i zbyt mało ode mnie wymaga, co skutkowało pozostawieniem fatalnego aparatu gry w spokoju. Teraz mam inną nauczycielkę po przejściu na altówkę i jestem bardzo zadowolony (trafne uwagi; nie popuszcza mi z aparatem i intonacją - wszystko musi być idealnie, a nie na odwal - czuję teraz, że są postępy i wiem, co mam robić, a nie słyszę tylko "popraw to", ale nie powie mi w jaki sposób :)).

2. Ja mam problem z dyktandami, a mam bardzo dobry słuch i pamięć muzyczną. Po prostu, gdy słyszę słowo "dyktando", to zaczynam się stresować i nic nie zapamiętuję. Jedyna rada, to próbować dalej. Dyktanda są również na wstępnych na uczelnię. Pokonanie (w moim przypadku) takiej bariery może dużo dać. Chciałem na moim przykładzie pokazać, że wcale nie jest tak, że jak nie umiesz pisać dyktand, to jesteś głuchy. Ale warto poćwiczyć! Próbujmy dalej :)

3. Wszystko zależy od Ciebie. Nie będę powtarzał głupiego frazesu, którym siebie i innych tu faszerowałem ("dasz radę, wszystko jest możliwe"). Gówno prawda! Teraz będę torturował wszystkich tym: "Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz". To TWOJE życie, TWÓJ czas i TWOJA pasja, którą możesz rozwinąć lub na której możesz się zawieść! Nie oczekuj od nas, że powiemy Ci, że z pewnością dasz radę! Jest to jak najbardziej możliwe, ale przygotuj się na ciężką pracę. Nie spoczywaj na laurach, bo się przejedziesz nieźle i wylądujesz na dupie. Temu przeszedłem na altówkę - trzeba zejść na ziemię i mierzyć siły na zamiary. Nie mówię tu teraz, że masz koniecznie zmienić instrument. Rób to, co uważasz za słuszne.

Rozpisałem się dlatego, bo miałem wrażenie, że prosisz nas o utwierdzenie Cię w przekonaniu, że dasz radę. Zapracuj sobie na to. Pamiętaj, że nie mam tu zamiaru powiedzieć Ci, jaki jesteś beznadziejny, bo zmarnowałeś dwa lata (wcale tak nie myślę!). Nie znam Cię, nie wiem, jak grasz. Nie można niczego jednoznacznie stwierdzić. Wiem jedno: wszystko zależy od Twojej pracy.

Po co tu jeszcze siedzisz i to czytasz? Ćwicz!

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

śr 08 sie, 2012

1. Ciężko powiedzieć. Ja miałam troje nauczycieli (teraz będzie czwarty) i za każdym razem byłam przekonana, że ten jest właśnie dobry, a to przez brak porównania. Musiałbyś spotkać się z kimś, kto ma renomę jako nauczyciel i porównać do swojego "zwykłego" nauczyciela. Jak nie zauważysz różnicy - uczy dobrze, jak zauważysz różnicę, to sam dojdziesz do odpowiednich wniosków. Można tylko nakreślić jakiś obraz dobrego nauczyciela. To jest taki ktoś, kto na każdy problem ma zawsze co najmniej jedno rozwiązanie. Mówisz, że np. prawa ręka Ci się tutaj jakoś wygina, a on od razu wymienia kilka ćwiczeń, które pomogą to poprawić. Na lekcji rzadko kiedy siedzi i słucha, cały czas aktywnie uczestniczy w Twoim graniu, obserwuje Cię, poprawia aparat, udziela uwagi. Z tym udzielaniem uwag jest problem. Wcześniej też myślałam, że dostaję uwag dużo, a dopiero ostatni nauczyciel pokazał, jak bardzo intensywnie można pracować. Dobry nauczyciel oprócz tego, że powie, jak masz zagrać, pokaże Ci też jak masz pracować, jak ćwiczyć. To jest chyba właściwie clou.
2. To zależy z czego wynika to, że piszesz je słabo. W Twoim nagraniu było kilka błędów intonacyjnych, ale niewiele, więc nie powinieneś mieć problemów ze słuchem na wyższym poziomie jazdy. KS w każdym razie trzeba zaliczyć, więc spróbuj wyćwiczyć te dyktanda. Kup sobie jakiś program (jest jakaś seria świetnych programów do KS, nie pamiętam nazwy, ale łatwo znaleźć).
3. Tak.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
MrDanio
Posty: 17
Rejestracja: ndz 10 cze, 2012

śr 08 sie, 2012

Dzięki za odpowiedzi.
Znam nauczyciela, który już nie uczy, ale spod jego skrzydeł wychodzili bardzo dobrzy skrzypkowie i altowioliści. Mogłem się o tym przekonać, bo chwilę u niego byłem. Od września wybiorę się do niego, aby wrócić do formy. :)

Korekta językowa. rzępoła

Awatar użytkownika
Nannerl
Posty: 4
Rejestracja: czw 03 maja, 2012

czw 09 sie, 2012

Ja osobiście sama się zmotywowałam do gry na skrzypcach. Mam 14 lat, a skrzypce zaczęły mi się podobać parę lat wcześniej. Nie mogłam oprzeć się urokowi tego dźwięku! Jeszcze z orkiestrą...
Chciałam pójść do szkoły muzycznej, ale nie mogłam, bo musiałam już "coś" umieć grać. A ja NIC nie umiałam. Bardzo, ale to bardzo chciałam dostać się do tej szkoły i uczyć gry na skrzypcach i audycji muzycznych, i teorii. Więc gdyby nie moja ogromna chęć, która była silniejsza od przeciwności calutkiej mojej rodziny i gdyby nie wiara w to, że się uda - nie dostałabym się. Poznałam pewnego chłopaka, który uczęszcza do tej szkoły. On też mi pomógł. Dał mi pierwsze lekcje gry na skrzypcach, gdzie "skrzypiałam" "Ach, opowiem ci, mamo" Mozarta ;-) Ale później (och, na szczęście!) okazało się, że nie trzeba grać... i dobrze, bo jeszcze fałszowałam... na skrzypce chyba nawet 6 osób chciało się dostać... a nauczyciel był tylko jeden. To nie było takie trudne do zaśpiewania... wręcz proste... proste, kiedy wcześniej się ćwiczyło... i przyjął dwie osoby. W tym mnie! 14-letnią! Ja wiem, wiem, że to ciężka praca - wiem, z wielu opowiadań, mojego kolegi i innych - wiem również, że jak coś sobie postanowię... postanowię NAPRAWDĘ, STANOWCZO i NIEODWOŁALNIE - to tak też się stanie. Postanowiłam sobie, że dam z siebie wszystko, aby się dostać do szkoły muzycznej. Dostałam się... jak długo nad tym się męczyłam! Ćwiczyłam głos, aby jak najlepiej wypaść przed komisją... udało się! I mimo licznych zniechęceń (zwłaszcza ze strony moich najbliższych) uparłam się i dostałam to, co chciałam.
Dlatego ogłaszam wszem i wobec: jeżeli sami się nie zmotywujecie, to w życiu wam się nie uda.
Koniec. Kropka.
Zostawia za sobą kwitnące gałązki,
A nasze sprawy i niedogodności,
I najmozolniejsze dnia obowiązki
Ubiera w piękno pełne lekkości.

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pt 10 sie, 2012

Brawo, Nannerl! To naprawdę ładna i pozytywna historia. Tak trzymaj ;-) .
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Striper
Posty: 1
Rejestracja: czw 23 sie, 2012

czw 23 sie, 2012

Witam Mam pytanko ;) Mam 19 lat Gram od 6 lat na gitarze akustycznej elektrycznej i basie. Ale od zawsze jakoś widziały mi się skrzypce ;P i chciałbym rozpocząć przygodę z nimi :) I tu moje pytanie : czy w tym wieku dam rade jeszcze się wyuczyć gry na skrzypcach ? czy mogę się tego uczyć sam w domu tak jak na gitarze ? za pomocą stron internetowych takich jak chords itd tylko oczywiście na skrzypce :) czy wgl istnieją takie strony ? i co musiałbym na początek kupić i ile by to wszystko wyniosło ? ;)

Z góry dzięki za odpowiedzi :)

Przeniesienie pytania. rzępoła

Awatar użytkownika
Namizawa
Posty: 644
Rejestracja: sob 10 kwie, 2010

czw 23 sie, 2012

Serio... Rozumiem że jak ktoś jest nowy to może nie ogarniać układu forum.Jednak kiedy rejestruje się na nowym forum to pierw dokładnie je przeglądam a potem piszę post na temat który mnie interesuje.
Łatwo zauważyć dział EDUKACJA a w nim temat 'Czy mogę jeszcze zostać skrzypkiem'
czy-jeszcze-moge-zostac-skrzypkiem-t17282.html

pozdrawiam i witam :)
Every time you write parallel fifths, Bach kills a kitten.

Skrzypce są nagie. Mają chude ramionka. Niezdarnie chcą się nimi
zasłonić. Płaczą ze wstydu i zimna. Dlatego. A nie, jak twierdzą recenzenci
muzyczni, żeby było piękniej. To nieprawda. Z.Herbert

Awatar użytkownika
mich12
Posty: 65
Rejestracja: czw 14 lip, 2011

czw 23 sie, 2012

Oczywiście ze się da, ja jestem żywym przykładem.
Jestem w 100% samoukiem, gram od ponad półtora roku i wg. opinii innych gram na prawdę nieźle ( nie piszę tu tego po to aby się chwalić, tylko w celach informacyjnych :-D ). Na początku oczywiście się naczytałem tych bzdur na forach internetowych typu: "za stary jesteś", "sam w życiu nie dasz rady", " szkoda twojego czasu" itp. No i mało brakowało i uwierzyłbym w to. Ale teraz gdy patrzę z perspektywy czasu, to wiem jaka to ściema. Dlatego mówię Ci szczerze, jeśli chcesz się nauczyć grać, nawet sam to się nauczysz, nie ma bata po prostu ! Wiadomo, będą lepsze i gorsze chwile, zniechęcenia, ale to normalne. Wiadomo nic nie przyjdzie samo, trzeba trochę czasu włożyć, nic nie robić "na odwal" bo to nie ma sensu. Musisz też mieć do siebie pewien dystans. Nie wyszło dziś, ale w końcu to zagrasz. I będziesz dumny i zadowolony z siebie. Najważniejsze to to, żeby się nie poddawać, nigdy, po prostu NIGDY. A to że masz już jakiekolwiek pojęcie o muzyce ( mówię tu o gitarce ;-) ) to na pewno duże ułatwienie, już sam wiesz jak pracować z instrumentem, jaka to jest praca. Jasne że z nauczycielem byłoby łatwiej, ale niech nikt nie mówi, że to nie jest do wykonania bez niego, bo jest w wielkim błędzie.
Będziesz widział efekty jak będziesz pracował, proste :->
Internet jest bardzo pomocny, sam znam kilka stronek pomocniczych, chociażby to forum. Zawsze możesz spytać kogoś, jeśli masz z czymś problem. A co będziesz musiał kupić to dowiesz się jak dokładnie poszperasz w tym dziale :-D

Życzę powodzenia i wytrwałości! ;-)
"Aby być dobrym opowiadaczem, trzeba być najpierw dobrym słuchaczem"

Awatar użytkownika
MrDanio
Posty: 17
Rejestracja: ndz 10 cze, 2012

pt 24 sie, 2012

Chciałbym jeszcze tylko dodać, że bardzo pomocnym narzędziem jest literatura specjalistyczna. Wielu nauczycieli robi błąd, że nie poleca uczniom żadnych książek tego typu.
Mi np. granie ułatwia słuchanie wykonania danego utworu. Tylko, wiesz nie możesz słuchać byle kogo, bo ten ktoś może robić wiele błędów. Musisz słuchać dobrych wykonawców, którzy są profesjonalistami (dla przykładu:David Garrett czy też Nigel Kennedy).
Życzę sukcesów i wytrwałości w pracy :)

Awatar użytkownika
maja85
Posty: 5
Rejestracja: sob 01 wrz, 2012

sob 01 wrz, 2012

Witam serdecznie wszystkich :-)

Na początku chciałabym powiedzieć, że jestem mile zaskoczona tak pozytywnym nastawieniem i zachęcaniem wszystkich początkujących osób do gry na skrzypcach :-) Dowiedziałam się dzięki wam wielu ciekawych i potrzebnych dla mnie informacji. Jestem nowa na forum więc napiszę w skrócie o sobie.... Mam 27 lat i nie dawno skończyłam studiować administrację i prawo. Pracowałam nawet ponad rok pod kątem ukończonych przeze mnie studiów. Lecz ostatnie pół roku są dla mnie czasem wielkich zmian i zastanowienia się nad sobą i drogą jaką chciałabym pójść. I tak o to trafiłam dzisiaj tutaj.... Muzyka zawsze była we mnie.... Mam to w genach, a w młodości grałam na pianinie, lecz po kilku latach to porzuciłam. Były inne, niby ważniejsze zajęcia i potrzeby, które doprowadziły mnie do mało interesującego kierunku studiów aby mieć "pewny" zawód... Dzisiaj jestem w takim momencie, że wiem iż chcę nauczyć się gry na skrzypcach. Jestem zdeterminowana i opętana tą ochotą :-) Dzięki temu, że mogę sobie teraz na to pozwolić, chcę poświęcić się tylko i wyłącznie nauce gry na tym cudnym instrumencie. Jestem ciekawa jak szybko go opanuję, czy mam odpowiednie predyspozycję i czy zawładnie mną do końca :-) Na pewno zapędu, sił i czasu mi nie brak :-) Jestem gotowa dać sobie nawet kilka lat na to, bo dzisiaj już wiem, iż żałowałabym gdybym nie spróbowała zrealizować swojego marzenia. Byłabym wdzięczna gdybyście doradzili mi na prawdę dobrego nauczyciela/nauczycielkę w Toruniu która mogłaby poświęcić mi odpowiednią ilość swojego czasu. Ja swój chcę przeznaczyć tylko na naukę gry :-)
Dzięki i pozdrawiam :-)
Maja

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 02 wrz, 2012

Witaj, Maju! Gra na skrzypcach to najpiękniejsza rzecz, którą można w życiu robić (nie to, co gra na altówce :lol: ), także nie ma się co dziwić naszemu nastawieniu. To naprawdę świetnie, że tak bardzo chcesz się nauczyć grać, że chcesz się temu poświęcić ;-) . Jesteśmy z Tobą, pisz nam o swoich sukcesach, problemach, postępach, czy zwykłym codziennym życiu skrzypcowym - to nasza pasja i chętnie tego wysłuchamy.
Co da nauczyciela, to polecam przejrzeć ten dział: szukam-nauczyciela-udziele-lekcji-f76.html . Może Ci się również przydać : skrzypce-dla-poczatkujacego-t17782.html . Jeśli zaś interesuje Cię, jak można grać po jakimś określonym upływie czasu, polecam ten wątek: teraz-ja-czyli-nasze-nagrania-t17347.html .
Życzę miłego użytkowania forum!
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
maja85
Posty: 5
Rejestracja: sob 01 wrz, 2012

ndz 02 wrz, 2012

Hej :-)

Ciekawy nick :-) Dziękuję za miłe powitanie! Super, że są tutaj tacy pomocni i fajni ludzie, którzy mają taką samą pasję jak ja!! Hmmm bardzo przenikliwie dotarło do mnie to co napisałaś, że jest to najpiękniejsza rzecz jaka może być... aż się boję co ja poczuję wkrótce :-) Achhhh ostatnio byłam taka ograniczona i tłumiłam w sobie głęboką moją pasję do muzyki, że teraz trudno mi się przełamać... No ale po zakończeniu mojego związku gdzie mój chłopak nie rozumiał i nie podzielał moich zainteresowań coś się we mnie uwolniła w końcu :-) Dzięki za linki, spojrzę. A jak Tobie idzie nauka ?? Mogę zapytać jak to u Ciebie było ?? :-)

Pozdrawiam z Torunia!

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 09 wrz, 2012

Co do mnie to wystarczy przeszukać moje posty na forum - o wszystkim piszę regularnie. Jutro mam pierwszą lekcję z nowym nauczycielem, więc na pewno podzielę się wrażeniami. Bo cóż mogę teraz rzec? Powoli do przodu - z determinacją i samozaparciem ;-) .
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
jaskier
Posty: 1
Rejestracja: ndz 23 wrz, 2012

ndz 23 wrz, 2012

Witam wszystkich, chciałem zadać parę pytań.
Z tego co czytam wiek 20 lat nie jest aż tak dużym problemem przy nauce od zera, właśnie w celach hobbystycznych. Problemem jest fakt, że nigdy nie miałem do czynienia z techniczną stroną muzyki - nie znam nut, nie mam pojęcia czym są wszystkie G, D czy tam d-molle, nie słucham także muzyki klasycznej ani nie znam tych wszystkich słynnych nazwisk (zaintrygował mnie sam dźwięk skrzypiec pojawiający się czasem w mieszanych gatunkowo utworach).
Czy jeśli chciałbym zostać samoukiem (o ile pierwsze fabryczne skrzypce jestem w stanie zakupić, o tyle wydawanie 50zł/30min nauki czegoś, co jak widać z początku bywa frustrujące leży poza moim zasięgiem), a wiedzę chciałbym czerpać z angielskich youtubowych tutoriali - mam szansę?
Kolejnym problemem jest mieszkanie w bloku i posiadanie za sąsiadów dosyć uporczywych ludzi. Pomyślałem o graniu z tłumikiem, jeśli wycisza tak dobrze jak pokazane jest to tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=9lcOFKL9jVw Jednak czy nauka od samego początku z tłumikiem nie odbije się niekorzystnie? Czy faktycznie jest skuteczny?

Prosiłbym też o podanie w miarę profesjonalnych blogów/poradników/filmów o podstawach nut stosowanych przy graniu na skrzypcach i samych początkach.

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

ndz 23 wrz, 2012

jaskier pisze:Czy jeśli chciałbym zostać samoukiem , a wiedzę chciałbym czerpać z angielskich youtubowych tutoriali - mam szansę?

W celach hobbystycznych? Jasne.
jaskier pisze:Kolejnym problemem jest mieszkanie w bloku i posiadanie za sąsiadów dosyć uporczywych ludzi. Pomyślałem o graniu z tłumikiem, jeśli wycisza tak dobrze jak pokazane jest to tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=9lcOFKL9jVw Jednak czy nauka od samego początku z tłumikiem nie odbije się niekorzystnie? Czy faktycznie jest skuteczny?

Tłumik hotelowy jest bardzo skuteczny, naprawdę wycisza dźwięk. Ćwiczenie z nim może odbić się niekorzystnie na jakości dźwięku - grając normalnie możesz być trochę zdezorientowany odnośnie nacisku i prowadzenia smyczka. W zależności od tego, na ile dobrze chcesz grać, możesz próbować z tłumikiem lub bez.
jaskier pisze:Prosiłbym też o podanie w miarę profesjonalnych blogów/poradników/filmów o podstawach nut stosowanych przy graniu na skrzypcach i samych początkach.

http://www.youtube.com/user/professorV - świetna strona o graniu
violinmasterclass.com , violinist.com - to samo
Odnośnie teorii polecam książka Franciszka Wesołowskiego pt. Zasady muzyki - bardzo dobrze wszystko wyjaśnione, jeśli będziesz czytał od początku ze zrozumieniem, powinieneś wszystko zrozumieć. Oprócz tego artykuły na wikipedii - o skrzypcach, ich budowie, umiejscowieniu dźwięków i te o nutach także. Jeśli to nie wystarcza zawsze możesz spytać na forum (w odpowiednim dziale i temacie!), a my chętnie pomożemy! :-D
Życzę powodzenia, samozaparcia i wytrwałości w odkrywaniu uroków tego najpiękniejszego z instrumentów.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Wergiliusz
Posty: 3
Rejestracja: ndz 04 lis, 2012

ndz 04 lis, 2012

Witam.
Z góry proszę o wyrozumiałość ponieważ nie chciało mi się przekopywać przez 10 stron topicku a przegladając 3 strony nie znalazłem niczego dla siebie godnego uwagi.

Otóż mam prawie że 20 lat i już dowiedziałem się że skrzypkiem mogę zostać.
Tylko problem pojawia się mianowicie taki że jednak chciałbym (czyt. musiałbym) grać na salonach...
i bardziej ciągnie mnie do komponowania niż do recytacji utworów.
Gram od dwóch i pół roku na gitarze elektrycznej jako samouk z specyficznym i właściwym dla siebie podejściem.
Mianowicie znam trochę teorii muzyki. Próbowałem się uczyć np: skal i interwałów ale w praktyce nie miałem jak tego wykorzystać, poza tym cała ta teoria jest dla mnie po prostu niezrozumiała.
próbowałem grać z metronomem parę razy ale i tu nie widzę po prostu sensu tegoż urządzenia.
Obecnie nie uczę się teorii ani utworów a jedynie improwizuję.
większość moich znajomych twierdzi że świetnie mi to wychodzi (tak samo jak z moimi rysunkami)
ale ja widzę że do zadowalającego mnie poziomu (czyt. w miarę profesjonalnie) brakuje mi parę lat tzw. świetlnych.
po próbie skomponowania utworu solowego na gitarę dostałem bliżej nieokreślonego "gniota" i parę tygodni
twardej depresji ^^.
Chciałem zacząć grę na skrzypcach ale to wszystko mówi mi że raczej Muzykiem z prawdziwego zdarzenia
nie zostanę.
A może jednak jest dla mnie jakakolwiek szansa?
Wiem że większość z was potępi to ale do szkoły muzycznej już raczej w swoim wieku nie pójdę, na nauczyciela mnie nie stać, a też zapędów do nauki teorii muzyki nie mam,
z tego co udało mi się przeczytać w internecie (a jest tego naprawdę niewiele) komponowanie muzyki
wywodzi się poniekąd z improwizacji, a ta śmiem ostentacyjnie narcystycznie napisać jakoś jednak mi wychodzi.
A więc: czy jest sens abym rozpoczął naukę na tym instrumencie?

Awatar użytkownika
Derry
Posty: 387
Rejestracja: ndz 11 kwie, 2010

ndz 04 lis, 2012

Kompozycja to przede wszystkim albo wrodzony dar i intuicja, albo poznanie teorii muzyki wraz z jej zastosowaniem. Nie po to na dyplom z harmonii funkcyjnej w V klasie II stopnia komponuje się utwór, żeby było co oceniać, ale właśnie dlatego, że ten przedmiot do kompozycji prowadzi. Szanse są, ale co z tego? Zależy od Twojej determinacji, intuicji, wrażliwości muzycznej i pewnego zrozumienia. Skoro masz wątpliwości i wyszedł Ci gniot z kompozycji, to znaczy, że potrzeba Ci większej świadomości komponowania, co sprowadza nas do teoretycznej muzyki, której nie potrafisz zastosować...

Rozwiązanie? Graj na czym chcesz... Instrument smyczkowy zdecydowanie nie przeszkodzi i możesz sobie na nim grać, ale nie powinieneś na nim skupiać uwagi, skoro to improwizacja i kompozycja są dla Ciebie priorytetem. Ja bym celował na fortepian, gdyż to on właśnie najbardziej kształci i pomaga w kompozycji.

Chyba że źle odczytałem intencje i rzeczywiście chcesz grać, nie komponować... Co mogę powiedzieć? Sam się spaliłem na zbyt optymistycznym myśleniu przez mój słomiany zapał, więc musisz znać samego siebie, a nie pytać nas o zdanie.

Tyle ja mam do powiedzenia. Jeśli rzeczywiście chodzi o kompozycję, to proponuję rozwinąć dyskusję w nowym bądź istniejącym temacie. Jeśli nie to proszę o uściślenie, a może jeszcze będziemy mogli w jakiś sposób pomóc. Po chwili zastanowienia po prostu nie jestem w stanie jednoznacznie ustalić Twoich priorytetów.

Przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, ale mnóstwo myśli mi w związku z tą odpowiedzią krążyło i krąży w głowie, więc piszę, co mi "ślina na język przyniesie".

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

pn 05 lis, 2012

Wergiliusz pisze:Tylko problem pojawia się mianowicie taki że jednak chciałbym (czyt. musiałbym) grać na salonach...

Nie rozumiem tego. Czy chodzi o to, że chcesz być profesjonalistą? Oczywiście, że się da, bez nauczyciela jednak będzie dużo dużo trudniej. Przy czym wiąże się to z naprawdę ogromną pracą i wyrzeczeniami. Polecam praca-z-nauczycielem-t17747.html oraz czy-mozna-samemu-nauczyc-sie-grac-na-skrzypcach-t17923.html .
Życzę powodzenia! ;-)

PS Derry, jeszcze się nie spaliłeś. Pamiętaj, że ja w Twoim wieku dopiero zaczynałam...
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
maja85
Posty: 5
Rejestracja: sob 01 wrz, 2012

czw 08 lis, 2012

Hej :-)

Wracam do was po jakimś czasie..... Czytam was i się uśmiecham bo rzadko kiedy i na jakim forum można znaleźć tak sensowne i pomocne wypowiedzi jak tutaj :-) Fajnie, że można się kogoś poradzić i jeszcze dostać niezłego kopa do pracy na zachętę!!!
Jak wam idzie nauka ?? Rzepola napisz jak sobie radzisz ?? Jestem mega ciekawa :-)
Mam tez jedno pytanko, czy takie skrzypce elektryczne są dobre dla osoby początkującej lub na średnio zaawansowanym poziomie ??

Model skrzypiec to yamaha SV-200 violin

dzięki i pozdrawiam :-)

M.

Awatar użytkownika
DArtagnan
Posty: 2
Rejestracja: pt 09 lis, 2012

pt 09 lis, 2012

Witam Serdecznie

Jest, to mój pierwszy post na tym forum i zapewne nie ostatni. Tak sobie czytałem wypowiedzi tutaj przyznam szczerze, że nie wszystkie, ale wypowiedz (maja85) szczególnie zwróciła moją uwagę. A dlaczego zapytacie? Ponieważ moja historia jest bardzo podobna. Dotarłem do takiego punktu w życiu, gdzie czas najwyższy zrealizować swoje marzenia i osiągnąć coś w swoich umiejętnościach. Mam obecnie 26 lat i czuje, że jak nie teraz, to, kiedy zacznę grać na skrzypcach? ;) Podobnie jak Maja mam taki zapał i chęci, aby poświęcić mój cały wolny czas na naukę gry na skrzypcach. Mam pytanie i zapewne będzie ich więcej ;) Na naukę chce przeznaczać dziennie tak z 6-8 godzin no, chyba że się jeszcze bardziej wkręcę, to sąsiedzi będą mieli przechlapane hehe. Zastanawiam się, czy brać korepetycje u kogoś, czy może hmm jakaś szkoła dla dorosłych? Oraz dobre materiały dydaktyczne, czyli książki oraz tym podobne, aby maksymalnie wypełnić czas i nie tracić go więcej na szare życie. Skrzypce wywołują u mnie nostalgie i refleksje kocham, to i zarazem mam ciarki. Zamierzam maksymalnie przyłożyć się do nauki. Podobnie, jak i znowu przytoczę przykład użytkowniczki (maja85) (chyba nie masz mi tego za złe ;) ) chce poświęcić się w maksymalnym stopniu dla tego instrumentu. Uwielbiam dźwięk skrzypiec i zapewne jak większość zamierzam grać na nich muzykę klasyczną właśnie, lecz oprócz niej chciałbym spróbować czegoś takiego jak tu: Elements- Dubstep Violin- Lindsey Stirling oraz tu: Josh Vietti Promo Video - "Hip Hop Violin Medley" Są, to poniekąd moje dodatkowe inspiracje, aby okiełznać ten instrument maksymalnie jak tylko będę potrafił. Dzięki tym osobom (w linkach) mam dodatkowo takiego kopa, że już teraz chciał bym coś robić i uczyć się, gdyż mam ciągle wiszące na de mną uczucie, że tracę czas, który bezpowrotnie przecieka mi przez palce, a, który mógłbym wykorzystać na naukę gry na skrzypcach i doskonaleniu swych umiejętności. Też tak macie bądź mieliście? ;) Może ''kiedyś'' też coś podobnego stworzymy My ludzie, którzy mają marzenia oraz zapał do ich realizacji. Mam nadzieje, że tak. Co do nauki musiał bym rozpocząć od dosłownie podstaw, gdyż nigdy nie miałem styczności z tematyką grania na żadnym instrumencie była kiedyś gitara, ale dosłownie na chwile. Czyli jak nauka nut czytanie ich oraz słuch i coś tam jeszcze tak? Czy to, co potrzeba jest na korepetycjach, czy trzeba szukać specjalnie jakoś? Rozumiem, że aby bawić się w takie coś jak w linkach dałem, czyli dubstep, hip hop violin i tym podobne trzeba wpierw nauczyć się grać na samych skrzypcach i dużo ćwiczyć. Czy, gdy umiemy ( w miarę) grać na skrzypcach można, wtedy przestawić się na tworzenie takich wariacji jak w linkach dałem, czy to osobna tematyka i dział umiejętności? Pytam, bo chciałbym kiedyś spróbować również takiego czegoś, dlatego, gdy mamy coś takiego w planach lepiej na samym początku mieć, to na uwadze prawda? Co do nauki ;) A może lepsza była, by szkoła? Zaznaczam, że nie chciał bym pójść z torbami, a mój portfel nie chał, by dostać zawału podszewki ;P Może ograniczyć koszta do naprawdę niezbędnych i resztę samemu z książek i tak dalej oraz pomoc kogoś z nauczycieli? Tyle pytań tyle możliwości ^^ A i ważna kwestia co z sąsiadami? Nie chciał bym, aby wywieźli mnie na taczce. Gdzie Wy ćwiczycie? Trochę chaotycznie i proszę o wyrozumiałość :)

Na razie, to na tyle ;)

Pozdrawiam
Mariusz ze Szczecina ;)
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
rzepola
Moderator
Posty: 698
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010

wt 13 lis, 2012

maja85 pisze:Rzepola napisz jak sobie radzisz ?? Jestem mega ciekawa :-)

Powoli do przodu... ;-)
maja85 pisze:Mam tez jedno pytanko, czy takie skrzypce elektryczne są dobre dla osoby początkującej lub na średnio zaawansowanym poziomie ??

To zależy od tego, czego oczekujesz od grania. Elektryki są mniej wyczulone na wszelkie wady aparatu gry i grając jakiś czas na elektrykach możesz być niemile zaskoczona dźwiękiem w skrzypcach akustycznych.

DArtagnan pisze:Zastanawiam się, czy brać korepetycje u kogoś, czy może hmm jakaś szkoła dla dorosłych?

Nie ma tak naprawdę szkoły dla dorosłych jako takiej. Zostaje ewentualnie ognisko muzyczne, ale ono niewiele się różni od lekcji prywatnych. To dość sztuczne rozróżnienie
DArtagnan pisze:Oraz dobre materiały dydaktyczne, czyli książki oraz tym podobne, aby maksymalnie wypełnić czas i nie tracić go więcej na szare życie.

Polecam : www.youtube.com/user/professorV , www.violinmasterclass.com, violinist.com, nauka-gry-na-skrzypcach-t17379.html , swiadome-cwiczenie-na-inst-smyczowych-autor-szelinska-mikus-t17296.html , itd. Przeszukaj forum ;-) .
DArtagnan pisze:Uwielbiam dźwięk skrzypiec i zapewne jak większość zamierzam grać na nich muzykę klasyczną właśnie, lecz oprócz niej chciałbym spróbować czegoś takiego jak tu: Elements- Dubstep Violin- Lindsey Stirling oraz tu: Josh Vietti Promo Video - "Hip Hop Violin Medley"
(...)Czy, gdy umiemy ( w miarę) grać na skrzypcach można, wtedy przestawić się na tworzenie takich wariacji jak w linkach dałem

Tak.
DArtagnan pisze:Czyli jak nauka nut czytanie ich oraz słuch i coś tam jeszcze tak?

To zależy od tego na ile profesjonalnym muzykiem chcesz być. Nauka teorii zwiększa świadomość gry i muzyki w ogóle. Warto też zainteresować się literaturą muzyczną, historią muzyki, instrumentoznawstwem, poczytać prasę muzyczną (np. Muzyka21, Presto, Twoja Muza, ruch muzyczny). Trzeba myśleć o tym, co się gra, słuchać różnych wykonań, śpiewać sobie utwory, wyobrażać sobie, jak chcemy, żeby one zabrzmiały.
DArtagnan pisze:Czy to, co potrzeba jest na korepetycjach, czy trzeba szukać specjalnie jakoś

To zależy od tego jak indywidualnie ustalisz to sobie z nauczycielem albo gdzie się uczysz. W ognisku powinna być dodatkowo teoria.
DArtagnan pisze:Rozumiem, że aby bawić się w takie coś jak w linkach dałem, czyli dubstep, hip hop violin i tym podobne trzeba wpierw nauczyć się grać na samych skrzypcach i dużo ćwiczyć.

Żeby cokolwiek zagrać trzeba, tak naprawdę, najpierw nauczyć się grać w ogóle. Jeżeli chodzi o muzykę w stylu hip-hop violin, to technicznie jest to dużo łatwiejsze niż większość "profesjonalnych" utworów skrzypcowych. Te utwory są bardziej efektowne niż trudne.
DArtagnan pisze:Czy, gdy umiemy ( w miarę) grać na skrzypcach można, wtedy przestawić się na tworzenie takich wariacji jak w linkach dałem, czy to osobna tematyka i dział umiejętności?

Wszystko można. Jeżeli to jest to, czego oczekujesz od grania, to oczywiście będzie to najlepsza decyzja.
DArtagnan pisze:A może lepsza była, by szkoła?

Niestety masz za dużo lat na szkołę. Pozostaje ognisko.
DArtagnan pisze:Może ograniczyć koszta do naprawdę niezbędnych i resztę samemu z książek i tak dalej oraz pomoc kogoś z nauczycieli?

Jeśli jesteś naprawdę zdolny i zdeterminowany, to możesz się samodzielnie nauczyć teorii(poza kształceniem słuchu). Polecam na początek F. Wesołowski "Zasady muzyki". Zawsze też możesz spytać na forum w odpowiednim temacie w dziale "Edukacja".
DArtagnan pisze:A i ważna kwestia co z sąsiadami? Nie chciał bym, aby wywieźli mnie na taczce. Gdzie Wy ćwiczycie?

W specjalnej sali do ćwiczeń. No i nie mieszkam w bloku. Jak będziesz chodził do ogniska, to powinni Ci udostępnić jaką klasę. Można też od czasu do czasu ćwiczyć z tłumikiem.
Ćwiczu, ćwiczu.
Chodź, zarzępolę Ci na szczypcach duszy mojej!

Awatar użytkownika
maja85
Posty: 5
Rejestracja: sob 01 wrz, 2012

wt 13 lis, 2012

Hej :-)

Fajnie, że do nas dołączyłeś :-) Skrzypce to piękny instrument i warto się bliżej z nim zapoznać ;-)
Jak zapewne zauważyłeś warto tutaj zaglądać bo ludzie są bardzo pomocni. Sama zaczerpnęłam stąd wiele ciekawych i przydatnych dla mnie informacji. Też jestem na początku drogi, ale trzeba ćwiczyć i dać się ponieść muzyce. Z biegiem czasu wypracujesz też swój styl. A co do sąsiadów to muszą nas jakoś znosić ;-) Chociaż tak jak napisała rzepola tłumik to dobra sprawa i warto w niego zainwestować....

Pozdrawiam!

Maja

Awatar użytkownika
DArtagnan
Posty: 2
Rejestracja: pt 09 lis, 2012

śr 14 lis, 2012

Hej Ho :)

Dzięki bardzo za odpowiedz i wsparcie. Za niecałe dwa tygodnie będę coś więcej wiedział, czy swoją naukę gry na skrzypcach będę wspierał gdzieś w szkole muzycznej, czy też u korepetytora, a może jeszcze, inaczej. Dopiero mam otrzymać takie informacje za jakiś czas. Gdy będę coś wiedział na pewno dam znać i zapewne będę prosił również o poradę :) Jak wspominałem wcześniej zakup całego sprzętu będę chciał zrobić najpóźniej w styczniu bądź lutym i od razu ruszyć z całą parą i werwą do przodu z tematem. Aktualnie zakańczam aktualne sprawy, aby mieć wszystko na czysto i móc skupić się na tematyce skrzypiec. Przed zakupem również prosić będę o waszą poradę co do wybranych akcesoriów i instrumentu, ale to za jakiś czas dam znać. Co do tłumika myślę, że to jest to czego mi potrzeba, aby pogodzić grę w domowym zaciszu z domownikami oraz sąsiadami :D Nadal nie mogę wyjść z podziwu, że to się dzieje naprawdę i, że trafiłem na takie wsparcie na tym forum i na tak sympatycznych ludzi. Dzięki Wielkie! :) Jak tam Maja u ciebie z grą? Już zaczęłaś, czy na razie przygotowujesz się, podobnie jak ja na wdrożenie tematu skrzypiec, aby ruszyć z pełną mocą i się uczyć. Napisz jak ci idzie.

Pozdrawiam.

Mariusz.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
maja85
Posty: 5
Rejestracja: sob 01 wrz, 2012

śr 14 lis, 2012

Heja ;)

Jeżeli chodzi o mnie, to znalazłam w końcu dobrą nauczycielkę w Toruniu. Niestety ma tak zapełniony grafik, że będzie dyspozycyjna dopiero pod koniec stycznia.... Ale wiem, że warto na nią czekać bo wybór dobrego nauczyciela, który Cię odpowiednio poprowadzi jest bardzo ważną sprawą. Szczególnie dla osób początkujących jak my.
Hmmm jak to w życiu bywa każdy ma jakieś swoje sprawy i zajęcia bo z czegoś trzeba żyć :) Ja osobiście zawsze miałam dwie pasję.... Jedną z nich była muzyka a drugą projektowanie wnętrz i fotografia. Od jakiegoś czasu wiedziałam już, że etat to nie dla mnie. Dusiłam się w "wąskim" biurze całymi dniami aż chciało mi się krzyczeć w środku. Wiedziałam i czułam, że coś jest nie tak. Moja dusza w głębi artystyczna, była zaśmiecona małostkowymi sprawami nudnego dnia codziennego. Patrzyłam na moje koleżanki, które w większości miały już rodziny i chcąc nie chcąc musiały dusić się na etatach, w głębi pragnąc czegoś innego. Nie chciałam tak skończyć dlatego powiedziałam pas póki jeszcze mogłam będąc sama. Dopiero wtedy poczułam wolność :) Zamieniłam nudną robotę na jedną ze swoich pasji. Aby stać się niezależną i móc robić to czego zawsze pragnęłam- grać na skrzypcach. Na pewno wiele jeszcze przede mną, ale wiem że jak miałam siłę pokonać tyle zawirowań w swoim życiu to nic mi nie stanie na drodze do moich marzeń :) Dzisiaj już wiem, że małymi krokami można zdziałać cuda i do tego dążę :) Wszystko przed Tobą... Lepiej żałować tego co się zrobiło niż tego czego się nie zrobiło.
Obejrzałam Twoje linki i podoba mi się ten styl. Ja marzę o grze na skrzypcach elektrycznych...Podziwiam Vanesse Mae i zespół 4-te. Sama chciałabym w takim grać bo to co robią ze skrzypcami i muzyką jest rewelacyjne!! Czas pokaże jak będzie. Koniec tej prywaty na forum ;)
Super koncert, szacun :)

http://www.youtube.com/watch?v=hcxoCP1-5AY

Pozdrawiam!

M.

Wróć do „Edukacja”