Czyli obecny repertuar własny lub program szkolny. Pochwalcie się kotkami na płotkach, muszkami fejtuszkami ( :P ) albo wymarzonymi i wreszcie dosięgniętymi utworami z wyższych szczebli.
Ja obecnie gram między innymi koncert g-moll Seitza. Naprawdę przyjemny. Ma w sobie wiele zagadnień technicznych i jest niezwykle barwny. Można wydobyć z niego przeróżne emocje, rozwija wiele możliwości interpretacyjnych.
Jestem bardzo zadowolona z mojego programu szkolnego ;) Poza nim gram w duecie z pianistą i mamy w planach sonatę skrzypcową Mozarta KV. 301 :)







